ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach maj 2021 nr 280

Pro Medico • czerwiec 2021 16 ROZMOWA ZMarcinemBurdzikiem, lekarzem i prawnikiem, autoremksiążki„Lekarzwprocesie karnym jako gwarant tajemnicy lekarskiej” rozmawia Piotr Biernat. Nasza słodka tajemnica... lekarska – Zna panprzypadek, kiedy świadomie lekarz złamał tajemnicę lekarską? – Świadomie nie, ale znam wiele takich przykładów, gdy zrobił to nieświadomie – z braku odpowiedniej wiedzy lub przypad- kowo. Gdy np. lekarz zostanie wezwany jako świadek przez prokuratora, to wielu z nas przytłoczonych sytuacją, która dla lekarzy nie jest typowa, pod presją ewen- tualnej odpowiedzialności oraz wobec mnogości przytaczanychprzepisów, odpo- wiada – w dobrej wierze – na zadawane pytania. W takiej sytuacji często dochodzi do ujawnienia informacji objętych tajem- Marcin Burdzik – lekarz, prawnik, doktorant w Szkole Doktorskiej Uniwersytetu Śląskiego, młodszy asystent w Centrum Psychiatrii im. K. Czumy w Katowicach, gdzie odbywa specjalizację z psychiatrii dorosłych; członek Zespołu Prawa Karnego Procesowego w Instytucie Nauk Prawnych WPiA UŚ. nicą lekarską, chociaż z tej ostatniej może nas zwolnić tylko sąd czy sam pacjent. Jest to niezwykle istotna gwarancja proceso- wa, gdyż sąd jest organem bezstronnym, a sędziowie korzystają z przymiotu nieza- wisłości i nie mają interesu w konkretnym rozstrzygnięciu procesowym. W przeszłości zdarzały się również przy- padki nieświadomego łamania tajemnicy lekarskiej wskutek ujawnienia określonych informacji przedstawicielom mediów, np. gdy pacjentem szpitala zostawał tzw. „celebryta”, a dziennikarze próbowali pozyskać informacje na temat jego stanu zdrowia czy rokowań. Warto podkreślić, że jeśli nie mamy wyraźnie wyartyku- łowanej zgody pacjenta na ujawnienie takowych informacji, to nie możemy nic powiedzieć pod rygorem złamania tajem- nicy. Tak samo podczas kształcenia stu- dentów, jeśli nie zanonimizujemy danych pacjenta, to w czasie wykładu czy prelekcji nie wolno nam przytaczać konkretnych przypadków wymienianych „z imienia i nazwiska”. – Dlaczego, choć tajemnica lekarska ist- nieje od czasów Hipokratesa, to ciągle Fot. W. Kot

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5