ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach maj 2021 nr 280

19 Pro Medico • czerwiec 2021 FELIETON Łańcuchem do szpitalnego łóżka Rafał Sołtysek członekPrezydium OkręgowejRadyLekarskiej Co się stało? Mgła to pokowidowa lub też inne niedomaganie, dosyć że w swym majestacie Temida przywiązuje metro- wym łańcuchem ledwie zipiącego, sześć- dziesięcioletniego człowieka do szpitalne- go łóżka... Konkretnie za lewą nogę do sta- lowej ramy. Nie jest to opowieść, która działa się dawno temu, lecz wczoraj. Nie za sied- mioma górami, lecz zdarzyła się bliżej niż w Górach Tarnowskich. Nie opowiedział mi jej bajarz, lecz świadek naoczny. Z pozoru wszystko się zgadzało i było nawet miło. Oto więzienny transport przy- wiózł do szpitala (złego, jak podpowiada rozum) więźnia, którego (dobrzy) straż- nicy z ostrą bronią pilnowali dzień i noc od dwóch lat, tym razem siedząc z nim nawet w sali chorych, żeby (degenerat) nie uciekł. Przy badaniu fizykalnym wyszło, że pod kołdrą znajduje się schowany metrowy łańcuch łączący ramę łóżka z kajdanka- mi na nodze więźnia (dobrze mu tak, bo to pewnie Hanibal Kanibal, podpowia- dał rozum). Ogólnie serce rośnie, jaki sprawny mamy wymiar sprawiedliwości, który zwyrod- nialców, tak jak Bóg katechizmuwileńskie- go z 1833 roku,„za złe (skutecznie) karze”. Przemyślenia te okazały się dziecięco naiwne. Idylliczny obraz państwa epa- tuje nas, co prawda, z ekranu telewizora na co dzień, jednak gdy zajrzy się za tę sce- nografię, można zobaczyć sprawy, od któ- rych włos jeży się na głowie. Filozof powiedziałby, że mniemania zde- rzają się wtedy z wiedzą. W opisywanym dzisiaj przypadku jest to kolizja czołowa, w efekcie której z wiary w sprawiedliwość zostaje paskudna miazga. Co się bowiem okazało?Wiezień był osobą aresztowaną, której winy nadal nie udo- wodniono, a co więcej, wobec której funk- cjonuje domniemanie niewinności. Przez dwa lata państwo nie zdołało skutecznie wykazać mu winy, ale de facto zastosowa- ło wobec niego najwyższą formę restrykcji, pozbawiając go wolności. Z uzyskanych informacji wiadomo, że zarzucanymu czyn polegał na próbie konkurencji z państwem w handlu pewnymi artykułami. Nasz bohater, mimo że jest poważnie cho- ry, nie poddał się jednak. Łzy pociekły mu po twarzy tylko przez chwilę tak, by „kla- wisz”nie widział. W ramach rehabilitacji oddechowej próbował robić... przysiady. Przysiady bowiem, o czym warto pamiętać, gdy- by i na nas przyszła kolej (łatwo bowiem oskarżyć człowieka), to dobre rozwiąza- nie dla osób przykutych łańcuchem. Metr zasięgu absolutnie wystarcza do tej formy aktywności fizycznej. Łańcuch nie dzwoni przy ruchu, więc nie przeszkadzamy sąsia- dom, a do tego nie ranimy własnych nóg, bo stal nie wrzyna się w skórę, gdy stopy utrzymujemy nieruchomo. Ale boleśnie wrzyna się w psychikę... Jednak, jak wiadomo nie od dziś:„Taka już świata złośliwość że prawo rzadko znaczy sprawiedliwość”(Agnieszka Lisak). Fot. Chroma Stock Półnagababka zwagą, córkaUranosa i Gai –Temida, ozdobabiurek prawników, jest nie tylko ślepa. Odnoszę wrażenie, że jest też ostatnio zaburzona poznawczo. Kolokwialnie rzecz ujmując: „nie halo” (można by więc dodać jej do wagi słuchawkę telefoniczną, jako znak jej stanu).

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5