ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach maj 2021 nr 280

Pro Medico • czerwiec 2021 20 dr n. med. Ryszard Szozda biegłysądowy Nieprzestrzeganie zasad Z PAMIĘTNIKA BIEGŁEGO SĄDOWEGO Pewnego razu jedna z prokuratur zleciła mi wydanie opinii w sprawie lekarki, która, nie przestrzegając ustalonych zasad, miała doprowadzić domożliwości ciężkiego uszczerbku na zdrowiu kobietę, któramogła umrzeć. Było to jeszcze przed okresem pandemii. Była sobie lekarka posiadająca kil- ka specjalizacji, pracująca na oddzia- le wewnętrznym w małym szpitalu oraz dyżurująca w godzinach nocnych na izbie przyjęć. Szpital dysponował kil- koma oddziałami, aczkolwiek nie dys- ponował możliwościami wykonywania badań obrazowych, takich jak rezonans czy tomografia. Pogotowie pracowało w systemie, który nakazywał przywie- zienie pacjenta do najbliższego szpitala, w którym – w przypadku ciężkiego stanu wymagającego hospitalizacji – pacjent powinien zostać przyjęty na oddział, powinno mu się wykonać wszystkie niezbędne badania – a gdy nie będzie możliwe leczenie – powinien zostać skierowany do szpitala, w którym będzie taka możliwość. Pogotowie zaś zrealizuje przewóz do 48 godzin. W tym przypadku niestety tak się nie stało. Była sobie kobieta, która w stanie upojenia alkoholowego spadła ze scho- dów. Została znaleziona przez przyjacie- la, który przybył, aby ją odwiedzić. Ten oczywiście wezwał pogotowie. Zespół ratownictwa medycznego przewiózł poszkodowaną – zgodnie z instrukcją postępowania – na izbę przyjęć tego właśnie szpitala. Po wstępnej diagno- styce lekarka (nie zwalniając zespołu pogotowia i nie przyjmując nieprzy- tomnej pacjentki na oddział wewnętrz- ny) odmówiła przyjęcia, wskazując, że nie jest możliwa diagnostyka i lecze- nie w tamtejszym szpitalu. Ratownicy medyczni, wchodzący w skład zespołu, musieli czekać na pacjentkę, którą mieli przewieźć do odpowiedniego szpitala, dysponującego możliwością diagnostyki i leczenia (lekarka podejrzewała bowiem krwawienie wewnątrzczaszkowe). W mię- dzyczasie – po stosownej informacji telefonicznej przekazanej przez ratowni- ka koordynatorowi – nastąpiła dyskusja pomiędzy nim a ową dyżurującą lekar- ką, która odmawiała przyjęcia, aby nie tracić waloru szybkości postępowania. Zleciła zespołowi przewóz do szpitala referencyjnego. I na nic zdały się namowy i zapewne groźby koordynatora. Zespół zabrał poszkodowaną i przewiózł do wskazanego przez lekarkę szpitala dysponującego możliwością diagnosty- ki i leczenia. Tam, po zdiagnozowaniu, dokonano przyjęcia na oddział neurochi- rurgiczny i zoperowano. Stan był ciężki, ale leczenie zabiegowe zakończyło się sukcesem. Przeżyła, ale poprawa (wzmac- niana postępowaniem rehabilitacyjnym) następowała powoli. Rodzina nie rościła sobie pretensji, ale koordynator złożył doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez lekarkę – bowiem mogło dojść do zagrożenia dla zdrowia i życia poszkodowanej wobec nieprzyjęcia jej do szpitala, do którego przywiózł ją zespół pogotowia. Otrzymałem sprawę do zaopiniowania. Po zapoznaniu się ze stanem faktycz- nym, przyczyną odmowy przyjęcia oraz możliwościami diagnostyki i leczenia w szpitalu, w którym dyżurowała obwi- niana lekarka, wydałem opinię, z której wynikało, że gdyby przestrzegano usta- lonych procedur, to doszłoby po prostu do zgonu. A tak, owo nieprzestrzeganie zasad umożliwiło wyleczenie owego sta- nu zagrażającego życiu. A lekarka została uwolniona od podejrzeń. Fot. Chroma Stock

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5