ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach maj 2021 nr 280

Pro Medico • czerwiec 2021 24 POTYCZKI Z HISTORIĄ Zakaz biernych postaw Nakaz ratowania życia bliźniegomożna odnaleźć wTorzewodniesieniach do 1180 r. p.n.e. oraz wTalmudzie. Rzymianie, jako pierwsi na świecie, do opieki nad rannymi mieli przeszkolony personel medyczny. To w cza- sachMarka Aureliuszawojskowa służbamedyczna przyjęławyróżniający ją do dziś symbol –węża oplecione- go wokół drewnianej laski podróżnej. Trudno w to uwierzyć, ale dzisiejsza medycyna ratunkowa wzięła swój początek z medycyny wojskowej i doświadczeń wojennych. Katarzyna B. Fulbiszewska koordynatorOśrodka DokumentacjiHistorycznejŚIL Za współtwórcę systemu ratownictwa medycznego uznawany jest naczelny chi- rurg armii napoleońskiej Dominique J. Lar- rey (1766-1842). Na kartach historii medycy- ny zapisał się jako ojciec segregacji medycz- nej, twórca punktów sanitarnych i pierw- szych lotnych ambulansów zbierających poszkodowanych z pola bitwy. Te„jednostki szybkiego reagowania” transportowały ran- nych do punktów sanitarnych, gdzie lekarze wykonywali niezbędne dla życia operacje. PIERWSZAPOMOC W II poł. XIX wieku genewski finansista i filantrop, świadek bitwy pod Solferino (najkrwawszej bitwy w dziejach Europy), powołał Czerwony Krzyż. Organizacja mia- ła nieść pomoc ofiarom wojen oraz orga- nizować stałą pomoc ofiarom przestępstw i wypadków cywilnych. Wraz z rozwojem przemysłu, w wielu kra- jach Europy pojawiły się organizowane, głównie przez mieszkańców miast, tzw. punkty opatrunkowe. Usytuowane bywały w okolicach fabryk, przy placach publicz- nych czy zbiornikach wodnych. Rewolucja przemysłowa doprowadziła do wzrostu wypadków przy pracy, a po wynalezieniu samochodów i kolei – wypadków komuni- kacyjnych. W 1877 r. w Londynie rozpoczęło działal- ność stowarzyszenie St. John Ambulanse Association, w którego licznych filiach udzielało się bezpłatnej pomocy doraź- nej w nagłych przypadkach, organizowa- ło transport rannych i chorych. W 1879 r. użyto po raz pierwszy określenia pierwsza pomoc. Jednak to nie Londyn jest kolebką pogotowia ratunkowego. POŻARWOPERZE W 1881 r. w wiedeńskiej operze „Ringthe- ater” podczas spektaklu wybuchł pożar. Z powodu złej organizacji działań ratow- niczych i bezradności strażaków wobec żywiołu – życie straciło 386 osób, a drugie tyle zostało poważnie rannych. Rok później z inicjatywy świadka pożaru lekarza wojsko- wego Jaromira vonMundy (1822-1894), przy ogromnymwsparciu jegoprzyjaciela Janahr. Wilczka (1837-1922), powołano Wiedeńskie Ochotnicze Towarzystwo Ratunkowe. Była topierwszawEuropie stała stacja ratownicza do udzielenia pomocy w nagłych wypad- kach. Początkowo siedzibą pogotowia był pałac przyHerrengasse, który na ten cel udo- stępnił hrabiaWilczek. W pogotowiu zatrud- niono 97 studentów medycyny i 36 sanita- riuszy. SamMundy, w zależności od potrzeb, pracował jako lekarz, noszowy lub woźnica. Towarzystwo było finansowane z datków i akcji charytatywnych. Mundy niestrudzenie zbierał fundusze, a nawet sprzedał swój wła- sny dom, przeznaczając pieniądze na rozwój Towarzystwa. Sam zaprojektował karetki konne do przewożenia poszkodowanych, nosze i inne sprzęty. Archiwum NAC. Nowa karetka Lekarskiego Pogotowia Ratunkowego im. Marszałka Józe- fa Piłsudskiego w Poznaniu, dar Generalnej Dyrekcji Służby Zdrowia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych; 11.11.1929 r.

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5