ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach czerwiec 2022 nr 290

11 Pro Medico • czerwiec 2022 Paweł Jasiński członekPrezydiumOkręgowej RadyLekarskiejwKatowicach ZAKUP PRODUKTÓW LECZNICZYCH W HURTOWNIACH FAR- MACEUTYCZNYCH 21 maja 2022 r. weszło w życie rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 7 kwietnia 2022 r. w sprawie podmiotów uprawnionych do zakupuproduktów leczniczychwhurtowniach farmaceutycznych (Dz. U. z 2022 r. poz. 852). Nowe przepisy zastąpiły rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 12 grudnia 2002 r. w sprawie podmiotów uprawnionych do zakupu produktów leczniczych w hurtowni farma- ceutycznej (Dz. U. z 2022 r. poz. 1831). W nowych przepisach utrzy- mano zasadę, zgodnie z którą lekarz lub lekarz dentysta wykonujący zawódw ramachpraktyki zawodowej jest podmiotemuprawnionym do zakupu w hurtowni farmaceutycznej w zakresie produktów lecz- niczych określonych w przepisach wydanych na podstawie art. 68 ust. 7 ustawy Prawo farmaceutyczne – w zakresie przewidzianym w tych przepisach dla lekarza lub lekarza dentysty. Komu potrzebna jest Izba Lekarska? „Jest na Śląsku taka lekarska gazeta, której numer kosztuje 60 zł, a do tego, prenumerata jest obowiązkowa, nawet jeśli tej gazety nie otworzę. Nawet, jeśli folia z opakowania się nie zadra- pie, muszę za nią zapłacić. Bo przecież cóż ja mam z tej Izby Lekarskiej? Nic. Kompletnie nic, a płacić składki muszę. Nikt mi nic nie dał, na nikogo nie mogę liczyć, a do tego jeszcze płacić trzeba nie wiadomo na co.” Kto z nas, czytelników, nie spotkał się z taką opinią wśród grona nas, lekarzy? Ile osób czytających ten artykuł w tym momencie zgadza się z pierwszym akapitem? Na pew- no procent takich osób nie jest mały. Z cze- go to wynika? Czy izby lekarskie rzeczywi- ście zajmują się tylko „przepuszczaniem naszych pieniędzy”? Czy może jednak te symboliczne dla lekarza 60 zł, to dobra inwestycja, z której można skorzystać na różne sposoby? Postaram się przedsta- wić mój punkt widzenia, jako stosunkowo młodego lekarza, rezydenta, a jednocześnie osoby czynnie działającej w strukturach Ślą- skiej Izby Lekarskiej. Miałem ostatnio okazję rozmawiać z człon- kiem naszego środowiska właśnie na ten temat. Poproszono mnie, żeby przedstawić nasze izbowe działanie osobie, która, opła- cając składki lekarskie, tytułowała przelewy w dość infantylny sposób, akcentując swo- je niezadowolenie i zarzucając strukturom samorządowym totalny brak działania. Dowiedziałem się, żemój rozmówca, lekarz, młody specjalista, jest niezadowolony z izb lekarskich, bo ma kiepskie warunki pracy, bo jest przemęczony, bo czuje się wypalo- ny, bomusi dużo pracować, a izba nic z tym kompletnie nie robi. Przedstawiając kolejno działania samorzą- dowe, finansowane ze składek m.in. pana doktora, usłyszałem, że on tego wszystkie- go nie chce i że może płacić nawet więcej, tylko żeby jemu się lepiej pracowało. Odnio- słemwrażenie, żebyła toosoba skrajnie nie- zorientowana co do możliwości samorządu oraz wielu działań, jakiewspólnie podejmu- jemy. Inna zaś osoba, która stwierdziła, że izby są zupełnie niepotrzebne i znowu, zabierają i sprzeniewierzają nasze ostatnie sześćdzie- siąt złotych, w ogóle nie chciała podjąć żad- nej dyskusji.Wymieniając po kolei działania, od rejestru praktyk, przez szkolenia, pomoc finansową, w tym jednorazowe benefity, pomoc prawną, warszawski hotel, konfe- rencje i wiele innych, usłyszałem, że ona tego nie potrzebuje i nie korzysta, więc izby trzeba zamknąć. Obie te osoby były lekarzami pracującymi po wiele godzin w miesiącu. Prawdopo- dobnie poświęcały swoje życie prywatne, rodzinne i hobby dla celów zarobkowych. Nietrudno o wspomniane wypalenie przy takim trybie pracy i życia. W naszym zawo- dzie ciężko o czas na jakiekolwiek dodatko- we zainteresowania, stąd prawdopodobnie wynika brak wiedzy o tym, jak wiele może zaoferować samorząd lekarski. Z drugiej strony, nie można też winić nikogo, poza własną osobą, za wypalenie zawodowe. Ale skoro mamy obowiązek opłacania składek członkowskich, to nietrudno się domyślić, że jakieś profity z tego muszą być i napraw- dę warto poświęcić 15 minut pomiędzy poradniami, żeby przeglądnąć stronę inter- netową ŚIL. Wiele osób oczekuje, że izby lekarskie będą wpływać na zmianę wynagrodzenia, wpro- wadzanie zmian legislacyjnych poprawia- jących warunki pracy, że będą wpływać na Centrum Egzaminów Medycznych, żeby odwołano ustne egzaminy czy udostępnio- no bazę pytań do PES.Wwielu z tych spraw izby mają wyłącznie rolę opiniotwórczą, a ustawa o Izbach Lekarskich nie daje żad- nej decyzyjności w tych tematach. Często odbywają się rozmowy na szczeblu okręgowym czy nawet krajowym, żeby zmienićpewneustawy,aleostatecznedecy- zje podejmuje rząd. Liczba apeli, stanowisk, rozmów i nacisków w sprawie szczepień w najgorszych momentach pandemii była ogromna, ale Ministerstwo Zdrowia realizo- wało politykę rządową, daleką od aktualnej wiedzymedycznej i potrzeb zdrowotnych. W takim razie, skoro muszę zapłacić te 60 zł i nie odwołają mi ustnego egzaminu PES ani nie załatwią podwyżki, to co w zamian? Myślę, że każda osoba, która wykaże mini- mum zainteresowania w tym temacie, nie będzie takich pytań zadawać. Przede wszystkim liczba szkoleń, które się odby- wają przy naszej Izbie, jest bardzo duża. Od dłuższego czasu osoby w trakcie specja- lizacji mogą odbywać obowiązkowe kursy. zarówno z interdyscyplinarnych dziedzin, jak ratownictwo czy zdrowie publiczne, jak również z wielu szczegółowych dzie- dzin. Pozwala to zaoszczędzić czas oraz finanse związane z wyjazdowymi kursami. Pamiętam też, że od zawsze miały miej- sce kursy praktyczne USG, gdzie po raz pierwszy studenci czy młodzi lekarze mieli okazję nauczyć się trzymać głowicę ultra-

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5