ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach czerwiec 2022 nr 290

Pro Medico • czerwiec 2022 18 Z TEKI RZECZNIKA Rzecznik to nie prokurator Poprzedni numer ProMedicobył poświęconywyboromdosamorządunanową, IXkadencję. Przedstawionownim wszystkich kolegów, którzy objęli funkcje w samorządzie. Delegaci zaufali zarówno dotychczasowemu prezesowi ŚILdr. n.med. Tadeuszowi Urbanowi, jak imnie, powierzającnampełnienie funkcji prezesa i OROZnakolejne czte- ry lata.Wybory się skończyły i teraz nastąpił czas pracy. Wieloletnia praca w biurze rzecznika nauczyła mnie, że promowanie wiedzy prawnej w środowisku lekarskim jest konieczne. Lekarze odpowiedzialnością zawodową zaczynają się interesować dopiero wtedy, gdy mają kłopoty z tym związane. A wtedy może być za późno. Stefan Kopocz OkręgowyRzecznik OdpowiedzialnościZawodowej Dla mnie jest to ciągłość poprzedniej kadencji, przed rzecznikami kolejne wyzwania. Czytanie akt, wysłuchiwanie wyjaśnień, podejmo- wanie zawsze – podkreślam – zawsze trudnych decyzji. Jest to o tyle istotne, że decyzje podjęte przez rzecznikamogąmieć kolosalne zna- czenie dla dalszych losów lekarza. Warto zaznaczyć, że liczba skarg, tzw. „merytorycznych”, to znaczy dotyczących rzeczywistego naruszenia przez lekarzy przepisów wykonywania zawodu i KEL, jest mniej więcej na tym samym poziomie. Zdecydowanie wzrosła natomiast liczba skarg pacjen- tów dotyczących niewłaściwego, ich zdaniem, zachowania lekarzy, nierealizowania ich oczekiwań czy uwag w zakresie organizacji opieki zdrowotnej. To, co dziwi, czy wręcz zaskakuje, to sporo skarg lekarzy na lekarzy – i to nie zawsze jest związane z wykonywaniem zawodu – oraz skarg ratowników medycznych na lekarzy. Podczas swojego wystąpienia wyborczego podkreśliłem jednoznacznie, że będę respektował ustawowe granice odpowiedzialności zawodowej lekarzy i lekarzy dentystów. To, że dwóch lekarzy pobiło się o miejsce parkingowe czy lekarz wywołuje awantury w domu, a małżonka lekarza nie chce wpuścić do domu swoje- go męża i tym podobne, nie jest żadnym powodem do rozpatrywania skargi przez rzecznika. Przyjąłem i będę realizować jednolite stan- dardy postępowania w przypadkach naru- szenia przez lekarzy i lekarzy dentystów art. 64 KEL. Naruszenie tego paragrafu może dotyczyć lekarza chorego lub nieodpowie- dzialnego. Nasza reakcjamusi być adekwat- na do przyczyny. Chorego należy leczyć i zapewnić mu terapię. Nieodpowiedzialny lekarz musi ponieść konsekwencje swojego zachowania. Wieloletnia praca w biurze rzecznika nauczyła mnie, że promowanie wiedzy prawnej w środowisku lekar- skim jest konieczne. Lekarze odpowiedzialnością zawodową zaczy- nają się interesować dopiero wtedy, gdy mają kłopoty z tym związa- ne. Awtedymoże być za późno. Samorząd, różnie oceniany w środowisku, najczęściej krytykowany przez tych, którzy dla niego nic nie uczynili, czyli nie zrobili nic dla swojego środowiska, ma na celu, między innymi, zapewnienie bez- pieczeństwa pracy lekarzy i lekarzy dentystów. Służyć temu może przyjęcie jednolitych standardów postępowania. Jest to coś z czym kolejne rządy nie potrafiły sobie poradzić. W bała- ganie lepiej zarządzać (?). Doświadczenie krajów, w których standardy funkcjonują od lat, wskazuje, że są one dobre dla pacjenta, zbawienne dla lekarza i zmo- rą dla prawnika. Wprowadzenie standardów pozwala poprawić dostęp do aktualnej wiedzy medycznej, znacząco poprawić proces decyzyjny, a udziela- nie świadczeń zdecydowanie ograniczy tzw. medycynę defensyw- ną i umożliwi opracowanie jednolitych narzędzi oceny świadczeń. To, co interesuje nas – rzeczników odpowiedzialności zawodowej – będzie stanowić zabezpieczenie przed prawnymi skutkami niepo- wodzeń w leczeniu w przypadku postępowania zgodnego ze stan- dardami. Dla tak zwanej odpowiedzialności zawo- dowej ma to kolosalne znaczenie, lekarze przestaną się bać podejmować decyzje, poczują się bezpieczniej. Chociaż w opinii wielu naszych kolegów rzecznik pełni funk- cję prokuratora, to osobiście nie zgadzam się z takim stwierdzeniem, ponieważ świadczy to o braku podstawowej wiedzy o naszej pracy. Może należałoby się zastanowić, skąd tyle skarg, kto je pisze i z jakich powodów? Pacjenci niejednokrotnie w geście rozpa- czy zwracają się do rzecznika jako ostatniej instancji mogącej im pomóc, ponieważ tam, gdzie się leczyli, takiego wsparcia nie otrzymali. Pacjent musi mieć świadomość, że samorząd lekarski dba również o jego bezpieczeństwo, bo jest to w jego intere- sie. Rzecznik ma bowiem obowiązek badać i uwzględniać wszystkie okoliczności, zarów- no na korzyść, jak i niekorzyść lekarza. Musi być obiektywny. Jeszcze raz gratuluję wszystkim, którzy zostali wybrani na zastępców okręgowego rzecznika odpowiedzialności zawodowej naszej Izby. Mając pełną świadomość ogromu pracy, jaka nas czeka, zwracam się do kolegów lekarzy: nie dokładajcie nam jej jeszcze. Przypomi- nam, że większość konfliktów można rozwiązać bez angażowania rzecznika.

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5