ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach czerwiec 2022 nr 290

7 Pro Medico • czerwiec 2022 Dorota Rzepniewska Pełnomocnikds.Zdrowia Lekarzy iLekarzyDentystówŚIL Lekarze przyznawali wprost, że tyle śmierci pacjentów, ile zdarzyło się w trakcie pandemicz- nego szczytu, nie widzieli w trakcie całej dotych- czasowej kariery zawodowej. U wielu medyków spowodowało to długotrwały stres, uraz psy- chiczny, a nawet traumę. Jako grupa zawodowa lekarzy, jesteśmy na co dzień zaangażowani w tak trudne zadanie, jak służenie ludzkiemu zdrowiu i życiu. Wydawać by się mogło, że codzienne stawanie naprzeciw tych wyzwań miałoby uodpornić nas, lekarzy, na traumę związaną z zagrożeniem życia, które niosła ze sobą pandemia. Okazało się jednak, że w wielu przypadkach tak się nie stało. Pustka po śmierci pacjenta Niektórzy lekarze przyznawali wprost, że tyle śmierci pacjentów, ile zdarzyło się w trakcie pandemicznego szczytu, nie widzieli w trakcie całej dotychczasowej kariery zawodowej. Doświadczenie bezrad- ności lekarzy wobec śmiertelnego wirusa, którego ofiary na covidowych dyżurach liczono w dziesiątkach i setkach, spowodo- wało u wielu medyków długotrwały stres, uraz psychiczny, a nawet traumę. Stan pandemii trwający w naszym kraju praktycznie nieprzerwanie odmarca 2020 r. stał się poligonem, na którym większość z nas była zmuszona podwoić wysiłki, w wielu miejscach diametralnie zmienić postępowanie, znosić uciążliwości związa- ne choćby z koniecznością wielogodzin- nego stosowania zabezpieczeń (strojów ochronnych i masek).Tymczasemużywanie szczelnych strojów ochronnych w znacz- nym stopniu wpłynęło na relacje w pracy pomiędzy lekarzami. Konieczne zabezpie- czenia uniemożliwiły obserwowanie mimi- ki twarzy, która jest istotnym wskaźnikiem relacji międzyludzkich. Noszenie maseczek ochronnych prowadziło niekiedy do nie- porozumień, trudności w komunikacji, a nawet konfliktów. ZATKANYWENTYL BEZPIECZEŃSTWA Ograniczenia w poruszaniu się, związane z pandemią, to także zmniejszenie aktyw- ności pozazawodowej lekarzy, porzucenie swego hobby, uprawiania sportu, podró- żowania. Tymczasem dla lekarzy to swoisty „wentyl bezpieczeństwa”, zarówno w pracy zawodowej, jak i relacjach społecznych. Dzięki temu dbamy o zdrowie somatycz- ne i higienę psychiczną. Przez dwa lata ówwentyl był po prostu zatkany. Pandemia ujawniła nie tylko konieczność wypracowania procedur postępowania, które dawały szansę zapobiegać rozprze- strzenianiu się wirusa, leczenia skutków zakażenia, ale także szczegółowych wytycz- nych – jak postępować w życiu codzien- nym w przypadku zawodowego narażenia na zakażenie. Po pracy wracaliśmy przecież do domów, gdzie w naszym otoczeniu przebywały dzieci, starsi i nierzadko cier- piący na różne schorzenia rodzice. Zatem nie tylko obciążenie nowymi zagadnienia- mi zawodowymi było źródłem stresu, ale także zwykła codzienność w rzeczywistości pandemii, bo przecież jesteśmy ludźmi, mamy rodziców, dzieci, sami chorujemy na schorzeniamającewpływna odporność, a zatem na ryzyko ciężkiego przebiegu infekcji. Należy też wspomnieć o trudno- ściach organizacyjnych i finansowych, które pojawiają się nawet w codziennych wyzwa- niach związanych z ochroną zdrowia, a zostały spotęgowane przez pandemię. One takżemiaływpływna stres i funkcjono- wanie zawodowe lekarzy. Nieodreagowany, skumulowany stres, niesie zagrożenie ostre- go stanupourazowego, który niezaopatrzo- ny –wkonsekwencji –prowadzi do rozwoju traumy, a nawet do przeżycia stresu poura- zowego. Fot. Chroma Stock

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5