ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach czerwiec 2022 nr 290
9 Pro Medico • czerwiec 2022 Agnieszka Wojda Pedagog,tutor,trener kompetencjispołeczno-emo- cjonalnych,córka lekarza – Nie mam już siły... – powiedział Marek i zwiesił głowę. Nastała cisza. – Opowiedz mi o tym – poprosiłam. – Już nie mam siły być lekarzem. Wszyst- ko przez ten cały covid, to był jakiś matrix! Dawniej też bywało ciężko, wiadomo... Człowiek czasem nie wiedział, jak się nazywa – taki był zmęczony. Ale teraz? – Teraz jest inaczej? – Tak... – odparł ze smutkiem. – Co się zmieniło? – dopytuję. – Długo by mówić... – Mam czas. – No, nie czuję już radości. Czasem wydaje mi się, że już nie chcę tego robić. Zwlekam się rano do pracy resztką woli i potem działam już jak robot... Wiesz, robię, co trzeba, ale jakoś tak„na zimno”... Czuję pustkę w środku... Nikt się nawet nie domyśla. – Zakładasz maskę, żeby przetrwać. – Tak. I wiesz, w szpitalu nawet się jakoś udaje. Gorzej w domu. Maska opada. Już nie mam siły grać ogarniętego... Stałem się drażliwy, poirytowany, źle sypiam. Potrafię przeleżeć cały wieczór na kana- pie patrząc w sufit. Już nawet nie chodzę na siłownię... – A Twoi bliscy? Jak na to reagują? – Żona mówi, że mam wziąć się w garść. Że wszystkim jest trudno. Że nie tylko mnie umarli pacjenci i że trzeba żyć dalej. – I jak Ci z tym? – Fatalnie. Czuję się jeszcze bardziej win- ny. Ja naprawdę chciałbym nie czuć tego, co czuję... – Ale czujesz. – I to jest straszne! – A może piękne? Bo straszne to jest raczej udawanie, że się nie czuje tego, co się czuje. – No, może racja z tym udawaniem. Tylko co ja mam zrobić z tym, że czuję się tak beznadziejnie? Jestem wyżęty i wyplu- ty... Miałem pomagać innym, a sam nie umiem sobie poradzić ze sobą. Nienawi- dzę siebie takiego! – Jesteś na siebie zły? – Tak! – Co jeszcze czujesz? – Smutek. Rozczarowanie. Bezsilność. Samotność. Porażkę. Strach. – Rozpoznałeś i nazwałeś swoje uczu- Lekarz z wyładowanym akumulatorem cia, to bardzo ważne. Nie zamiotłeś ich pod dywan, a pozwoliłeś sobie zoba- czyć je i przyznać się do nich. Tak, one są TWOJE, lecz pamiętaj, że nie są TOBĄ. One są INFORMACJĄ. Zobacz, Twój smu- tek mówi: „chciałbym, żeby było inaczej”, Twoje rozczarowanie mówi:„coś się zmie- niło, nie jestem już takim lekarzem, jakim byłem”, a samotność: „chciałbym, żeby ktoś mnie zrozumiał”. – W sumie tak. Fajne te WIADOMOŚCI OD UCZUĆ. Nigdy nie myślałem w ten sposób. I wiesz, jak tak mówisz o tym, to czuję się jakby trochę lżej. Czuję, że nie muszę walczyć. – Bo nie musisz. W walce zawsze ktoś przegrywa, a my chcemy sytuacji win- win. Chodzi o to, żebyś spróbował zaak- ceptować to wszystko, co teraz przeży- wasz, nawet jeśli doznania są przykre. Życie podarowało Ci depresję, żebyś się zatrzymał, skupił na sobie i być może nawet poddał w wątpliwość wszystkie swoje wcześniejsze przekonania o zawo- dzie lekarza. – Chcesz powiedzieć, że mam przestać być lekarzem? – Nie. Chcę powiedzieć, że masz okazję zacząć być INNYM lekarzem. Doświad- czenie choroby jest darem, by skupić się na sobie, by się przeorganizować, by ustawić priorytety. Widocznie bardzo tego potrzebowałeś, a inne łagodniej- sze sposoby nie działały. Teraz pomyśl, co może być Twoim pierwszym małym krokiem ku zdrowiu? – Och, chyba nie masz na myśli psychia- try? Nie jestem chory psychicznie, sam sobie poradzę. Nie będę leżeć na kozetce i zwierzać się obcemu kolesiowi z moich problemów. – Zróbmy STOP. Umiesz już rozpoznawać emocje – co teraz przez Ciebie przemó- wiło? – O, cholera. Złapałaś mnie. To Strach. Boję się, co ktoś o mnie pomyśli, jak się dowie, co przeżywam. – Psychiatra czy psycholog nie jest od oceniania Ciebie. On będzie tylko towarzyszem w Twojej podróży. Jedyną osobą, która będzie z Tobą przez całe Twoje życie i na czyjej opinii powinno Ci zależeć, jesteś Ty sam. Czego chcesz dla siebie? – Chcę czuć się silny, chcę działać, chcę umieć się znowu cieszyć, znowu czuć sens. – I to właśnie sobie daj. Depresja wśród lekarzy to w dalszym ciągu temat tabu, choć skorupa milczenia powoli pęka. Zaczyna się mówić głośniej o stanie zdrowia psychicznego pracowników medycznych i o narastającym wśród nich wypaleniu zawodowym. Niestety, tkwiące w świadomości lekarzy przekonanie, że nie mają prawa „mieć dość”, że nie mogą ujawniać emocji i trudności, bo jest to sprzeczne z profesjonalizmem, prowadzą do tego, że cierpiący medycy rzadko szukają pomocy. Wykonywanie zawodu „pomagacza” jest związane z wysokim ryzykiem wypalenia, dlatego tym bardziej istotne jest szukanie dla siebie możliwości łado- wania akumulatorów i dbania o swoją życiową energię. Zrób to dla siebie, Drogi Lekarzu, w końcu jesteś ze sobą przez całe swo- je życie...
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5