ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach czerwiec 2023 nr 300

Pro Medico czerwiec 2023 18 – Myślę, że prestiż profesora utrzyma się. Natomiast bardziej obawiam się odejść kadry na niższych stanowiskach, jak asy- stentów, adiunktów. Jeżeli asystentowi możemy zaoferować pensję w wysoko- ści 4 tys. złotych, to nie jest to atrakcyjne wynagrodzenie, gdyż lekarze specjaliści mają o wiele większe możliwości zara- biania. Zasadnicza pensja profesora, któ- ra jest w rozporządzeniu ministra, jest porównywalna, a nawet niższa, niż spe- cjalisty w szpitalu. Ratuje nas to, że moż- na jeszcze łączyć pracę nauczyciela aka- demickiego i lekarza w szpitalu, co powo- duje, że w klinikach ten odpływ kadry nie jest tak duży, lecz już bardzo trudno jest znaleźć dydaktyków przedmiotów teore- tycznych. – Od nowego roku akademickiego liczba uczelni kształcących lekarzy wzrośnie do co najmniej 28. W kolejce na wydanie zgody na uruchomienie studiów medycznych czeka kolejnych 11 uczelni. Czy dla Śląskiego Uniwer- sytetu Medycznego będzie to konku- rencja? – My raczej skupiamy się na tym, żeby zadbać o jakość kształcenia na naszej uczelni. Paradoksalnie, kierunek medycz- ny w małych uczelniach, gdzie będzie kształciło się 50 czy 60 studentów, przy grupie nauczycieli entuzjastów, może się udać. Konkurencji się jednak nie boimy, bo liczba chętnych do studiowania medycyny cały czas jest duża, a to zna- czy, że jest to kierunek wciąż atrakcyj- ny. To oczywiście wykorzystują szkoły wyższe w niewielkich ośrodkach. Często są to prywatne uczelnie, gdzie studiuje się za duże pieniądze. – Nie obawia się pan, profesorze, że jak ci studenci z płatnych uczelni medycz- nychskończą studia, topowstaną lekarze pierwszej i drugiej kategorii? Samorząd lekarski już się temu sprzeciwia. – Biorąc pod uwagę tempo, w jakim powstają te uczelnie, dla mnie to też jest niepokojące. Z drugiej strony, są one oceniane, monitorowane i weryfikowane przez ministerstwa i Państwową Komisję Akredytacyjną. Mam nadzieję, że sku- tecznie. W gronie rektorów akademickich uczelni medycznych o tym też rozmawia- my i mamy świadomość, że jakość kształ- cenia musi być bezwzględnie przestrze- gana i baza kliniczna dla tych prywatnych uczelni musi być rzeczywiście bazą speł- niającą wszelkie kryteria. Zobaczymy, jak ta sytuacja będzie się rozwijała. Na pew- no trzeba ją kontrolować, żeby za kilka lat nie było bardziej i mniej wykształconych lekarzy. – I w takiej rzeczywistości SUM otwie- ra swoją filię w Bielsku-Białej. Podobno dlatego, że niektórych studentów nie stać na dojazdy do Katowic i do Zabrza. Naprawdę dlatego? – To był jeden z argumentów za utwo- rzeniem tej filii dla 75 studentów. Wie- dzieliśmy, że władze Bielska-Białej szukają takiej możliwości rozwoju. Bo co tu dużo mówić, nowa medyczna uczelnia to szan- sa dla nas, ale też dla regionu bielskiego i samego miasta. Jest to inicjatywa obar- czona oczywiście pewnym ryzykiem, jak każda tego typu przełomowa dla uczelni decyzja. Społeczność nauczycieli aka- demickich SUM niezwykle pozytywnie na nią zareagowała, opowiadając się za tym przedsięwzięciem. Dla nas dodat- kowym, a może najważniejszym argu- mentem za utworzeniem tej filii, była bardzo dobra baza szpitalna istniejąca w Bielsku-Białej. Myślę o Beskidzkim Cen- trum Onkologii, szpitalach pediatrycz- nym i wojewódzkim. To są miejsca, gdzie spokojnie możemy uczyć studentów, którzy będą mieli wszelkie uprawnienia, W tej chwili największą bolączką są zbyt liczne grupy studentów. Jeżeli na oddział szpitalny przychodzą cztery sekcje, czyli dwadzieścia osób, to student jest tam właściwie tylko gościem. A powinno być tak, jak na sta- żu podyplomowym, że dwie osoby przypadają na jednego pracownika. Wtedy jest szansa, że takie osoby mogą wziąć udział w całym procesie diagnozowania i leczenia w czasie rzeczywistym. jakie mają wszyscy studenci naszego uni- wersytetu. – Na początku swej kadencji obiecywał pan, że uczyni z Uniwersytetu nowocze- sną placówkę badawczą. Udało się? – Powiedziałbym, że na tej drodze do nowoczesnej placówki badawczej jeste- śmy gdzieś w połowie. Już wiem, że ona tak naprawdę nigdy nie będzie miała końca, bo co chwilę rodzić się będą nowe wyzwa- nia, choćby związane z rozwojem sztucznej inteligencji i jej wdrażaniem w medycy- nie. W naukach klinicznych kontynuujemy to, co się działo i w tej specjalności mamy osiągnięcia, które nas wyróżniają w Polsce. Pracujemy nad uruchomieniem Silesia Lab- Med, czyli nowoczesnej sieci laboratoryjnej. Marzy mi się więcej genomiki, więcej medy- cyny spersonalizowanej, ale to jeszcze przy- szłość, choć nie tak daleka. Rozmawiali: Alicja van der Coghen i Piotr Biernat Pełny zapis rozmowy w videocaście pt. „SILne Argumenty” – dostępnym na You Tube, Spotify i Apple Podcasts.

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5