ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach czerwiec 2023 nr 300

Pro Medico czerwiec 2023 22 Upadek malarza Pewnego razu jeden z sądów zlecił mi wydanie opinii na temat ustalenia, czy zdarzenie opisane przez wnioskodawcę spełnia wymogi uznania za wypadek przy pracy. Z PAMIĘTNIKA BIEGŁEGO SĄDOWEGO Dr n. med. Ryszard Szozda biegłysądowy,sędzia NaczelnegoSąduLekarskiego Pewien mężczyzna z wykształceniem podstawowym, wykonujący pracę fizycz- ną jako malarz, doznał urazu, w wyniku którego doszło do kompresyjnego zła- mania jednego z kręgów kręgosłupa szyj- nego, ale bez urazu rdzenia kręgowego. Z tego powodu otrzymał 182 dni zwol- nienia chorobowego, a następnie lekarz orzecznik uznał prawo do świadczenia rehabilitacyjnego „z ogólnego stanu zdrowia”. Komisja podtrzymała to orze- czenie, a organ rentowy wydał stosowną decyzję – od której wnioskodawca się odwołał. Jak wynikało z ujawnionego materia- łu dowodowego, mężczyzna leczył się u kardiologa z powodu wolnej akcji ser- ca. W trakcie pracy doszło do zdarzenia – po pomalowaniu ściany zaczął cofać się i nagle potknął się o szmatę leżącą na podłodze. Przewrócił się i uderzył głową o pustak, tracąc przytomność. Po jej odzyskaniu został doprowadzony do lekarza rodzinnego, który, po zbada- niu poszkodowanego, wezwał pogoto- wie, a to zawiozło mężczyznę do szpitala. Niestety, w materiale dowodowym brak było dokumentacji ze szpitala (SOR i oddział kardiologiczny), ale jak wynika z zapisków, w kolejnym dniu wszczepio- no rozrusznik z powodu MAS (a pobyt nie był związany w jakikolwiek sposób z wypadkiem przy pracy). W trakcie jed- nej z kolejnych wizyt w poradni neurolo- gicznej wskazano, że w SOR wykluczono krwawienie śródczaszkowe, wykazano, że doszło do złamania jednego z krę- gów szyjnych i malarz został przyjęty na oddział kardiologii. Kilka miesięcy po zdarzeniu mężczy- zna zgłosił zdarzenie jako wypadek przy pracy. Zespół powypadkowy wskazał potknięcie się o przedmiot leżący na pod- łodze i uderzenie głową o pustak, a wśród przyczyn pośrednich wymieniono nieod- powiednie rozmieszczenie i składowanie przedmiotów pracy oraz wykonywanie czynności bez usunięcia zagrożenia. Zda- rzenie uznano za wypadek przy pracy. ZUS nie podzielił ustaleń zespołu powy- padkowego i nie uznał zdarzenia za wypadek przy pracy, aczkolwiek nie wskazał, że przyczyną wewnętrzną było uszkodzenie układu bodźcoprzewo- dzącego i faktycznie brak było podstaw do wskazywania jakiejkolwiek przyczyny zewnętrznej zdarzenia. Od takiej decyzji mężczyzna odwołał się do sądu. Otrzymałem zlecenie na wydanie opi- nii w sprawie – czy istniała przyczy- na zewnętrzna zdarzenia i czy można ją uznać za wypadek przy pracy, czy też nie. Po zapoznaniu się z całym materia- łem dowodowym wskazałem, że brak było jakiejkolwiek przyczyny zewnętrz- nej. Przyczyną zdarzenia był zespół MAS, związany z uszkodzeniem układu bodź- coprzewodzącego. Wskazałem, że orzeczenie lekarza orzecz- nika i następnie komisji lekarskiej było słuszne i, biorąc pod uwagę przebyte złamanie jednego z kręgów szyjnych, wnioskodawca wymaga leczenia owego złamania. Stan układu krążenia po wsz- czepieniu rozrusznika był już prawidłowy – w tym doszło do wyrównania ciśnienia. Nie stwierdziłem jakiegokolwiek czynni- ka zewnętrznego, który mógłby spowo- dować wypadek przy pracy, a co za tym idzie, dawałby podstawy do ustale- nia prawa do świadczeń związanych z wypadkiem przy pracy. Niestety, nikt nie zwrócił uwagi, że w takim i podobnych przypadkach doszło do próby wyłudzenia świadczeń. Wiem, że z takimi sprawami ma do czy- nienia wielu lekarzy. Fot. Chroma Stock

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5