ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach czerwiec 2023 nr 300
Pro Medico czerwiec 2023 23 Zapomniani bohaterowie Idea powstania Pomnika Poległych Członków Służby Zdrowia zrodziła się w trudnych czasach. Kraj powoli odbudowywał się po wojnach i walczył z wciąż nękającymi ludność epidemiami, nie zagoiły się jeszcze rany po tragicznym w skutkach przewrocie majowym i widok człowieka w mundurze wciąż budził skrajne emocje, nadciągał powoli kryzys gospodarczy i pod koniec realizacji pomysłu pojawiło się nad Europą widmo kolejnej wojny. Pomysł uczczenia pamięci wojskowej służby zdrowia wwalce o niepodległość pojawił się pod koniec 1926 r. w odezwie do Oficerów Służby Zdrowia wystosowanej przez Szefa Departamentu Zdrowia Ministerstwa SprawWojskowych gen. dr. med. Stanisława Roupperta. POTYCZKI Z HISTORIĄ Katarzyna B. Fulbiszewska koordynatorOśrodka DokumentacjiHistorycznejŚIL Prof. EdwardWitting podczas pracy przy Pomniku Sanitariusza w swojej pracowni przy ul. Senatorskiej 15 wWarszawie; Nationaal Archie, autor: Willem van de Poll 1934 r. Według pierwotnej koncepcji, pomnik sfinansowany przez wojsko miał stanąć na dziedzińcu Zamku Ujazdowskiego – siedziby Szkoły Podchorążych Sanitarnych wWarszawie. Na czele Komitetu Organi- zacyjnego z siedzibą w Szpitalu Ujazdowskim w Warszawie, stanął ówczesny komendant Szkoły gen. dr med. Stefan Hubicki. HOŁDCICHYMBOHATEROM Wiosną 1927 r. idea uległa korekcie. Utworzono Komitet Główny, w skład którego weszli przedstawiciele uniwersyteckich wydziałów lekarskich, Naczelnej Izby Lekarskiej, Polskiego PowszechnegoTowa- rzystwa Farmaceutów, wojskowej i cywilnej służby zdrowia oraz przedstawiciele rządu, towarzystw i PCK (w sumie 65 osób). Pomnik miał oddawać hołd wszystkim imiennym i bezimiennym cichym bohaterom, niosącympomoc bliźniemu nie tylko na polu bitwy, lecz i w czasach pokoju. Rzeźba z brązu ku czci Poległych Członków Służ- by Zdrowia (zwana potocznie Pomnikiem Sanitariusza) miała sta- nąć „na otwartym placu w stolicy Odrodzonej Ojczyzny”. Wtedy też oficjalnie ruszyła zbiórka funduszy. Nie było wątpliwości, kto powi- nien wykonać projekt pomnika. Zaproszono do współpracy uzna- nego artystę, prof. Edwarda Wittinga, autora znanych warszawskich pomników: Ewy (Park Ujazdowski), Peowiaka (przed Pałacem Kro- nenberga), Lotnika (Plac Unii Lubelskiej) oraz projektanta pierwszej wprowadzonej do powszechnego obiegu pięciozłotówki II RP bitej w latach 1928-1932. Gipsowy model o wymiarach 1/3 docelowej wielkości pomnika zaprezentowano po raz pierwszy już w 1927 r. podczas Powszechnej Wystawy Krajowej w Poznaniu. W czasie póź- niejszym można go było podziwiać w holu Zamku Ujazdowskiego (zniszczony w 1939 r.). Prace rzeźbiarskie, odlew w brązie, granitowy cokół, prace przygotowawcze placu itp. wyceniono na niebagatelną kwotę 280-300 tys. zł. W okresie od wiosny 1927 r. do końca 1936 r. na najsłynniejsze konto P.K.O. 14.111 wpłynęło 226 788,13 zł. ŻOŁNIERSKAPIETA Pracę nad modelem gipsowym w rzeczywistej wielkości, gotowym doodlewu, prof.Wittingzakończyłwstyczniu1936 r. Pomnik, symbo- lizujący ideę pomocy bliźniemu, zgodnie z manierą twórczą autora, przybrał formę monumentalną, uproszczoną i bez zbędnych detali. Mistrz dłuta spersonifikował abstrakcyjne pojęcie pomocy, poprzez przedstawienie grupy osób: sanitariusza wwojskowej kurtce i wyso- kich butach podtrzymującego wycieńczonego, rannego, a może już umierającego, młodego żołnierza z obnażoną klatką piersiową i hełmie na głowie, który w zaciśniętej kurczowo dłoni ściska karabin. Siła i magia przekazu tego pomnika tkwi w spokojnej i opanowanej twarzy sanitariusza i mocnym uchwycie, który właśnie symbolizuje tą bezinteresowną pomoc niesioną na polu bitwy. Natomiast na twa- rzy osuwającego się strzelca maluje się cierpienie i ból, ale także cień ulgi, że ktoś przy nim jest i albo ulży jego cierpieniu, albo będzie mu towarzyszył w chwili odejścia. Znawcy tematu znajdą zapewne nie- ścisłości w elementach umundurowania postaci, składając to na karb nieznajomości wzorów umundurowania przez rzeźbiarza. Sanita- riusz ubrany jest w mundur z 1919 r., natomiast hełm żołnierza jest bardziej współczesny – pochodzi z 1931 r. O pomyłce nie ma jednak mowy, gdyż ta rodzajowa scena miała stracić swój realizm na rzecz przenośni. Skoro Sanitariusz –weteranwojenny„ratuje”12 lat później
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5