ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach czerwiec 2023 nr 300

Pro Medico czerwiec 2023 27 Wśród nagrobków znalazłem bliskie sercu postacie w białych fartuchach. Pochówek wśród swoich podopiecznych, którzy wspominają swojego, najpewniej dobrego doktora, to niewątpliwie zaszczyt. To chyba naj- wyższa forma podziękowania. Zapewnia wieczną pamięć. I jeszcze jedno epitafium, niczym zalecenia lekarskie. „I ja też człowiekiem byłem, lecz na śmierć się zapiłem, gdy mnie żona opuściła, to mnie wóda utuliła...” Istotne jest jednak coś innego. Podej- ście do kultu zmarłych. Podstawowa różnica to pojęcie vixit, wywodzące się z łaciny i oznaczające żył. W Rumunii nie obchodzi się Wszystkich Świętych i Dnia Zadusznego. W Kościele Ortodoksyjnym wybiera się datę pamięci. Może to być dzień pochówku, ale też imieniny i w jed- ną z oznaczonych sobót, a w każdym miesiącu jest przynajmniej jedna, rodzina i przyjaciele spotykają się na nabożeń- stwie w świątyni (biserica). Przynoszą swoje pożywienie, wino i kutię. Na specjalnym stole wykładają wiktuały (pomana). Nabożeństwo trwa do trzech godzin. Potem, wraz z darami, które przy- nieśli, idą na grób. Tam przy zapalonych świecach częstują się i rozdają dary. Wielu biednych z tego korzysta. Te wspomnie- nia odbywają się do południa. I nam zda- rzały się w podróżach przed laty takie przygody, ale nie tym razem. Nie byliśmy tam w sobotę. Wśród nagrobków znalazłem też bliskie sercu postacie w białych fartuchach. Pochówek wśród swoich podopiecz- nych, którzy wspominają swojego, naj- pewniej dobrego doktora, to niewątpli- wie zaszczyt. To chyba najwyższa forma podziękowania. Zapewnia wieczną pamięć. I jeszcze jedno epitafium, niczym zalecenia lekarskie. „I ja też człowiekiem byłem, lecz na śmierć się zapiłem, gdy mnie żona opuściła, to mnie wóda utuliła. Patrz- cie, dobrzy przyjaciele i nie róbcie tak jak ja, bo papieros i alkohol zepchną was do dna. Nie gniewaj się na mnie, Matko droga. Módl się za moją duszę do Pana Boga”. Dzisiaj wizyta na cmentarzu jest punktem wycieczek. Komercja niszczy tradycję, ale rozumienie śmierci w Rumunii wymaga studiowania filozofii. Mogę zacytować Mircea Eliade, najwybitniejszego religio- znawcę XX wieku: „Śmierć nie jest postrze- gana jako akt obracania się w nicość, ani jako pseudo-egzystencja zmarłych dusz w podziemnym królestwie. Wręcz prze- ciwnie, uważa się ją za mistyczny akt ślu- bu, za pośrednictwem którego człowiek ponownie zostaje przywrócony naturze. Poprzez akt śmierci duch zostaje wpro- wadzony na nowo do wielkiej kosmicznej rodziny, która w całości jest dziełem stwór- cy”. Dlatego też w Rumunii panny chowa się w sukniach białych, jak do ślubu. A gdybym miał dodatkowo coś polecić kolegom podróżnikom, to pomnik ple- nerowy Brancusiego w Targu Jiu poświę- cony rumuńskim ofiarom I wojny świa- towej. Monumentalne rzeźby/instalacje o nazwach Stół Milczenia, Aleja Krzeseł, Brama Pocałunków i Wieża Nieskończo- ności. Ich symbolika jest przedmiotem setek opracowań. Stół ma symbolizo- wać stół do jałmużny (pomana), brama pozwala na przejście na druga stronę, a kolumna jest drabiną do nieba. Tu zno- wu motyw śmierci i pamięci jest prze- wodnikiem. Współpraca: Dr n. med. Ewa Wojcieszek Zdjęcia Autora

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5