ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach grudzień 2019 / styczeń 2020 nr 265

15 Pro Medico • grudzień 2019 / styczeń 2020 FELIETON Obietnice pozostały, system się sypie Tę populistyczną tezę uparcie powtarzali przed wyborami politycy partii rządzącej, choć w ich kampanii zabrakło konkretnych propo- zycji na temat skutecznej reformy systemu ochrony zdrowia. Pewnie podobnie będzie przed kolejnymi wyborami. Nie wiadomo jednak, czy tym razem suweren uwierzy, bo w rankin- gu uwzględniającymobiektywne parametry, jesteśmy na 23. miejscu spośród 28 krajów UE. Bulwersujące, bo nieprawdziwe, słowa polity- ków przed zapowiadanymi akcjami protestacyjnymi służby zdrowia należy traktować jako wytrysk czystej wazeliny. I tylko tyle, bo jak się przychodzi z pustymi rękami, to trzeba przynajmniej natrętnego bachora pogłaskać. Natręctwo przybrało formę społecznych kampa- nii:„Narodowy Kryzys Zdrowia” i„Polska to chory kraj”, a młodzi leka- rze zalegali na chodniku w okolicy Ministerstwa Zdrowia opakowani w czarne worki do transportu zwłok. Aby załagodzić niezręczną sytuację, przed upływem„kadencji dobrej zmiany”–pogłaskanonaspo łysinie.Tak, po łysinie, boprawie20proc. lekarzy i 30 proc. pracujących lekarek mogłoby złożyć natychmiast wypowiedzenia z pracy i udać się na emerytalny odpoczynek. Wprowadzenie od1 stycznia 2020 r. obowiązkuwystawiania e-recept może zmusić wielu starszych lekarzy do przejścia na stypendium ZUS-u, bo nie wszyscy potrafią lub chcą się tego uczyć. W Polsce brakuje 68 tys. lekarzy (wg OECD – organizacji zrzeszającej kraje o rozwiniętej gospodarce – 30-50 tys.). Mamy najniższy wskaź- nik liczby lekarzy na 1000pacjentówwcałej Unii Europejskiej (2,2-2,4, podczas gdy unijna średnia wynosi 3,6). Kryzys kadrowy w ochronie zdrowia rząd zamierza rozwiązać poprzez zatrudnienie obcokrajow- ców, głównie z Ukrainy i Białorusi. Nowe przepisy mają wejść w życie od 1 stycznia, a projekt ustawy w tej sprawie trafił już do sejmu. Importowani lekarze będą musieli się wykazać znajomością języka polskiego, a zatrudniać ich będą dyrektorzy na tzw. własną odpowie- dzialność, na 5 lat. Osobiście znamdyrektorówdużych szpitali, którzy wcześniej zatrudnili lekarzy zza wschodniej granicy. Dzisiaj katego- rycznie oświadczają, że takiego błędu już nie powtórzą. Obłudnie pochlebna ocena kondycji ochrony zdrowia wywołuje exophthalmos, czyli wytrzeszcz gałek ocznych, niekoniecznie jedynie u lekarzy, lecz także w elektoracie partii rządzącej. Porównując obiet- nice przedwyborcze z ich wdrażaniem– bilans jest żałosny. Utworzenie tzw. sieci szpitali nie skróciło kolejek na izbach przyjęć i w SOR-ach, nie zmieniło także koordynacji leczenia na styku POZ/ szpital. Obietnica, że cena leku refundowanego (8 zł) byłaby niezależ- na od ceny rynkowej – nie została spełniona, tak samo jak dopłaty do leków dla najuboższych. Wprowadzono jedynie listę darmowych lekówdla seniorów 75+. Zapowiadana likwidacja Narodowego Funduszu Zdrowia okazała się nierealna. Walkę z reklamą suplementów diety resort zdrowia porzu- cił i nawet nie przesłał projektu ustawy do sejmu. Programwyborczy mówił o przywróceniu zaufania i godności pracownikom ochrony zdrowia w kontekście płac lekarzy i pielęgniarek, lecz tylko niektóre grupy wywalczyły podwyżki, bo nie wypracowano kompleksowego programu. W ubiegłym roku, pod naciskiem lekarzy rezydentów, uchwalo- no ustawę, która stopniowo miała zwiększać wydatki budżetowe na ochronę zdrowia, a według Naczelnej Izby Lekarskiej obniżono wydatki na służbę zdrowia o 10 mld zł! Jest lepiej?! Na pewno nie! Oczekiwane i przygotowane przez samorząd lekarski zmiany legisla- cyjne z powodu dyskontynuacji międzykadencyjnej trafią do kosza. Do Rzecznika Praw Pacjenta rocznie wpływa ok. 50 tys. skarg doty- czących dostępności do leczenia szpitalnego, ambulatoryjnego, odmowy świadczeń zdrowotnych, niskiej ich jakości lub braku cią- głości leczenia. Rzecznik dopatruje się przyczyn takiego stanu rze- czy przede wszystkim w niewystarczającym finansowaniu, brakach kadrowych oraz problemach z organizacją funkcjonowania podmio- tów leczniczych. Podobne wnioski zawarte są w raporcie Najwyższej Izby Kontroli. Aż 66proc. Polakówoceniadziałalnośćpolskiej służby zdrowianegatyw- nie, z tego 27 proc. zdecydowanie negatywnie, przy czym przyczyny są identyczne: nieefektywne finansowanie systemuochrony zdrowia, nieprawidłowa koordynacja działań w zakresie funkcjonowania pod- miotów leczniczych oraz braki kadrowe. Nie chcę się wypowiadać na temat Kartaginy, ale analogia z koniecz- nością zburzenia tak niewydolnego systemu ochrony zdrowia nasu- wa się sama. MieczysławRohatyński Co trzeci lekarz w Polsce ma ponad 60 lat, a 24 proc. lekarzy uprawnionych do wy- konywania zawodu w 2018 roku miało więcej niż 65 lat. Nie da się ukryć, że system ochrony zdrowia funkcjonuje dziś w znacznej mierze w oparciu o tych, którzy osią- gnęli – lub wkrótce osiągną – wiek emerytalny. Tymczasem ostatnio obwieszczono optymistyczną informację, że publiczna służba zdrowia w Polsce uchodzi za jedną z najlepszych w Europie. Fot. Chroma Stock

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5