ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach grudzień 2020 - styczeń 2021 nr 275
Pro Medico • grudzień 2020 – styczeń 2021 2 Biuro czynne jest w poniedziałki, wtorki i czwartki od 8.00 do 16.00, wśrody od8.00do17.00, awpiąt- ki od 8.00 do 15.00. 32 60 44 276 – główny numer, infor- macja o numerach wewnętrznych ŚIL 32 60 44 257 – FAX 32 60 44 210 – Dział Rejestru Lekarzy 32 60 44 220 – Dział Prywatnych Praktyk 32 60 44 225 – Ośrodek Kształcenia Lekarzy 32 60 44 230 – Składki 32 60 44 235 – Dział Finansowo- Księgowy 32 60 44 237 – Główny Księgowy 32 60 44 240 – Biuro Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodo- wej w Katowicach 32 60 44 251 – Dyrektor Biura ŚIL 32 60 44 253 – Sekretariat Biura ŚIL 32 60 44 290/91 – Dział administra- cyjno-gospodarczy 32 60 44 264 – Redakcja pisma„Pro Medico”: p.biernat@izba-lekarska.org.pl 32 60 44 262 – Ogłoszenia i reklamy w„ProMedico” biuletyn@izba-lekarska.org.pl 32 60 44 260 – Dział Informacyjno- prasowy mediasil@izba-lekarska.org.pl Rzecznik prasowy: a.vdc@izba-lekarska.org.pl 326044265 – Zespół RadcówPraw- nych 32 60 44 270 – Sekretariat Komisji: Bioetycznej, ds. Konkursów i ds. Etyki Lekarskiej 32 60 44 280 – Sekretariat Okręgo- wego Sądu Lekarskiego w Katowicach Śląska Izba Lekarska Dla wielu z nas, dojrzałych lekarzy, którzy wspinali się po szczeblach wiedzy lekarskiej, słowo „jedynka” kojarzy się z pierwszą poprzeczką drabiny udokumentowanego lekar- skiego poznania. Poznania szerszego niż na studiach i sprofilowanego już na naszą spe- cjalizację. Dawała dokument znajomości jej podstaw diagnostycznych i terapeutycz- nych. Zdobyta „jedynka” była przedsmakiem nigdy niekończącej się drogi pogłębiania wiedzy medycznej. Najczęściej po pierwszych trzech latach specjalizacji, po dopuszczeniu przez kierow- nika specjalizacji do zdawania „jedynki”, stawało się we wskazanej przez konsultanta wojewódzkiego Klinice. Najpierw był to adiunkt Kliniki, który egzekwował egzamin praktyczny. Następnie Wysoka Komisja przepytywała z myślenia i zasad wiedzy lekar- skiej. Po zdaniu „jedynki” dostawało się, może niewielki, ale jakże upragniony zawodo- wy tytuł: internista, chirurg lub inny – oczywiście bez dodatku„specjalista”. Ten, kto zdał, pęczniał z dumy i natychmiast wędrował do zakładu pieczątkarskiego. Co taka „jedynka” dawała lekarzowi, a co dawała mu w miejscu pracy? Dla lekarza było to otwarcie drzwi do uzyskania tytułu specjalisty i rozpoczęcia długiej i trudnej do tego drogi. Dawała poczucie większej pewności siebie, rozszerzała możliwości aktywności zawodowej, a nawet, w niektórych znakomitych ośrodkach klinicznych, także nauko- wej. W tych bowiem ośrodkach mądry szef mówił zwykle: najpierw „jedynka”, po niej doktorat, a po uzyskaniu tytułu specjalisty możesz się nawet habilitować . Dla innych wystarczała do rzetelnej pracy z chorymi. W pracy zwiększała możliwości dyżurowania jako nadzór, a w gabinecie prywatnym poprawiała rozpoznawalność. Ale... jak to u nas, w Polsce, przyszła kolejna reforma. Reforma z tych, jak zwykle, dogłęb- nych i dogłębnie przemyślanych, i zmiotła ten funkcjonujący od lat tytuł zawodowy. Teraz słowem „jedynka” oznacza się, serio lub w żartach, zwykle szefa rządu, partii... i innych ważnych ludzi. Jedynka okresowo stała się synonimem partyjno-politycznym dla służb bezpieczeństwa („uwaga!!! jedynka wchodzi, jedynka wychodzi, jedynka prze- mawia...” i tak dalej). Lata z luką specjalizacyjną minęły i powstał system modułowy. System w założeniu podobny do uzyskania „jedynki” po tzw. okresie ogólnym (interna, chirurgia) zakoń- czony testem. Testem, który daje po jego zdaniu pewne uprawnienia, ale nie jest rów- noznaczny z tytułem zawodowym, ani tak naprawdę nie jest istotną zmianą w życiu lekarza. Oczywiście, uzasadnienie reformy było takie, jak zawsze. Bo inni tak mają, bo kraje Europy Zachodniej tak mają, bo istnieje konwencja i mnóstwo innych słusz- nych, podnoszących ego reformatorów argumentów. Skasować. Dać erzac. Poczuć się jak decydent, budujący po zmieleniu do zera tego, co dobre. Nie pamiętać, że lepsze jest wrogiem dobrego. A teraz, w czasach Covidu, jedynkowicze by się przydali... JEDYNKA Z okazji Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku z ży- czeniami wszystkiego najlepszego, trochę wspomnień. Nasze lekarskie wspomnienia, czy nam się to podoba, czy nie, i tak się kręcą wokół medycyny. Powspominajmy więc „jedynkę”. Prof. dr hab. n. med. dr h. c. multi Aleksander Sieroń
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5