ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach grudzień 2021 / styczeń 20222 nr 285

Pro Medico • grudzień 2021/styczeń 2022 10 Dr Marcin Gacek socjolog ipolitolog;pracownik naukowo-dydaktyczny wUniwersyteciePedagogicz- nymwKrakowie Medyku osądź sam. Mieć czy być? Jakiś czas temu na łamach Gazety Wyborczej oraz kilku innych mediów, doszło do gwałtowne- go, na szczęście li tylko retorycznego, pojedynku. Profesor Marcin Matczak starł się na twittero- wej ubitej ziemi z lewicowym posłem Adrianem Zandbergiem o sens pracy po szesnaście godzin dziennie. Prawnik opisał swoje cierpienia młodego Marcina w początkach kariery, a Zandberg kpił z tych wynurzeń, wymierzając celne ciosy opierające się na Kodeksie pracy. Swoje trzy grosze dorzucił Tomasz Lis stwierdzając, że innej drogi, jak ta Mat- czaka,„dla normalnych ludzi nie ma”. Czyli jak nie harujesz na dwa etaty, siedem dni w tygodniu, toś albo nienormalny, albo marny z Ciebie karierowicz. No cóż, typo- we rozterki przedstawicieli klasy próżnia- czej z teorii Veblena. Obydwaj dżentel- meni (jakby co: Matczak i Lis) zapomnieli o starej zasadzie, że pewne rzeczy się robi, ale się o nich nie mówi. Sukces zawodowy świadczy o ich praco- witości sam przez się, a publiczne pod- kreślanie swoich przewag zawsze wypa- da żałośnie. Złośliwcy zaraz zauważą, że liczy się nie czas pracy, a jej efektyw- ność, inni dorzucą coś o pracoholizmie jako przeszkodzie w wychowaniu syna, ps. Mata – „Pierdolę mamę i tatę za te rododendrony, jacuzzi i trzy piętra”. Hejte- rzy zgryźliwie zapytają Lisa, dlaczego nie udało mu się zdrowo połączyć zasuwania na dwa etaty ze startami w maratonach. A skrajnie wyczerpanych medyków pra- cujących w szpitalach i pogotowiach podczas największej fali zachorowań na COVID-19, określano na całym świecie mianem cichych bohaterów walczących na pierwszej linii frontu. I słusznie. Warto bowiem oddzielić dwa etaty z wyboru Matczaków i Lisów, od zmęczenia z prze- pracowania osób z obowiązku ratujących ludzkie życie. Pewien szary człowiek opo- wiadał mi niedawno ze łzami w oczach o tym, jak lekarze z Zabrza uratowali mu życie, operując serce po ciężkim zawale. Mówił o nich per „Ci Pracoholicy”. W jego ustach był to autentyczny komplement. A perspektywa medyków? Powiem z ogródkami. Gdy światowej sławy pił- karzowi Gerdowi Müllerowi zapropono- wano przejście z ukochanego Bayernu Monachium do FC Barcelona, oferując mu przy tym wielokrotną podwyżkę, miał odpowiedzieć: dziennie mogę zjeść tylko jednego kotleta. Każdy medyk i medyczka musi samodzielnie stanąć przed alternatywą mieć czy być , sformu- łowaną przez Ericha Fromma, biorąc pod uwagę to, że od ich bycia zależy życie wielu ludzi. Fot. Adobe Stock

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5