ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach grudzień 2021 / styczeń 20222 nr 285
19 Pro Medico • grudzień 2021/styczeń 2022 JKP: Pracuję jako geriatra 32 lata. Z tej per- spektywy widzę, że jak bumerang wraca problem niedofinansowania opieki geria- trycznej. Pacjent geriatryczny, to pacjent wielochorobowy. Normą jest to, że w wypi- sach stawiamy kilka, a bywa, że kilkanaście, rozpoznań. Diagnozujemy wielokierunko- wo, w tym psychiatrycznie i neurologicznie. Holistyczne spojrzenie na pacjenta seniora obejmuje także rehabilitację. Pacjenta oce- niamy całościowo, zauważając również jego potrzeby po powrocie do domu, gdy wypi- szemy go już ze szpitala. Bywa, że dostrze- żenie tak prostego faktu, jak potrzeba sto- sowania chodzika, chroni seniora przed upadkiem, a czasem ratuje mu życie. Do prawidłowego zdiagnozowania potrzeb pacjentów w wieku podeszłym potrzeba wyedukowanych kadr. NFZ jednak zdaje się nie dostrzegać odmienności geriatrii. W efekcie w mówieniu i działaniu o geriatrii dominuje fasadowość działań decydentów. RS: Dlaczego tak jest? JD: Podstawowe zasady postępowania w geriatrii bardzo by się przydały większości lekarzy, ale opóźnienie we wprowadzeniu nauczania geriatrii do programu studiów medycznych oceniam na minimum 20 lat. Dopiero w 2016 roku wprowadzono zajęcia z geriatrii na wydziałach lekarskich uczelni medycznych jako wymóg, choć geriatrzy prosili o to Departament Nauki w MZ wiele lat wcześniej. Braki w edukacji geriatrycznej, koszty wędrówek starszych chorych powie- lu specjalistach i związana z tym wieloleko- wość, odpowiadają za zespoły jatrogenne, które generują zbędne wielomilionowe wydatki i pogarszają jakość życia starszych chorych. Efekt minionych 15 lat nie pozwala jednak na satysfakcję z roli i miejsca geriatrii w sys- temie. Jest ona nadal dziedziną nieznaną, często myloną z opieką długoterminową, a dla młodszych osób budzącą lęk, przed pójściem do geriatry – „lekarza starców”, do których nie za bardzo chcemy się zali- czać. Zmiana takiego stanu wciąż przed nami. JKP: Kolejnym problemem jest opieka spo- łeczna, a dokładnie brak jej integracji z opie- ką medyczną. Poziom integracji obu sekto- rów odpowiada częściowo za stan, w któ- rym europejski emeryt zwiedza Europę, a polski częściej leży chory w łóżku! Polskiej starości towarzyszy niedostatek, a nierzad- ko ubóstwo. Starość to też niezaradność, a ta stawać sięmoże powodemwykluczenia społecznego. Zwracam uwagę, dla przy- kładu, że w supermarketach dostrzeżono potrzeby ludzi ze spektrumautyzmu, co jest inicjatywą ze wszech miar chwalebną. Nikt jednak nie zauważa potrzeb seniorów z zaburzeniami poznawczymi, niedowi- dzących i niedosłyszących, niesprawnych ruchowo, zagubionych w naszym pędzą- cym, zelektronizowanym świecie. Odsyłanie seniora do portalu e-pacjent czy wymaga- nie np. by „zalogował” się do bankowości internetowej, jest tylko potwierdzeniembra- kuwiedzy na temat ograniczeńw starości. RS: Jak powinno być? JD: Plany na przyszłość mogą dotyczyć stopniowego poszerzania istniejącego aka- demicko-konferencyjnego modelu geria- trii. Od 40 lat mówi się o potrzebie rozwoju geriatrii, na model geriatrii systemowej, w którym z inicjatywy ministra zdrowia lub innego ośrodka decyzyjnego powstaną funkcjonujące w zmienionych warunkach finansowania, oddziały i poradnie geria- tryczne. Powinny one otworzyć możliwość wykonywania uczciwie wycenionej pracy dla zespołów specjalistycznych i warunki do realizacji całościowej oceny geriatrycznej z rehabilitacją. By rozwiać obawy i zwiększyć zainteresowanie pracą z ciężko chorymi starszymi pacjentami, lekarze, pielęgniar- ki i zarządzający liderzy zainteresowani geriatrią na poziomie POZ i szpitali, powin- ni odczuć wreszcie wsparcie systemowe. Szczególne znaczenie nadal będzie miała edukacja geriatryczna, na którą zapotrze- bowanie od lat rośnie. W takim kierunku podąża nasza zespołowa inicjatywa wyda- nia pod egidą PZWL w kwietniu br. książki – przewodnika dla praktyków po współ- czesnej geriatrii pod tytułem„Drogowskazy w geriatrii”. Co do pytania, jak powinno być, mam wra- żenie, że na ożywienie swojej statutowej działalności w obszarze geriatrii oczekuje Narodowy Instytut Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji wWarszawie. Oczekujemy też na pisemne rekomendacje organizacji opie- ki geriatrycznej, jako pokłosie zakończone- go projektu POLSENIOR 2. Jak bez elektroterapii, elektrofizjologii, mikrochirurgii naczyń, nowego typu sten- tów czy endoprotez, nie można sobie wyobrazić kardiochirurgii i ortopedii, a bez powstania Poltransplantu rozwoju trans- plantologii w Polsce, tak bez inicjatywy otwierania oddziałów geriatrycznych nie zbuduje się polskiej geriatrii. RS:CzynieuważaciePaństwo,żewspołe- czeństwiemamywidzenietunelowe,sku- pione tylko na pewnych aspektach opie- kimedycznej i zainteresowanewyłącznie wybranymi okresami życia? Starość jest odrzucana i psychologicznie wypiera- na, a związany z nią temat odchodzenia marginalizowany. Szkoły rodzeniamamy na każdym kroku. Prowokacyjnie zapy- tam, czy„szkoły starzenia”, akceptowania tegocoprzynoszą lata, niebyłyby równie potrzebne? JKP: O starości musimy myśleć od urodze- nia. Dawniej, gdy dominował wielopokole- niowywzorzec rodziny, lekcja życiaprzycho- dziła sama. Każdy obserwował losy bliskich od narodzin po kres życia. Ludzie nie byli zaskoczeni własną i cudzą starością. Spoty- kali się z seniorami, żyli z nimi pod jednym dachem. Nikt też nie zna starości tak dobrze, jak senior. Naukępobieranowięc z pierwszej ręki. Unikanie tematu starzenia się człowie- ka i starzenia się społeczeństwa jest chowa- niemgłowy wpiasek. Geriatrzy chcą pomóc zmienić taką mentalność i „odczarować” to milczenie, pomóc oswoić się z tematem starzenia, pomóc żyć godnie w starości, któ- ra nadejdzie zazwyczaj razem z chorobami. Myślę, że w takiej„szkole”, każdy mógłby też zdefiniować motto swojej drogi życiowej. RS: Napisali Państwo książkę „Drogo- wskazy w geriatrii”. Świetne tytuły roz- działów (m.in.„Mam sto lat”,„Zapomnia- łem!”, „Jak statek z papieru”) zachęciły mnie od razu do jej przeczytania. Czy „Drogowskazy” pomogą w orientacji na bezdrożachwiedzy o starzeniu? JKP: Mamy taką nadzieję. W książce tej staramy się dawać gotowe odpowiedzi na pytania o trudne geriatryczne problemy, poczynając od mechanizmów starzenia, poprzez przybliżanie tematyki cukrzycy, zaburzeń poznawczych, zespołu kruchości, do opisów doświadczeń własnych, w tym z leczenia seniorów chorych na SARS-CoV-2. Wyjaśniamy też odmienności w podejściu do leczenia operacyjnego seniora. Książkę adresujemy do wszystkich zainteresowa- nych, nie tylko geriatrów. Mamy nadzieję, że pomoże ona dostrzec właściwy kierunek worganizacji opieki nadpacjentemwpode- szłymwieku. Unikanie tematu starzenia się człowieka i starzenia się społeczeństwa jest chowaniem głowy w piasek. Geriatrzy chcą zmienić taką mentalność i „odczaro- wać” to milczenie, pomóc oswoić się z tematem sta- rzenia, pomóc żyć godnie w starości, która nadej- dzie zazwyczaj razem z chorobami.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5