ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach grudzień 2021 / styczeń 20222 nr 285

Pro Medico • grudzień 2021/styczeń 2022 2 Biuro czynne jest w poniedziałki, wtorki i czwartki od 8.00 do 16.00, wśrody od8.00do17.00, awpiąt- ki od 8.00 do 15.00. 32 60 44 276 – główny numer, infor- macja o numerach wewnętrznych ŚIL 32 60 44 257 – FAX 32 60 44 210 – Dział Rejestru Lekarzy 32 60 44 220 – Dział Prywatnych Praktyk 32 60 44 225 – Ośrodek Kształcenia Lekarzy 32 60 44 230 – Składki 32 60 44 235 – Dział Finansowo- Księgowy 32 60 44 237 – Główny Księgowy 32 60 44 240 – Biuro Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodo- wej w Katowicach 32 60 44 251 – Dyrektor Biura ŚIL 32 60 44 253 – Sekretariat Biura ŚIL 32 60 44 290/91 – Dział administra- cyjno-gospodarczy 32 60 44 264 – Redakcja pisma„Pro Medico”: p.biernat@izba-lekarska.org.pl 32 60 44 262 – Ogłoszenia i reklamy w„ProMedico” biuletyn@izba-lekarska.org.pl 32 60 44 260 – Dział Informacyjno- prasowy mediasil@izba-lekarska.org.pl Rzecznik prasowy: a.vdc@izba-lekarska.org.pl 326044265 – Zespół RadcówPraw- nych 32 60 44 270 – Sekretariat Komisji: Bioetycznej, ds.Konkursów i ds.Etyki Lekarskiej 32 60 44 280 – Sekretariat Okręgo- wego Sądu Lekarskiego w Katowicach Śląska Izba Lekarska W innych krajach wydłużono czas urlopu, także w trosce o psychikę i sprawność zawodową pracowników. W jednym z numerów naszej Gazety Lekarskiej znalazłem artykuł młodej lekarki, która pisze, że w Skandynawii lekarz może godnie żyć przyj- mując dziennie od 10 do 20 pacjentów. Co ciekawe, jak pisze młoda Pani Doktor, nie istnieje tam praca lekarza w wielu miejscach. Jeden z moich kolegów z Kliniki, gastrolog, wyemigrował do Danii. Przyzwyczajo- ny do naszych wymagań, mając do dyspozycji endoskop (gastro i kolo), rozpoczął to, co robił doskonale w Polsce, czyli badania pacjentów. Ku swojemu zaskoczeniu, po paru dniach usłyszał, że: „proszę, dla dobra swojego i pacjenta, wykonać tylko określoną liczbę badań”. Mniej więcej jedną trzecią tego, co wykonywał w tym samym czasie w Polsce. W naszym kraju lekarz pracujący na jeden etat praktycznie nie istnieje. Dwa, trzy i więcej miejsc pracy to oczywista oczywistość. Dodatkowo, ponieważ dzięki temu stać go na samochód, to jest prawdopodobnie w grupie cwaniaków, którym trzeba by dowalić dodatkowy podatek. Ponieważ średnia wieku lekarzy w naszej ojczyźnie imponuje, bo wynosi między 50 a 55 ukończonych wiosen, dlatego nasze Koleżanki i Koledzy, także na emeryturze pragnąc znaleźć się w grupie chętnych do finanso- wego ogolenia podatkowego, dodatkowo pracują. Czemu? Otóż emerytura siedem- dziesięcioletniej lekarki z dyplomem doktora medycyny i trzema specjalizacjami, po wieloletnim kierowaniu specjalistyczną poradnią, wynosi 2800 polskich złotych. Dlatego jeszcze pracuje. A co by się stało, gdybyśmy zdecydowali się na pracę tylko w jednym miejscu? Bez dodatkowego zatrudnienia w poradni, prywatnej praktyce i dyżurów czasem na obszarze całego Śląska? Odpowiedź jest banalna. Po totalnym zhejtowaniu nas, lekarzy, system ochrony zdrowia by się po prostu zawalił. Można wiele zadekretować, ale nie zadekretuje się, że zasłużony dla tej czy innej par- tii nielekarz, ale zasłużony jej członek, nawet poseł czy senator, stanie się po pocią- gnięciu czyjegoś pióra chirurgiem czy internistą. Ratunku szukają decydenci. Powstają lub mają powstać asystenci lekarza, pielęgniar- ki z prawem wypisywania recept, diagnozujący i leczący fizjoterapeuci i mający sze- rokie uprawnienia ratownicy medyczni. Zwiększa się też liczba studentówmedycyny. Ale dopiero studentów. Lekarza jednak nikt nie zastąpi. Zresztą, brak lekarzy to nie tylko polski problem. Za zachodnią granicą spory procent pracujących tam lekarzy to lekarze z tzw. ściany wschodniej. Za godziwe wynagrodzenie pracują tam na jednym etacie. Może i my się tego kiedyś doczekamy. My? Czy nasze wnuki? O pracy lekarzy piszemy także na str. 6. PROBLEM DO ROZWIĄZANIA? Jak można przeczytać, niektóre kraje skróciły czas pracy swoim pracownikom do czterech dni w tygodniu. Jak z dumą donoszą poświęcone temu badania socjologiczne, wzrosła wydajność, jakość pracy, a – co dla pracodawcy najważniejsze – przy tych samych wynagrodzeniach pracowników i mniejszym czasie pracy, wzrósł zysk firmy. Prof. dr hab. n. med. dr h. c. multi Aleksander Sieroń

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5