ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach grudzień 2022 / styczeń 2023 nr 295
Pro Medico • grudzień 2022/styczeń 2023 16 LIST DO REDAKCJI Szacun… …cum grano salis Warto być pacjentem, bo wtedy wyraźniej widać, jak funkcjonuje służba zdrowia – co opowiem. Skaleczyłem się przy domowych naprawach i zgłosiłem na ostry dyżur. Pielęgniarka, która wpy- chała w ręce młodej lekarce strzykawkę ze znieczuleniem (1% ligno), usłyszała: – Nieee, nie trzeba, to mała rana, tylko cztery szwy. Usiłowanie wbicia jelitowej igły do skóry bardzomniezainteresowało,aleusłyszałem: – Odwrócić głowę! Odwróciłem, ale szarpa- nie ręki nawleczonej na dexon przyciągało uwagę. Ponownie usłyszałem: – Odwrócić głowę! – Ale dlaczego, przecież to moja ręka? – Bo pan mnie peszy, gdyż szyję pierwszy raz – powiedziała lekarka. Sprowokowa- ny niepotrzebnym bólem powiedziałem: – To ja panią doktor speszę jeszcze bardziej i powiem, że jestemchirurgiem. I dodałem: – Jeżeli pani uchwyci igłę w imadło bliżej ostrza, to łatwiej przebije pani skórę… – Faktycznie! – odpowiedziała pani doktor. I to by była dydaktyka, na której poprze- stajemy, zamiast wychowywać przyszłą kadrę fachową wmyśl art. 52 Kodeksu Etyki Lekarskiej –„Szczególny szacunek i względy należą się lekarzom seniorom, a zwłaszcza byłymnauczycielom”. Jako etatowy zgryźliwiec, uważnie prze- czytałem propozycje Pana Doktora Mar- cina Wielińskiego, które zawarł w liście do Redakcji „Pro Medico nr 293” pod tytu- łem: O poszanowanie wzajemne i dodaję szczyptę soli attyckiej. O ile mnie pamięć nie myli, to podobne problemy zgłaszała na poprzednimzjeździe okręgowymPani doktor Ewa Paszek, doma- gając się, aby lekarz traktował pacjenta lekarza jak chorującego lekarza, a nie tylko jako pacjenta. DrWieliński pisał o oczekiwa- niu w kolejkach, sugerując pierwszeństwo w uzyskiwaniu świadczeń, o wzajemnym pomiędzy lekarzami szacunku, o koniecz- ności wprowadzenia nowych przepisów. Niestety, wzajemnego szacunku nie zagwa- rantują nowe paragrafy, a zwyczajowe dwie literki „dr” przed nazwiskiem lekarza w dokumentacji lub na receptach już nie są stosowane, bo tę formę „koleżeńskości zawodowej” bardzo dawno temu zarzu- cono. W aptekach nie używamy już trady- cyjnego, grzecznościowego zwrotu „pani magister”i bezpowrotnie zniknęły tabliczki: „pracowników służby zdrowia obsługujemy poza kolejnością”. Gdy pod koniec XX wieku dokonywały się w naszym kraju przemiany społeczno- ustrojowe, deklarowano powszechny ega- litaryzm, a mając w pamięci profity „czer- wonej burżuazji”, zapowiedziano likwidację wszelkich przywilejów zawodowych. Wszy- scy mieli mieć równo, zgodnie z prawem i sprawiedliwością, żadnych ulg, talonów, trzynastek, deputatów. Lekarze, ze względu na niskie pensje, także otrzymywali depu- tat, czyli część wynagrodzenia za pracę, lecz dostarczaną wnaturze. Ale już tylko najstar- si pamiętają, że dla wszystkich zatrudnio- nych w służbie zdrowia, a nie tylko dla leka- rzy, lekarstwa w aptekach były bezpłatne. W młodości, gdy pokaźną kwotę wydawa- łem na rujnowanie zdrowia, a ceny leków były przystępne dla każdego obywatela, ten dodatek nie był tak istotny, ale dzisiaj, gdy trzeba wydać sporo kasy dla ratowa- nia zdrowia, to ewentualna rekompensata z tytułu utraconego przywileju zawodowe- go jest znacząca. Dotyczy to dużej grupy lekarzy na emeryturze, którzy nadal swoją pracą wspierają kulawy system ochrony zdrowia, łatając kadrowe wyrwy. Wprowadzanie zasad równości obywatel- skiej rozpoczęto od nas – lekarzy i na leka- rzach skończono. Pozostałe grupy zawodo- we utrzymały wszystkie swoje przywileje, które całkiem realnie można przeliczyć na złotówki. Dla rolników składka zdrowot- na jest symboliczna, a korzystają z bezpłat- nego leczenia w 100%. Tak zwane służby (policjanci, żołnierze, stra- żacy, straż graniczna), nauczyciele, górnicy, kolejarze, rolnicy, duchowni, sędziowie, prokuratorzy, parlamentarzyści, energe- tycy, gazownicy, transportowcy, otrzymu- ją odpowiednio do zawodu: dodatkowe urlopy, nagrody jubileuszowe, zwolnienie z obowiązku płacenia składek na ubezpie- czenie społeczne (na emeryturę), minimal- ne składki zdrowotne, deputaty węglo- we, sorty mundurowe, zniżki w opłatach za prąd i gaz, za korzystanie z transportu, za dodatkowe umiejętności, 99% zniż- ki na bilety, także 80% ulgi dla członków rodziny, wcześniejsze emerytury, dodatko- we pensje, krótszy wymiar czasu pracy czy dodatkoweurlopy. Amy – lekarze?Możemy sobie wystawiać recepty, ale z odpłatnością taką, jak dla wszystkich pacjentów. Nie wiem, dlaczego mogę wystawić sobie receptę, a nie mam prawa wypisać skiero- wania na badania finansowane w ramach ubezpieczenia. Termin badania, na pod- stawie skierowania z prywatnego gabine- tu – odpłatnie i zaraz, ale jako świadczenie finansowane ze środków publicznych i zgodnie z przepisami NFZ – to termin za kilka miesięcy. To właśnie dowód nie- doszacowania kosztów procedur medycz- nych, przy porównaniu realnych kosztów i tych finansowanych w ramach NFZ. Zapy- tałem w centrali, czy znajdę diagnostykę w naszym województwie z wcześniejszym terminem, ale, jak mogłem się spodziewać – Śląski NFZ olał to ciepłymmoczem. Moje obserwacje są zgodne z sugestia- mi Dr. Wielińskiego, co opiszę. O kolejce do świadczeń zdrowotnych decyduje lista ewidencjonowana przez NFZ, która jest obowiązkowa dla placówek medycznych mających kontrakt z Funduszem. Dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii (lekarz) Fot. Chroma Stock
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5