ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach grudzień 2023 / styczeń 2024 nr 305
Pro Medico grudzień 2023/styczeń 2024 11 Definicja terapii daremnej wydłużająca jedynie sam proces umierania obejmuje działania, które a priori nie mają na celu wyleczenia chorego. Polega więc na podtrzymywaniu funkcji narządów, bez możliwości osiągnięcia jakichkolwiek korzyści ze strony chorego, nierzadko także przy naruszeniu jego godności. Sceptycyzm zaprzestania Jeszcze o terapii daremnej Tutaj rodzi się jednak pytanie o Ustawę o zawodzie lekarza i lekarza dentysty z roku 1996, a konkretnie art. 30 tejże usta- wy, który mówi, że... Lekarz ma obowiązek udzielać pomocy lekarskiej w każdym przy- padku, gdy zwłoka w jej udzielaniu mogła- by spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub cięż- kiego rozstroju zdrowia oraz w innych przy- padkach niecierpiących zwłoki. Czy wobec tego, w świetle tej ustawy lekarz ma obo- wiązek prowadzenia dalszej terapii, jeżeli uważa, że stała się ona daremną oraz kie- dy i w jakich okolicznościach ma prawo od niej odstąpić? Jest to o tyle istotne, że pomiędzy zanie- chaniem prowadzenia terapii uznawanej za daremną a posądzeniem o świadome, zamierzone spowodowanie śmierci cho- rego (eutanazja) istnieje w moim odczu- ciu – bardzo delikatna granica. I to nawet przy założeniu, że eutanazja jest postę- powaniem aktywnym, w którym bierze udział, oprócz chorego – także osoba dru- ga (lekarz?). Natomiast zaprzestanie tera- pii daremnej, związane jest z obserwacją umierania, w trakcie którego wymagane jest ze strony lekarza wyłącznie dbanie o komfort chorego w ostatnich chwilach jego życia. Ale czy taka obserwacja nie może być zakwalifikowana jednak jako jakaś forma eutanazji? Należy zastanowić się więc, czy w momencie decyzji o przerwaniu tera- pii uznanej za daremną jesteśmy w sta- nie poddać się wyłącznie racjonalnemu rozumowaniu z pominięciem jakichkol- wiek emocji, tak ze strony pacjenta (o ile jest świadomy), jego rodziny, wreszcie lekarza (zespołu lekarskiego). Współczesna neuronauka absolutnie nie uznaje czystej racjonalności, uzna- jąc, że nawet najbardziej sucha w swojej logice aktywność myślowa kieruje się w jakimś stopniu emocjami. Racjonalnie to może decydować wyłącznie sztuczna inteligencja (AI). Czy aby jednak na pew- no? I czy nawet najlepsze prawidła, przepisy regulujące zasady zaprzestania terapii uznawanej za daremną pozwolą bez jakichkolwiek konsekwencji na ich wdrożenie – jeżeli nie będzie dobrej woli osób zaangażowanych (pacjent – rodzi- na, względnie opiekun prawny – lekarz, zespół lekarski). Z drugiej zaś strony kto i jak uchroni tutaj chorego przed naduży- ciami? A jak pisałem powyżej pomiędzy eutanazją a zaprzestaniem uznanego za daremne leczenia istnieje delikatna, wręcz niewidzialna granica. Należy też pamiętać, że odpowiedzial- ność za naruszenie godności chore- go (pomijam tutaj narażenie chorego na cierpienie) oparte jest na trzech prze- słankach, a mianowicie: istnienia same- go dobra osobistego, jakim jest właśnie omawiana godność, jego naruszenie oraz bezprawność działania. Jak chory w skraj- nie ciężkim stanie, nierzadko agonalnym, może odnieść się do tych przesłanek. I kto powinien (w zależności od tego czy cho- ry jest jeszcze świadomy, czy już pozba- wiony świadomości) dokonać oceny, skutkującej ewentualnym zaprzestaniem terapii uznanej za daremną i czy ta ocena mieści się w granicach prawa, czy nie jest ona sprzeczna z normami prawa i kodek- su etyki lekarskiej. Kto i w jaki sposób w ujęciu subiektywnym, odwołującym się do indywidualnych wartości uczuć, życia psychicznego chorego, względnie jego rodziny, ma więc podjąć taką decy- zję? Wydaje się, że ogólne normy doty- czące zaprzestania terapii daremnej, nie powinny być jednak generalizowane, ale ustalane w odniesieniu do poszczegól- nych specjalizacji. Inne będą zapewne reguły obowiązujące w OIOM, inne zaś w oddziałach chirurgicznych, inne wresz- cie – onkologicznych. Dzisiaj wydaje się, że to dopiero począ- tek dyskusji na temat terapii daremnej, jej zaprzestania i ewentualnych skut- ków, zwłaszcza społecznych i prawnych. Chciałbym tutaj jednak przestrzec jesz- cze raz przed możliwymi nadużyciami, aby w przyszłości jakaś szalona ideolo- gia nie adoptowała szczytnych założeń takiego postępowania do swoich być może nawet zbrodniczych celów. Prze- cież Francis Galton w swoich założeniach opracowanych w wydanej w 1869 roku książce Hereditary Genius miał z pewno- ścią szczere i dobre chęci. Zaprzestanie terapii daremnej, związane jest z obser- wacją umierania, w trakcie którego wymagane jest ze strony lekarza wyłącznie dbanie o komfort cho- rego w ostatnich chwilach jego życia. Ale czy taka obserwacja nie może być zakwalifikowana jednak jako jakaś forma eutanazji? prof. dr hab. n. med. Jacek Gawrychowski kierownikKatedry iOddziałuKlinicznego ChirurgiiOgólnej iEndokrynologicznej ŚląskiegoUniwersytetuMedycznego
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5