ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach grudzień 2023 / styczeń 2024 nr 305
Pro Medico grudzień 2023/styczeń 2024 16 Z TEKI RZECZNIKA Godność Czytając po raz kolejny „Myśli i aforyzmy o etyce lekarskiej” z 1899 roku autorstwa dr. Władysława Bie- gańskiego stwierdziłem, że tak naprawdę to od tego czasu niewiele zmieniło się w środowisku lekarskim. Kultura osobista, sposób bycia, umiejętność nawiązywania relacji międzyludzkich, to cechy indywidualne, mające w zawodzie lekarza znaczenie szczególne. Budują zaufanie chorego do lekarza i wzajemny szacunek. Jest wiele czynników, które świadczą o wyjątkowości zawodu lekarza. Wiąże się to oczywiście z wyjątkowymi oczekiwaniami od osób ten zawód wykonujących. Jednym z głównych problemów jakie podejmuje autor to wycho- wanie „młodzieży” lekarskiej i rola nauczycieli w zawodzie leka- rza. Uczeń od swego mistrza czerpie nie tylko wiedzę, lecz także sposób traktowania chorych—pisał ojciec polskiej szkoły filozofii medycyny dr Władysław Biegański. Nie wgłębiając się w szczegóły muszę stwierdzić, że podczas rozmów z młodymi, ale i starszymi lekarzami problemy z tam- tych czasów są tożsame z tymi, z jakimi mamy do czynienia obecnie. Przed rzecz- ników trafiają koledzy, dla których kodeks etyki lekarskiej, przepisy wykonywania zawodu, są albo im obce albo lekcewa- żone. Spotkania z lekarzami pozwalają na stwierdzenie, że nie zmienia się posta- wa lekarzy wobec pacjentów, kolegów oraz samych siebie. Gdzieś po drodze gubi się szacunek dla kolegów oraz pacjentów. Pytani o to koledzy zwracają uwagę, że pro- blem godności zawodu jest nieistotny w dobie rosnącej konkurencji, trudności w uzyskaniu specjalizacji, braku solidar- ności zawodowej itp. Czy w takiej sytuacji dbanie o godność zawodu lekarskiego ma w ogóle sens? Osobiście stoję na stanowisku, że lekarz powinien dbać o swoją godność i zawsze o niej pamiętać. Jego profesja jest bardzo specyficzna, a w dzisiejszych czasach, trze- ba o tym pamiętać jak nigdy. Nie wprowadzając patetycznego tonu, lekarz musi w pierwszej kolejności pamiętać, że jest człowiekiem. Nie trybikiem słabo naoliwionej maszyny przyczyniającej się do zbędnej biurokra- cji i formalizacji leczenia. Gdzie mnoży się procedury, tam znika zaufanie do lekarza. Godność lekarza wynika ze szczególnego charakteru zawo- du. Zawodu, który pomimo licznych perturbacji od lat znajduje się w czołówce zawodów największego zaufania społecznego. Ratowanie ludzkiego życia, leczenie, zapobieganie chorobom – to czynności najbardziej doniosłe i wyjątkowe. Od lekarza wyma- ga się spełnienia tych zadań i to bez prawa do pomyłki. Dlatego lekarz nie może zapomnieć o godności nie tylko swojego zawodu, ale i godności pacjenta. Takt, kultura osobista, sposób bycia, umie- jętność nawiązywania relacji między- ludzkich, to cechy indywidualne, mające w zawodzie lekarza znaczenie szczególne. Budują zaufanie chorego do lekarza i wza- jemny szacunek. Jest wiele czynników, które świadczą o wyjątkowości zawodu lekarza. Wiąże się to oczywiście z wyjątko- wymi oczekiwaniami od osób ten zawód wykonujących. Rzecznicy odpowiedzialności zawodowej mogliby przytoczyć liczne (moim zdaniem zbyt liczne) przykłady, kiedy lekarze naru- szają godność swoją i zawodu. Bo, czy adept sztuki medycznej, który ma odebrać podczas oficjalnej uroczysto- ści najważniejszy w swoim życiu dokument – Prawo Wykonywania Zawodu, powinien zgłaszać się po niego w stroju zupełnie nie odpowiednim do miejsca i sytuacji – krótkie spodnie, adidasy, sukienka ładna, ale plażowa. Czy taki strój świadczy o tym, że jest to dla nich ważny moment w życiu? Czy młody lekarz, który zgłasza się do izby lekarskiej załatwić swoją sprawę, może obrażać pracowników wywołując awantu- rę w stylu„spod budki z piwem”? Czy ci młodzi ludzie, będąc nawet dobrymi specjalistami, będą lekarzami w pełnym tego słowa znaczeniu, bo przecież: „Narusze- niem godności zawodu jest każde postępowanie lekarza, które podważa zaufanie do zawodu” (KEL). Zatem w naszym, lekarzy, interesie leży, aby strzec godności zawodu i lekarza, a do kolegów odnosić się z życzliwością, nie podważając zaufania do nich. Stefan Kopocz OkręgowyRzecznik OdpowiedzialnościZawodowej
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5