ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach grudzień 2023 / styczeń 2024 nr 305

Pro Medico grudzień 2023/styczeń 2024 23 Gaudeamus igitur? Czy naprawdę mamy powód do radości, gdy Ministerstwo Edukacji i Nauki chce zagłady gronostaja? Sympatyczny Mustella erminea, choć jest gatunkiem chronionym, zostanie wytępiony. Komu ssaki miłe – apeluję: ratujmy te bezbronne zwierzęta. Nie żądam trzech „nie”, jak w przypadku ostatniego referendum... Proszę jedynie o jedno odważne „nie!” dla tej zaplanowanej, bezprzykładnej eksterminacji. Symbolemnaszej akcji niech będzie„Dama” Leonarda, w ramionach której schronienie znalazł ostatni polski gronostaj. FELIETON Sodomia i Gomoria Rafał Sołtysek wiceprezesOkręgowej RadyLekarskiej Wszytko to z powodu masowego otwie- rania szkół wyższych (w tym medycz- nych), a co za tym idzie, galopująco wzra- stającej populacji Magnificencji Rekto- rów (to właśnie poprzez konieczność ich odziania w gronostajowe płaszcze nad- ciąga zagłada gatunku Mustella). Kto żyw, otwiera dzisiaj uczelnie – „w kinie, w Lublinie, wmetrze i w swetrze”. Jesienne inauguracje roku akademickie- go odbywają się wśród mchów i paproci na nieużytkach, gdzie GPS i diabeł mówi dobranoc, w wynajętych pustostanach, obok sklepu z majtkami i salonu tatuażu. Wszędzie znajdujemy jakąś nową, mocno nieletnią„Almę Mater”. Przepis na sukces takiej fituliten-uczelni, tj. zarobienie kasy (czesne po 30-60 tys. za rok), jest prosty: trzeba skądś wytrza- snąć przynajmniej docenta. Może być mocno przechodzony, byle tylko nie wstydził się temu cyrkowi przewodni- czyć i trzymał jako tako pozycję werty- kalną na czas inauguracji. Rektor z niego jak malowany, co autorytetem siwizny przyprószy niedoskonałości tzw. uczel- ni. Następnie – trzeba dziekana – tu jest łatwiej, skoro Alma Mater nieletnia to i dziekan też może (ostatni, jak czyta- łem w prasie, ledwie skończył studia!). Do tego z bólem serca odżałować trzeba parę złotych na senat z łapanki. No i już można zbierać wymarzone czesne! Cała ta granda jest organizowana na ska- lę masową, jak czytamy w prasie:„od paź- dziernika przyszli lekarze będą kształcić się na aż 39 wydziałach lekarskich, ale 20 z nich nie ma szpitali klinicznych”. Aż jedenaście uczelni kształci lub będzie kształcić lekarzy, mimo negatywnej Fot. Chroma Stock oceny Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Medycynę otwarła nawet politechnika. To, że nie ma na to zgody „PAKI”, nikomu w niczym nie przeszkadza. Tego sezonu widziałem już ślubowanie studenckie w pociętych gaciach (u ślubu- jącego na razie), siedzących na krzesłach członków pocztu sztandarowego i kie- runki kształcenia zbliżające się do astro- logii stosowanej. „Sodomia i Gomoria”, jak mawiał kla- syk. Są tacy co pytają (brawo NIL!). Czy cały ten fituliten-gescheft nie podlega pod jakieś paragrafy o wyłudzenie kasy od naiwnej, acz zamożnej młodzieży, której sprzedaje się marzenia, bezcenne tylko dla jednej ze stron. Są i tacy co słyszą, jak Stańczyk siedzący w fotelu, patrzy na te „gronka pedago- giczne” z zadumą, co rozpaczy bliska, i szepcze coś o królestwie (albo jakoś tak podobnie tylko zamienia literki). Idźmy dalej, Ministrowie! Genialny pomysł „sprzedał” mi kolega: zakładajmy e-uczelnie kierowane przez jego magni- ficencję AI (sztuczną inteligencję). Było- by to o tyle fair, że nie obrażałoby to tej prawdziwej. Tym, którym zda się jednak, że chylę czoła przed uznanymi Uniwersytetami, chciałem odpowiedzieć: nic bardziej mylnego. Bo oto za zasiłki, którymi (m.in. mnie) raczyły w ramach tzw. pensji wykła- dowcy, nie opłaciłbym nawet wymiany chłodnicy w dziadowskim samochodzie i może zdarzyć się taki figiel, że kiedyś, ktoś z owych uczelni na za(...) -tybrzu, powiedzmy, kupi sobie kosę. Potem „wysiecze” wkoło trawy, a potem konkretnie zapłaci paru bystrymnaukow- com, których skazano by na śmierć gło- dową wmurach jakiejś szacownej Akade- mii, co „Mater” może i jest, ale na pewno nie „Alma”. Jeżeli tych paru bystrzaków, rozhula prawdziwą naukę, to pogoni zakurzonym autorytetom takiego kota, że spłoną wstydem, widząc ich impact factory.

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5