ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach grudzień 2023 / styczeń 2024 nr 305
Pro Medico grudzień 2023/styczeń 2024 25 Reklama prawdę ci powie? POTYCZKI Z HISTORIĄ Katarzyna B. Fulbiszewska koordynatorOśrodka DokumentacjiHistorycznejŚIL Jak świat światem handel zawsze związany był z reklamą, która w zależności od epoki przybierała różne formy.W pierwot- nej wersji to usatysfakcjonowany klient polecał rodzinie lub znajomymprodukt bądź usługi, z których był zadowolony. Chęć dotarcia do szerszej grupy odbiorców spowodowała rozwój marketingu wraz z jego wszystkimi negatywnymi zjawiskami. Usługi medyczne, a tym bardziej środki lecznicze, także dotknięte zostały inwazją świata reklam. Przed II wojną światową polemiki wywoływały reklamy i ogłoszenia nie tylko gabinetów lekarskich, ale i farmaceutyków. Duże firmy farmaceutyczne, jak i sami aptekarze zauważyli konieczność rekla- mowania swoich wyrobów. Było to zro- zumiałe zwłaszcza, gdy weźmie się pod uwagę dynamiczny rozwój przemysłu farmaceutycznego w okresie między- wojnia (w ciągu 20 lat liczba zakładów farmaceutycznych wzrosła od 62 do 487 w 1939 roku). Powszechnie stosowane znaki firmowe na opakowaniach przesta- ły być wystarczające. Slogany reklamowe i bogate w swej graficznej formie reklamy prasowe zapełniały szpalty prasy codzien- nej i czasopism. Nazwy leków musiały być „chwytliwe”i przypadać do gustu zarówno lekarzom, jak i pacjentom. Reklama miała przyciągnąć uwagę i wywołać chęć kupna. Mówiło się wtedy, że trudniej jest wymy- ślić atrakcyjną nazwę dla nowego leku (od razu sugerującą na jakie jest dolegli- wości), niż opracować jego recepturę. W OPARACH ABSURDU W latach 20. zawładnęły rynkiem właści- wie dwa popularne specyfiki: „Reformac- kie pigułki z Zakonnikiem” oraz „Proszki i tabletki z Kogutkiem”, opatrzone dodat- kowym, tajemniczym napisem „Migreno- -Nervosin”. I w zasadzie mogły pozostać tylko te dwa, bo te miały leczyć najważ- niejsze dolegliwości. „Kogutka” polecano na przeziębienie, grypę, newralgię, bóle zębów, ból głowy, migrenę, bóle artretyczne, a pigułki„Refor- mackie” na regulację żołądka, cierpienia wątroby, otyłość, artretyzm, uderzenie krwi do głowy, hemoroidy, ale przede wszystkim przy skłonnościach do obstruk- cji i na przeczyszczenie. Przechodzień na ulicy był atakowany albo przez widok Kogutka, albo przez Zakonnika. Nie dziwi więc, że słynny duet największych prze- śmiewców tamtych czasów: Julian Tuwim i Antoni Słonimski w dodatku primaaprili- sowymw„Kurierze Polskim”(1920 r.), obok nonsensownych wieści z kraju i ze świa- ta zamieścili pastisz gazetowej reklamy. Na wzór „Reformackich” tradycyjnych tabletek o działaniu „łagodnie przeczysz- czającym”, padła propozycja skorzystania z innego produktu: „Tamare indienne – Łagodnie przeczyszcza nie przerywając snu”. Współcześnie to wzór inteligentnego, zabawnie ironicznego podejścia do wci- skanych nam, nikomu niepotrzebnych, pozbawionych jakiegokolwiek sensu reklam. Duży dystans do reklamy mieli też sami farmaceuci. Legendarną stała się anegdo- Zbiory ODH ŚIL: ulotka reklamowa i oficjalne reklamy leków drukowane w dziennikach urzę- dowych Izb Lekarskich z 1938 r.; butelka po leku „Motofer” – „znakomity środek (...), łatwo- strawny i nie psuje zębów (…)”; butelka po „Dialu” oraz numery jeden na przedwojennym rynku aptecznym słynne: „Proszki z kogutkiem” i „Motopiryna”. Fot. Katarzyna B. Fulbiszewska
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5