ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach kwiecień 2023 nr 298

Pro Medico kwiecień 2023 11 Z TEKI RZECZNIKA Źle się dzieje na SOR-ze Są takie tematy, które choćby nie wiadomo ile razy były poruszane, wracają jak bumerang – najczęściej w różnych konstelacjach. Takim koronnym przykładem są szpitalne oddziały ratunkowe. Pisali o nich chy- ba wszyscy zainteresowani problemem i to w różnych aspektach – SOR-y były chwalone, krytykowane, oceniane. O tym, że w SOR-ach dzieje się źle, niech świadczy fakt, że problemy, z jakimi się borykają, stały się obiektem zainteresowania Komisji Ekspertów ds. Zdrowia działającej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich, NIK-u, i w niektórych przypadkach prokuratury. W szpitalnych oddziałach ratunkowych, jak w soczewce skupiają się wszystkie problemy całego naszego systemu ochrony zdrowia – od kondycji społeczeństwa zaczynając, poprzez brak rozwiązań systemowych i uwarunkowań prawnych, kończąc na zagadnie- niach związanych z pracą personelu. O tym, że w SOR-ach dzieje się źle, niech świadczy fakt, że problemy, z jakimi się borykają, stały się obiektem zainteresowania Komisji Ekspertów ds. Zdrowia, działającej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich, NIK-u, i w niektórych przy- padkach prokuratury. Wnioski z tych kontroli są wielowątkowe. Wadliwie skonstruowany system powodu- je, że ponad 70-80% pacjentów powinno uzyskać pomoc w POZ lub nocnej i świą- tecznej opiece zdrowotnej, Bezpośrednią konsekwencją tych zjawisk jest to, że oddziały ratunkowe są przecią- żone do takiego stopnia, że przyjmowanie pacjentów w stanie nagłego zagrożenia życia i zdrowia jest zaburzone. Wydarzenia, jakie miały miejsce w nie- których szpitalach, ujawniły braki i niedo- skonałości w funkcjonowaniu systemu, rozpoznania stanu zdrowia oraz udziela- nia pomocy pacjentom zgłaszającym się do SOR i wymagającym natychmiastowej interwencji. Stwierdzane nieprawidłowości, skutkujące niejednokrotnie tragicznymi zdarzeniami, to jednak tyl- ko część problemu. Nie można bowiem zapominać o tzw. czynniku ludzkim. Skargi pacjentów, Rzecznika Praw Pacjenta oraz prokuratury wska- zują, że w wielu przypadkach jest to niewłaściwe zachowanie kadry, i to zarówno lekarzy, jak i personelu średniego. Nierzetelne prowadzenie dokumentacji, brak zasad segregacji medycznej, nie- badanie pacjentów, niewłaściwe warunki udzielana pomocy, brak staranności w zakresie informowania oraz brak właściwego nad- zoru nad pacjentem – to główne bolączki i tematy skarg. Można tylko ubolewać, że jest ich coraz więcej i niestety w większości przypadków są zasadne. Art. 8 Kodeksu Etyki Lekarskiej mówi, że lekarz powinien prze- prowadzać wszelkie postępowanie diagnostyczne, lecznicze i zapobiegawcze z należytą starannością, poświęcając im niezbędny czas. Według panującego orzecznictwa, staranność ta powinna być nawet wyższa niż prze- ciętna, ze względu na przedmiot zabie- gów leczniczych, jakim jest człowiek i skutki, które często są nieodwracalne. Z definicji, szpitalny oddział ratunkowy to jednostka wyspecjalizowana w zakre- sie udzielania świadczeń zdrowotnych niezbędnych dla ratownictwa medycz- nego, udzielająca świadczeń opieki zdro- wotnej osobie w stanie nagłego zagroże- nia zdrowotnego, ale zgodnie z obowią- zującymi przepisami wykonywania zawo- du. Specyfika pracy w SOR nie zwalania lekarza z ich przestrzegania. Aby opisać główne zarzuty zawar- te w skargach, w zasadzie musiałbym powtórzyć to, o czym wielokrotnie pisa- łem. Niewłaściwy – a w zasadzie brak – nadzoru lekarskiego i pie- lęgniarskiego nad pacjentem w SOR, brak właściwej komunikacji lekarza z pacjentem lub jego opiekunem, brak empatii i to, co jest dla lekarza najbardziej niebezpieczne: brak badania pacjenta. Stało się chyba niechlubną tradycją w niektórych placówkach, że po pobieżnie zebranym przez ratownika wywiadzie zleca się badania dodatkowe, a badanie fizykalne pacjenta uważa się za zbędne. Może nie wszyscy pamiętają, że lekarz co do zasady ma obowią- zek osobistego zbadania pacjenta. Oznacza to, iż jeżeli tego nie zrobi, to istnieją podstawy do stwierdzenia, że lekarz dopuścił się błędu w diagnozie. Stefan Kopocz OkręgowyRzecznik OdpowiedzialnościZawodowej

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5