ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach kwiecień 2023 nr 298

Pro Medico kwiecień 2023 13 rowań na SOR-y i przepychania pacjentów na zasadzie „byle nie u nas”, to ta reforma będzie bez sensu. – Tych ministerialnych programów było jużwiele.Terazmówi sięodużychpienią- dzach na wyposażenie oddziałów ratun- kowych. – To bardzo dobrze, tylko że główne problemy tych oddziałów biorą się z bra- ku personelu. W tej chwili brakuje pielę- gniarek, bo starsze odeszły, a młodym do pracy się nie spieszy. I mamy lukę pokoleniową. Zresztą po covidzie wiele pielęgniarek i lekarzy też zrezygnowało z pracy i nikt ich nie zastąpił. – To co zrobić, żeby lekarzy na SOR-ach było więcej i żeby nie traktowali tej pracy jak karę? – Dla mnie to nie była kara, ale fanta- styczna zawodowa przygoda. Trafiłem na świetne zespoły, w których bardzo dużo się nauczyłem. I wielokrotnie zdo- byta w młodości wiedza i umiejętności przydały mi się na kolejnych etapach mojej medycznej kariery. Myślę, że jeśli ktoś chce specjalizować się w inter- nie, chirurgii, ortopedii, traumatologii, to powinien przejść obowiązkowy staż kierunkowy właśnie w oddziale medycy- ny ratunkowej. Tylko że młodzi ludzie nie chcą pracować 24 godziny w tak ciężkich warunkach, denerwować się po nocach, jeździć karetką, walczyć o życie innych kosztem swojego czasu prywatnego. – Pan, doktorze, też powiedział dość i uciekł z SOR-u rozwijać się gdzieś indziej. I to z wielkim powodzeniem. – Nie, nie uciekłem od tej pracy, ale, gdy osiągnąłem, co się dało, poszedłem inną drogą. Teraz z satysfakcją patrzę na moich asystentów, którzy angażu- ją się, jeżdżą karetkami, chłoną wiedzę tam, gdzie są najbardziej potrzebni, czyli na SOR-ach. W wielu z nich widzę same- go siebie sprzed lat i wiem, że będę mógł na nich liczyć. Nauczą się tego samego, co ja, czyli odpowiedzialności za zespół i pacjenta, ciągłej potrzeby samokształ- cenia i wyciągania wniosków ze swoich decyzji i pokory wobec tego zawodu. Dla mnie to takie spełnienie zawodowe. – Tak wygląda, że to praca dla pasjo- natów, którzy lubią adrenalinę, ryzyko, uwielbiają się sprawdzać w trudnych sytuacjach. No ale czy na pasjonatach da się zbudować sprawny system opie- ki ratunkowej? – Nie da się. Dlatego potrzebne są roz- wiązania systemowe i sięgające do pod- staw tej specyficznej dziedziny medycy- ny. Do tego teraz doszła obawa lekarzy przed odpowiedzialnością cywilną i kar- ną za błąd lekarski, o który przy takiej pra- cy nie jest trudno. Ponadto wielu nawet wybitnych lekarzy to indywidualiści, a praca na SOR-ze to typowa gra zespo- łowa. Dlatego, aby pracować w ratownic- twie, trzeba mieć do tego predyspozycje i nie każdy lekarz do tego się nadaje. Pełny zapis rozmowy w videocaście PT. „SILne argumenty” dostępnym na You Tube, Spotify i Apple Podcasts. Dr n. med. Sebastian Kwiatek: Pacjent zawsze ma przeświadczenie, że jest ciężko chory i musi być natychmiast przyjęty. Fot. W. Kot

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5