ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach kwiecień 2023 nr 298

Pro Medico kwiecień 2023 16 Polemika w sprawie pozycji kobiety w chirurgii Tym razem do napisania felietonu zainspirował mnie wywiad z dr Renatą Popik – chirurgiem, który został przeprowadzony 7 lutego 2023 roku w programie Videocastu zatytułowanym„Zszyci stereotypami”. Dysku- sja dotyczyła pozycji kobiet we współczesnej chirurgii i ich statusu. Pani Doktor przedstawiła tam kobiety, również siebie, jako ofiary dyskryminacji ze strony chirurgów – mężczyzn, co przekłada się przede wszyst- kim na ograniczenie możliwości ich awansu zawodowego. Przy okazji dyskusja toczyła się również wokół kobiet chirurgów, jako obiektu żartów, czy wręcz seksistowskich zachowań. Temat tyleż modny, co z pew- nością potrzebny. Tylko czy problem ten przez Panią Doktor nie został wyolbrzymiony? Zbiegiem oko- liczności, początek mojej kariery zawodo- wej związany jest z kliniką, w której razem ze mną pracowało wiele kobiet, specjalizu- jących się w chirurgii, stanowiących w tym czasie blisko 1/3 zespołu i nie przypominam sobie, aby z powodu różnicy płci dochodzi- ło do jakichkolwiek incydentów, o których wspominała Pani Doktor. Zresztą każda z koleżanek kształciła się zawodowo, rów- nież rozwijała naukowo, doktoryzując się na równi z nami – mężczyznami. Podobnie też jak my, mężczyźni, kobiety miały tyleż samo obowiązków, co przywilejów. Mało tego, w pewnym okresie szefem kliniki, w której pracowałem, była kobieta i to wła- śnie ona ustalała reguły i zapewniam, że nie zawsze były one miłe dla nas – mężczyzn, podobnie jak uwagi czynione pod adresem „rodu męskiego”. Chciałoby się więc rzec, że punkt widzenia zależy od punktu sie- dzenia. Czy wobec tego jest jakikolwiek sens dys- kusji na temat, kto jest lepszym, bardziej precyzyjnym chirurgiem, kto jest bardziej przydatny – kobieta, czy mężczyzna, czy lepszy jest chirurg, czy chirurżka.To ostatnie pojęcie, będące przykładem feminatywu, jest dla mnie osobiście nowotworem słow- nym (brrr...), nad którym dyskusja chyba jest jeszcze bardziej dziwaczna niż swego czasu prowadzona na temat, czy w odnie- sieniu do kobiety powinno się używać for- my pani minister czy pani ministra. Piszę to znając stanowisko autorytetu w dziedzi- nie językoznawstwa, jakim bez wątpienia jest profesor Jan Miodek, który, uważając poprawność i dopuszczalność takiego sfor- mułowania, dodaje jednak, że przeszkoda w upowszechnieniu słowa chirurżka leży w naturze jego artykulacji. I z pewnością słusznie. Jednocześnie przytacza też frag- ment wypowiedzi jednej z posłanek, tu cyt.: Podkreślanie obecności kobiet w języku zwiększa ich szanse na zaistnienie w prze- strzeni publicznej. Tylko czy aby na pewno w tymprzypadku? A jeżeli ktoś chciałby jed- nak bardzo w zawodzie chirurga wyróżniać kobietę, to czy nie ładniej brzmi – specjalist- ka wdziedzinie (zakresie) chirurgii? W chwili obecnej w woj. śląskim czynnie wykonujących zawód chirurga jest około 930 osób, z czego 140 to kobiety. I w ska- li kraju przypuszczam, że jest to porów- nywalny odsetek. Brak pewności wynika z rozbieżności w ocenie liczby aktual- nie praktykujących chirurgów w Polsce (od 8500 – 9500 wg Naczelnej Izby Lekar- skiej, 5500 – 6000 – Eurostatu, aż po liczbę około 4000 wg Konsultanta Krajowego ds. chirurgii ogólnej). Ale należy pamiętać, że obecnie wśród przyjmowanych na stu- dia medyczne około 80% to kobiety i trud- no jest nawet dyskutować, że w najbliższej przyszłości specjalizacja chirurgii ogólnej nie ulegnie feminizacji. I to pomimo że jest to specjalizacja ciężka, wymagająca wielu poświęceń, wyrzeczeń, nieprzespanych nocy. Wydaje się jednak, że jest to jedyny ratunek dla poprawy warunków leczenia chirurgicznego w naszym kraju, albowiem spośród wszystkich krajów europejskich – Polska posiada najniższy odsetek chirurgów na 100 tys. mieszkańców. Może zatem war- to pomyśleć o branżowych przyszpitalnych żłobkach i przedszkolach, z pewnością nie tylko dla kobiet chirurgów – matek, ale dla całego żeńskiego personelumedycznego. Przed laty, w roku 2005, ukazał się artykuł pt. „Aktywność filozoficzna kobiet w Grecji okresu klasycznego” na łamach biuletynu Analiza i Egzystencja, w którym autorzy wskazują na charakter patrialchalny kultu- ry tamtych czasów, w którym to stosunki Kwestia miejsca kobiet w hierarchii zawodowej (tutaj: chirurgii) stanowi problem etyczny i nie jest rozwiązana do końca. Jednakże wydaje się, że pro- blemu tego nie należy rozpatrywaćwyłączniew tych kategoriach, zaś ocenie powinny być poddawane przede wszystkimmechanizmy, które do takiej sytu- acji prowadziły lub prowadzą, w tym przede wszyst- kim stereotypy społeczne i kulturowe. prof. dr hab. n. med. Jacek Gawrychowski kierownikKatedry iOddziału KlinicznegoChirurgiiOgólnej iEndokrynologicznejŚląskiego UniwersytetuMedycznego

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5