ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach kwiecień 2023 nr 298
Pro Medico kwiecień 2023 24 Rękopisy nie płoną W 1818 r. ukazał się Pamiętnik Towarzystwa LekarskiegoWileńskiego, który zapoczątkował modę na tworzenie czasopism reprezentujących towarzystwa lekarskie, uczelnie, kliniki, szpitale, a także pojedyncze osoby. Rozwój tego piśmiennictwa przebiegał różnie, w zależności od zaboru. POTYCZKI Z HISTORIĄ Najbardziej znanym w zaborze rosyjskim czasopismem była Gazeta Lekarska (War- szawa 1866-1921), założona przez profe- sorów Szkoły Głównej; w zaborze austriac- kim Przegląd Lekarski (Kraków 1862-1921) – organ Oddziału Nauk Przyrodniczych i Lekarskich Towarzystwa Naukowego Krakowskiego; a zaborze pruskim Nowi- ny Lekarskie (Poznań 1889-1950), organ Wydziału Lekarskiego Towarzystwa Przyja- ciół Nauk Poznańskiego. Rok 1918 przyniósł nam długo oczekiwa- ną wolność, a wraz z nią ożywienie życia społecznego, naukowego i gospodarcze- go. Wraz z rozwojem medycyny i powoła- niem do życia wydziałów lekarskich przy reaktywowanych uniwersytetach, jak rów- nież tworzeniem się nowych specjalizacji lekarskich, nastąpił rozwój fachowej prasy. Pisma, w których zaistnieć chciał każdy, kto parał się medycyną, pełniły przede wszyst- kim funkcję forum wymiany doświadczeń i poglądów, jak również były miejscem na publikację osiągnięć naukowych. Choć o stopniu ich „naukowości” decydował głównie skład komitetu redakcyjnego, poziom zamieszczonych w nim prac i oczy- wiście adresat. ZŁOTE CZASY PRASY LEKARSKIEJ Szacuje się, że w latach 1923-1939 ukazy- wało się rocznie od 60 do 80 czasopism lekarskich i pokrewnych (np. farmaceu- tycznych, weterynaryjnych), przeznaczo- nych dla lekarzy i medycznego personelu pomocniczego. Lata 20. to złoty okres dla tego typu periodyków, przede wszyst- kim ze względu na wyrównanie opóźnień spowodowanych brakiem własnej pań- stwowości, a co za tym idzie zróżnicowa- nym poziomem nauczania medycyny, jak również podyktowane potrzebą podziału na specjalizacje. W tym czasie pojawiło się ponad 25 monotematycznych tytułów, wskutek czego prawie każda dziedzina medycyny miała swój periodyk, a nawet kilka. „Liderem” wydawniczym była chirur- gia ze swoimi: Przeglądem Chirurgicznym i Ginekologicznym, Polskim Przeglądem Chirurgicznym, Chirurgią Kliniczną, Chirur- gia Clinica Polonica (obcojęzyczna) i Chi- rurg Polski. W tym okresie nadprodukcji, który nie odpowiadał ani prawom podaży, ani pra- wom popytu, wiele z tych czasopism uka- zywało się w krótkim okresie, w małym nakładzie. Te, które przetrwały, wegeto- wały na rynku z przyczyn finansowych: drogiego składu, druku i papieru. Redak- cje, widząc jedyną szansę na przetrwanie na rynku, łączyły się w jeden tytuł, tworząc czasem dość skomplikowane fuzje. I tak np. w 1921 r. Przegląd Lekarski połączył się z Lwowskim Tygodnikiem Lekarskim (1906-1921), tworząc Polskie Czasopismo Lekarskie, które to rok później połączyło się z Gazetą Lekarską, dając tym samympoczą- tek Polskiej Gazecie Lekarskiej (wydawana do 1939 r.). ZWIASTUNI POSTĘPU W okresie przedwojnia największą poczyt- nościąwśród lekarzy cieszyły sięwspomnia- na już Polska Gazeta Lekarska oraz poznań- ski dwutygodnik Nowiny Lekarskie. Polska Gazeta Lekarska była pismem niezależnym, organem kilkunastu Towarzystw i Stowa- rzyszeń, skupiała się głównie na sprawach zdrowia i lekarzy. W pierwszym numerze Gazety, redaktor, prof. Stanisław Ciecha- nowski, w artykule wstępnym precyzyjnie określił misję gazety: „czasopisma lekarskie są zwiastunami postępu, posłami wiedzy, drogowskazami nowych torów (...). Istnie- nie czasopism wypełniających całkowicie zadania ciążące na prasie lekarskiej, jest w każdym kraju miarą prawidłowego stanu i rozwoju medycyny.” Profesor zwrócił także uwagę na fakt, że jeżeli nie ma się takich czasopism, to korzysta się z wydawnictw obcych, a „żywienie się cudzą strawą sprawia zależ- ność od cudzej myśli, osłabia napięcie i samodzielność własnej pracy i uczy lek- ceważenia rodzimej twórczości”. Oprócz publikowania prac fachowych, w miejscu poświęconym na problematykę społeczną zamieszczano sprawozdania, komunikaty i informacje, na podstawie których czytel- nicy mogli śledzić np. proces powstania samorządu lekarskiego. Na łamach uni- kano polityki, nie zamieszczano publicy- styki społeczno-lekarskiej i nie ujawniano sympatii politycznych. Wraz z wybuchem wojny zaprzestano druku Polskiej Gazety Lekarskiej. Jej przeciwieństwem były Nowiny Lekar- skie (wydawane od 1888 r.). W latach 20. właśnie w Wielkopolsce i na Pomorzu znajdowało się centrum Związku Lekarzy Polski Zachodniej, więc nie dziwiło nikogo, że Nowiny stały się trybuną do prezento- wania jego poglądów. W 1922 r. problema- tykę społeczną zdominowała sprawa kas chorych. To właśnie Nowiny upowszechni- ły spór o kontrakty pomiędzy Związkiem Lekarzy Polski Zachodniej a miejscowym oddziałem Kasy Chorych. Dzięki temu tytu- łowi lekarze z całego kraju dowiedzieli się o ekonomicznym sednie sprzeciwu Związ- Katarzyna B. Fulbiszewska koordynatorOśrodka DokumentacjiHistorycznejŚIL
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5