ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach kwiecień 2020 nr 268

Pro Medico • kwiecień 2020 16 ROZMOWA Z kardiochirurgiem, prof. dr. hab. n. med. MarianemZembalą, dyrektoremŚlą- skiego CentrumChorób SercawZabrzu, rozmawia Piotr Biernat. – Podczas uroczystej gali z okazji pań- skiego 70-lecia, przez godzinę lały się potoki słodkich słów, gratulacji, podziękowań, pochwał. A Pan? Jakiś taki zamyślony... Co Pan wtedy myślał? – Po pierwsze, czy nie za długo to trwa, a ponadto przypomniało mi się, gdy mama mówiła, że jak cię synku trzy razy w ciągu dnia pochwalą, to uważaj, żeby ci woda sodowa do głowy nie uderzy- ła. Bo o to łatwo w takich momentach, a jabyłemwychowywany tak, żeby zawsze utrzymać dystans do siebie. Z drugiej strony pomyślałem, że jednak mi się uda- ło, że dożyłem tylu lat, a nie było to takie oczywiste. Kiedy w Paryżu miałem udar, to pierwszą moją myślą było: co z moją kliniką, co z moim Zabrzem? Teraz, pół- tora roku po udarze, wiem, że nie wrócę do operatywy, ale mentalnie funkcjonuję całkiem jeszcze dobrze i najważniejsze, że spełniłem wymagania profesora Religi. Mam następców i wierzę, że są lepsi ode mnie. Każdy z nas powinien – jak mawiał profesor Religa – mieć swojego następcę, lepszego od nas, bo inaczej nie ma postę- Pacjenci to moje ślady na ziemi W przypadku lekarza najważniejszym, co po sobie zostawiamy, to pamięć i opinia chorych. Dlatego ten zawód jest tak niezwykły i fascynujący, bo my zostawiamy ślady po sobie w postaci wyleczonych ludzi. pu. Ponieważ bardzo o to dbam, dziś mogę mieć poczucie spełnienia. – No ale cenę za to zapłacił Pan profe- sor niemałą... – Kto chce coś osiągnąć, płaci za to swo- ją cenę. Każdy chce przejść przez życie zostawiając po sobie ślad. Jedni odci- skają go w marmurze, a inni na piasku. W przypadku lekarza najważniejszym, co po sobie zostawiamy, to pamięć i opi- nia chorych. Dlatego ten zawód jest tak niezwykły i fascynujący, bo my zostawia- my ślady po sobie w postaci wyleczonych ludzi. A cena za to? Dla lekarza zabiego- wego to nic nadzwyczajnego. Nasze życie osobiste, rodzinne czy jakiekolwiek inne, musimy podporządkować temu, co dzie- je się z pacjentem. Czasem, gdy mamy zaplanowany weekend albo wyjazd na urlop, musimy powiedzieć sobie i naj- bliższym, że muszę wracać do szpitala, bo sytuacja wymaga naszej obecności. I nie ma rady. To muszą wiedzieć ludzie chcący wiązać się z lekarzami, którzy z pasją traktują swój zawód. Czasem to trudna sytuacja dla wszystkich i dla niektórych to zbyt wysokie wymagania. Fot. archiwum ŚCCS

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5