ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach kwiecień 2020 nr 268
Pro Medico • kwiecień 2020 18 JAK TO ROBIĄ W SZWECJI Najdroższa profilaktyka tańsza, niż najtańsze leczenie W ostatnich latach pojawia się coraz więcej niepokojących danych odnoszących się do stanu zdrowia jam ustnych Polaków. Chciałabym więc podzielić się moimi spostrze- żeniami dotyczącymi profilaktyki stomatologicznej w kraju, gdzie od ponad dziesięciu lat przyszło mi żyć i pracować, czyli w Szwecji. Widzę, że mimo kolejnych debat, progra- mów, akcji czy analiz dotyczących profi- laktyki oraz prób podejmowania działań edukacyjnych, nadal w Polsce nie widać zbyt dużych efektów. Nasz północny sąsiad od lat słynie z dobrej i efektywnej służby zdrowia. Dotyczy to również opieki stomatologicznej, któ- ra w latach 70. XX wieku poddana zosta- ła długoletniej reformie. Upłynęło wiele lat i nadal widać efekty tego procesu. Jest on doskonalony i dopasowywany do aktualnych warunków, jakie przynosi życie. Na szwedzkim przykładzie widać, jak potrzebna i ważna jest kompleksowa reforma stomatologii – dziedziny medycy- ny, która, jak mi się wydaje, w Polsce zbyt mało jest doceniana... Podstawą każdego działania w odniesie- niu do społeczeństwa jest dogłębna ana- liza istniejącego problemu, aby w efekcie zastosować mniej więcej jednolity trend obejmujący swym zasięgiem cały kraj. Ideą wszystkich działań w służbie zdrowia jest dążenie do ujednolicenia leczenia i pro- filaktyki w całym kraju tak, aby pacjent w Malmö otrzymał taką samą pomoc, jak pacjent w Kirunie oddalonej o ponad 2000 km. Nasuwa się proste pytanie: jak oni to robią? STOMATOLOGICZNYTEAM Stomatologia w Szwecji jest w większości publiczna. Istnieje również ograniczony sektor prywatny, ale i on działa w całości w oparciu o ogólne zasady refundacji kie- rowane przez odpowiednik polskiego NFZ, czyli Försäkringskasa. Publiczna dentystyczna służba zdrowia obejmuje dorosłych i dzieci oraz pacjentów niepełnosprawnych. Jest ona powszechna, jednolita, skoncentrowana na potrzebach pacjenta, efektywna, nowoczesna, oparta na standardach krajowych, osiągalna przez pacjenta w wyznaczonych ramach czaso- wych, skomputeryzowana i udokumento- wana, a – co najważniejsze – bezpłatna dla dzieci w wieku do 24 lat oraz sprawiedliwie refundowana dla dorosłych i niepełno- sprawnych. Podstawę tego systemu tworzy jednost- ka zwana teamem stomatologicznym, w skład którego wchodzą: lekarz stomato- log, asystentka, higienistka, technik i opie- ka specjalistyczna. Zadania lekarza stomatologa i technika nie odbiegają od warunków polskich, ale asystentka, higienistka i opieka specjali- styczna ma trochę inny zakres działań niż w Polsce, więc warto się im przyjrzeć bliżej. ASYSTENTKA STOMATOLOGICZNA Jest bardzo wszechstronnie wykształcona i odznacza się rozległą wiedzą praktyczną i teoretyczną. Jej zadaniem jest czynna asysta, uzupełnianie dokumentacji przed badaniem i leczeniem (anamneza, wyko- nanie zleconych zdjęć rtg, uzupełnienie statusu), opieka nad zaopatrzeniem kliniki w leki i materiały, wykonywanie znieczuleń nasiekowych, sterylizacja, rejestracja oraz administracja w zakresie podstawowym. Warto wspomnieć w tym miejscu o spe- cjalnej asystentce profilaktycznej, która jest obecna w każdej przychodni stoma- pasją, czasem przeczuciem. Dlatego ważne, żeby wciąż stawiać sobie wysoko poprzeczkę. – To Pan kiedyś mówił, że aby osią- gnąć sukces w medycynie, trzeba żyć w takim wojskowym drylu. Dotyczy to przyszłychmistrzóww zawodzie, czy także zwykłych lekarzy, którzy nawet nie chcą zdobywać medycznych Hima- lajów? – Ja mam olbrzymi szacunek do tych, których Pan nazywa zwykłymi lekarzami. Oni, nie mając dostępu do najnowszej techniki, często dokonują wielkich rzeczy. Mają doświadczenie i pasję. O sukcesie w tym zawodzie nie decydują bowiem stopnie naukowe. Tak naprawdę one nie mają wielkiego znaczenia. Nie patrzcie więc koledzy lekarze na tytuły, ale na to, co ta osoba robi dla chorych. A pyta pan o dyscyplinę? To powiem, że gdy sześć lat byłem w Holandii, tam zobaczyłem, że każdy bardzo solidnie przygotowu- je się do każdego dnia. To, co w muzy- ce nazywa się poczuciem taktu i rytmu, potrzebne jest nam codziennie. Możemy dzień zacząć od biadolenia i lenistwa, ale możemy z uśmiechem stanąć do służby choremu. Tak ważny jest pierwszy tego dnia kontakt osobisty chorego z leka- rzem czy pielęgniarką. Wiem oczywiście, że każdy z nas ma kłopoty i trudno wciąż mieć przyklejony uśmiech. Trzeba jednak umieć problemy osobiste zostawić przed drzwiami szpitala. To się należy naszym chorym. – Czy dzisiejszy lekarz powinien być „człowiekiem renesansu”? Pytam Pana o to profesorze, bo Pan, obok mistrzo- stwa w medycynie, jest mistrzem żeglar- stwa, pasjonatem kultury, muzyki, a nawet pisze wiersze. Nie szkoda czasu, nie rozprasza się Pan zbytnio? Przecież w tymczasiemógłby Pan uratować jakie- goś człowieka? – Drogi Panie, nieprzypadkowo w środo- wiskumedyków jest wielu ludzi o szerokich horyzontach, muzyków, literatów, malarzy, fotografików, sportowców. Szukamy wciąż realizacji siebie, żeby być coraz lepszym, pełniejszym, żeby dzięki tym zaintereso- waniom wydobyć z siebie nowe pokłady umiejętności, których dotychczas u siebie nie dostrzegaliśmy. Nie żałuję ani jednej chwili, którą poświęciłem moim zaintere- sowaniompozamedycznym. Może właśnie dzięki nimbyłem i jestemspełnionym leka- rzem – dla dobra siebie i moich chorych.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5