ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach kwiecień 2020 nr 268

Pro Medico • kwiecień 2020 20 – Jeszcze kilkadziesiąt lat temu lekarze żywo dyskutowali, czy mówić pacjento- wi o rozpoznaniu choroby nowotworo- wej i niekorzystnym rokowaniu. Wielu uważało, że tzw. białe kłamstwo jest nie tylko dozwolone, ale konieczne. Z bie- giem lat odchodzono od tej praktyki, często na rzecz bezwzględnej szczerości z pacjentem. –Mówimy o dwóch skrajnych sytuacjach w komunikacji z pacjentem – pierwsza, wywodząca się z paternalistycznej relacji lekarz – pacjent, to ukrywanie prawdy przed pacjentem w imię wyższych wartości (,,dla dobra pacjenta”). Druga to tzw. model ame- rykański, czyli konkretna i rzeczowa infor- macja o diagnozie i rokowaniu, podana bez względu na okoliczności. Żadna z tych opcji nie jest wzorcowa i uniwersalna. Zasadą, jaką należy się kierować w relacji z pacjen- tem, jest dostosowanie przekazywanych treści do sytuacji i potrzeby konkretnego pacjenta. Przedprzekazaniemniepomyślnej informacji obowiązkiem lekarza jest zatem zbadanie, czy pacjent jest na taką infor- mację gotowy. Niepomyślna informacja to taka, która w niekorzystny sposób może wpłynąć na postrzeganie swojej przyszło- ści przez pacjenta. Od stopnia rozbieżno- ści między tym, jak swoją obecną sytuację ocenia pacjent a rzeczywistością medycz- ną, zależeć będzie waga przekazywanej informacji. Aby ją ocenić, należy rozpoznać, co pacjent już wie o swoim stanie zdrowia oraz zbadać, ile chce wiedzieć. Podczas rozmowy, której celem ma być przekazanie niepomyślnej informacji, pytam pacjenta, czy chce taką treść usły- szeć. Zasygnalizowanie niepomyślnego charakteru przekazywanej treści literatura tematu nazywa „strzałem ostrzegawczym” – mówię na przykład, że informacja, którą mam do przekazania, nie jest dobra. Jeśli pacjent da mi przyzwolenie na kontynu- owanie, mogę tę trudną informację prze- kazać. Jeśli jednak pacjent wyraźnie powie, Czy lekarze boją się śmierci? ROZMOWA Jak powinien się zachować lekarz, gdy wie, że to już ostatnie chwile życia cho- rego? Choć prawo obliguje lekarza do mówienia prawdy pacjentowi, to zarówno ustawa o zawodzie lekarza, jak i Kodeks Etyki Lekarskiej, dopuszczają w ta- kich przypadkach zastosowanie „przywileju terapeutycznego”. Tak zwane „białe kłamstwo” dozwolone jest tylko wtedy, gdy przemawia za tym dobro pacjenta. Z dr n. med. Magdaleną Jarosz, specjalistą radioterapii onkologicznej, specjalistą medycyny paliatywnej i psychoonkologiem, rozmawia Magdalena Olszar. że nie chce takiej informacji usłyszeć, abso- lutnie nie łamię takiej bariery. Podstawowym błędem lekarza jest zało- żenie z góry (bez sprawdzenia), że pacjent chce bądź nie chce usłyszeć prawdy. Jeszcze pod koniec ubiegłego wieku to lekarz decy- dował o tym, czy oraz jak będzie rozmawiał z pacjentem. Takie zachowanie było spo- łecznie wpełni akceptowane. Od tego czasu zaszły ogromne zmiany, zarówno w środo- wisku lekarskim, jak i w społecznym poj- mowaniu relacji lekarz – pacjent. Obecnie uznajemy pacjenta za partnera relacji, a nie za osobę, która jest nampodległa. – Czyli zawsze prawda? – Ustawa o zawodach lekarza i lekarza den- tysty, Kodeks Etyki Lekarskiej oraz Karta Praw Pacjenta dają pacjentowi pełne pra- wo do uzyskania informacji o jego stanie zdrowia. Lekarz ma obowiązek przekazania wszystkich informacji w sposób rzeczowy i zrozumiały dla pacjenta. Zarówno Ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty, jak i Kodeks Etyki Lekarskiej, dają jednak leka- rzowi możliwość odstąpienia od przekaza- nia informacji, jeżeli lekarz jest przekonany, że może się ona przyczynić do pogorsze- nia stanu pacjenta. Jest to tzw. przywilej terapeutyczny. Skorzystanie z przywileju terapeutycznego jest, zgodnie z prawem, możliwe, powinno jednak być w każdym przypadku poprzedzone przez lekarza oce- ną poziomu gotowości pacjenta na przyję- cie niepomyślnych informacji na temat jego stanu zdrowia. – Wieleosóbwciążuważa,żejeśliośmier- ci się nie rozmawia, to ona nie nadchodzi. – Bardzo często wśród rodzin leczonych przez nas pacjentów obserwujemy sytuację niepełnej komunikacji. Szczególnie nieko- rzystną jest forma podwójnego zaprzecze- nia, gdy zarówno pacjent, jak i rodzina, wie- dzą, że zbliża się ostatni etap życia pacjenta, natomiast żadna ze stron nie przyznaje tego przed drugą. Taki sposób komunikacji prowadzić może do dużego osamotnienia Fot. Adobe Stock Nawet jeśli nie możemy myśleć o wyleczeniu, mamy szanse na życie bez bólu i pod opieką rodziny.

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5