ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach kwiecień 2020 nr 268

25 Pro Medico • kwiecień 2020 Malowniczym tekstem o zarobkach lekarzy i ówczesnej sile nabywczej pieniądza koleżanka redakcyjna przeniosła nas w świat przedwojennych sklepików, restauracji i domów mody. Pojawia się od razu pokusa porównania relatywnej wysokości składki członkowskiej obowiązującej wtedy i dziś. Zauważalne jest wydzielenie ze składki głównej dodatkowych opłat, których nazwy wprost zdradzały ich przeznaczenie (zapo- mogi, wpisowe, zrzutka na„Samolot Lekarski”). Jak wynika z obo- wiązującej przed wojną ustawy o izbach lekarskich – składki członkowskie „w razie ich niepłacenia, były ściągane wraz z usta- wowymi procentami zwłoki w drodze przewidzianej dla należno- ści ściąganych w trybie egzekucji administracyjnej”. A zatem dzisiejszy art. 116 ustawy o izbach lekarskich, który właściwie powtarza regulację sprzed wojny, nie jest żadnym novum. Nieopłacone w terminie składki członkowskie podlegają ściągnięciu w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Lekarz dostaje (często kolejne) upomnienie, zawierające wezwanie do opłacenia zaległych składek, pod rygo- rem skierowania sprawy do postępowania egzekucyjnego, nie jest więc bezprawnym i bezczelnym„straszeniem lekarzy komor- nikiem” – jak zarzucają niektórzy. Organem egzekucyjnym władnym do ściągnięcia jest naczelnik urzędu skarbowego, który działa na podstawie wystawionego Składka – rzecz honorowa przez Izbę tytułu wykonawczego. Zajęcie środków na rachunku bankowym w celu wyegzekwowania nieopłaconych składek jest więc działaniem (niestety koniecznym) zgodnym z obowiązują- cym prawem, a ponadto, jak pokazują źródła historyczne, utrwa- loną, znaną od początku istnienia samorządu, procedurą. Doprowadzanie przez niehonorowych kolegów do konieczności uruchomienia tej procedury jest największą porażką samorządu lekarskiego – ubolewają ci, którzy składki regularnie opłacają. Nawet ustawodawca nie przewidział tak radykalnych konsekwen- cji uchylania się od opłacania składek przez lekarzy, jak w przy- padku innych grup zawodów zaufania publicznego, poprzez chociażby brak wprowadzenia rygoru pozbawienia prawa wyko- nywania zawodu za uchylanie się od dobrowolnego opłacania składek (kiedyś pisałam, że radcy prawni po roku nieregulowania składek zostają automatycznie skreśleni z listy). Konieczność uruchomienia procedury egzekucyjnej jest jednak szczególnie przykra dla reprezentantów samorządu, którzy upo- mnienia i tytuły wykonawcze muszą wysyłać swoim kolegom, zwłaszcza, że jak twierdzą sami zainteresowani, rzecz dotyczy raczej mało wygórowanej kwoty. Joanna Andrzejewska Radca prawny ŚIL zapłacić 160 zł (kwoty za operacje chirur- giczne były wynagrodzeniem dla operu- jącego, natomiast za asystę lekarską przy operacjach doliczało się 1/3 danej kwoty). Lekarze w 1938 r. z tytułu wykonywanego zawodu opłacali podatki: dochodowy (jeże- li przekroczył w skali roku dochód w wyso- kości 1500 zł) i przemysłowy, a raczej –obro- towy (od dochodu brutto odliczano 3%). Lekarzy dotyczył też podatek od... lokalu, którego podstawą było komorne z roku poprzedzającego okres podatkowy (od 8 do 12%, z wyjątkami). JAKOŚĆ ŻYCIAPRZEDWOJNĄ Wg. Małego Rocznika Statystycznego 1939 i Statystyk Cen 1937 (Seria C, Zeszyt 96), w Warszawie w 1937 roku za chleb żytni trzeba było zapłacić 0,35 zł, 1 kg ziemnia- ków– 0,10 zł, 1 l mleka – 0,26 zł, 1 kg cukru – 1,80 zł, 15 jaj – 1,80 zł, 1 kgmięsa wołowego – 1,47 zł i wieprzowego – 1,51 zł, ale za 1 kg masła trzeba było zapłacić 3,62 zł. Za elektryczność – 1 kWh płaciło się 5,30 zł, 1m³ gazu kosztował 3,20 zł, a za 1 litr benzyny trzeba było zapłacić 0,68 zł. Mężczyzna za białą koszulę musiał zapła- cić 9,50 zł, a za półbuty aż 24,66 zł. Kobieta za najtańszą bluzkę z popeliny musiała zapłacić 16,50 zł, za sukienkę kretonową – 27 zł, natomiast cena sukni jedwabnej mieściła się w przedziale 135 zł – 190 zł (ceny z katalogu Domu Mody Her- se, 1931). Obiad dla dwóch osób w Restauracji „Vic- toria”wWarszawie kosztował średnio 30 zł (na podstawie menu restauracji z 1934 r.). Za bilet lotniczy LOT zWarszawy do Paryża płacono 310 zł, do Berlina – 105 zł. Tańsze były linie krajowe: do Krakowa – 40 zł czy do Lwowa – 50 zł (ceny biletów z 1939 r.). Kupno samochodu było nie małym luk- susem i nie każdy mógł sobie na niego pozwolić. Najtańszy samochód Fiat 500 kosztował 3800 zł, a najdroższy – Merce- des 320 był warty 30 000 zł. Większość ludzi nie posiadała mieszkań na własność. Żyło się w lokalach wynaj- mowanych za czynsz od 30 zł do 100 zł w zależności od standardu. Willa na war- szawskiej Ochocie w okresie przedwojen- nym była do kupienia za ok. 50 000 zł. KatarzynaB. Fulbiszewska

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5