ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach kwiecień 2020 nr 268
Pro Medico • kwiecień 2020 6 Los lekarza często zależy od opinii innych lekarzy Z TEKI RZECZNIKA Jak co roku, OROZ przedkłada ORL infor- macje ze swojej działalności, aby w for- mie sprawozdania przedstawić je potem Okręgowemu Zjazdowi Lekarzy. Bezsporny jest fakt, że skarg przybywa. Tylko w 2019 roku wpłynęło 436 skarg tj. ok. 36 skarg miesięcznie, co stanowi bli- sko trzydziestoprocentowy wzrost. Jest oczywiste, że i rodzaj, i ciężar gatun- kowy spraw jest bardzo różny. Te naj- prostsze dotyczą konfliktów interper- sonalnych, szczególne na linii lekarz – lekarz, lekarz – pielęgniarka, oraz nowe- go zjawiska konfliktów: lekarz – ratownik medyczny. Rzecznika traktuje się niejednokrotnie jak sąd powszechny czy instytucję ubezpie- czeniową, domagając się odszkodowań, zadośćuczynień czy zwrotu poniesio- nych kosztów leczenia. Większość skarg dotyczy jednak przewinień zawodowych. Piszą pacjenci i ich rodziny oraz opieku- nowie. Nowym źródłem informacji dla Rzecznika o podejrzeniu naruszenia prze- pisów dotyczących wykonywania zawo- du lekarza jest prokuratura, która od tego roku ma obowiązek informowania nas o prowadzonym śledztwie w takich spra- wach. W każdym takim przypadku Rzecznik podejmuje odpowiednie czynności, o których wielokrotnie pisałem, i nie ma powodu ich przytaczać, mające na celu zebranie materiału dowodowe- go pozwalającego obiektywnie ocenić postępowanie lekarza. Tutaj niestety pojawia się pewien pro- blem. Nazywa się on „niechęć do pisania opinii przez naszych kolegów”. Nie zliczę rozmów z prośbą o napisanie opinii. Tłu- maczenia są różne – brak czasu to naj- częstsze, „nie, bo nie piszę”, „co ja, skrom- ny lekarz, mogę się wypowiadać w takiej sprawie”, czy najbardziej dziwne: „prze- cież ja nie jestem biegłym”. Otóż żaden lekarz nie jest biegłym, cho- ciaż wszystkich o tym informował. Jest, co najwyżej, lekarzem wpisanym na listę biegłych, prowadzoną przez prezesów sądu. Tyle i tylko tyle. Mija kolejny rok VIII kadencji samorządu lekarskiego. I mija też kolejny rok pracy OROZ i Sądu Lekarskiego. Można się zatem pokusić o pewne refleksje na temat zdarzeń z tego okresu. Biegłym staje się w momencie otrzyma- nia postanowienia o powołaniu na bie- głego w danej sprawie, a przestaje nim być w momencie prawomocnego zakoń- czenia sprawy, w której występował jako biegły. Ale nie zapominajmy o tzw. biegłych ad hoc, czyli wydających opinie, a niewpi- sanych na listę biegłych. Bowiem każdy, kto posiada wiadomości specjalne, może wydać opinię na potrzeby postępowania. Z wiedzy i doświadczenia takich kolegów korzysta Rzecznik i proszę wierzyć, że nie zwraca się do osób przypadkowych. Nie ma potrzeby rozwijać tematu bie- głych, bo był on poruszany w kilku ostat- nich wydaniach „ProMedico”, ale chciał- bym zaapelować po raz kolejny do kole- gów – nie odmawiajcie pisania opinii, bowiem od jakości tejże niejednokrotnie zależy los zawodowy naszych kolegów. No cóż... Miało być o pracy rzeczników w trochę lżejszej tonacji, a piszę znowu o biegłych. Czy oznacza to, że mamy z tym problem? Jeszcze nie i mam nadzieję, że nigdy go nie będzie. Dr Stefan Kopocz Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Rzecznika traktuje się niejednokrotnie jak sąd powszechny czy instytucję ubezpieczeniową, domagając się odszkodowań, zadośćuczynień czy zwrotu poniesionych kosztów leczenia. Większość skarg dotyczy jednak przewinień zawodowych.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5