ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach kwiecień 2021 nr 278
13 Pro Medico • kwiecień 2021 poświęcali się swej medycznej misji. Chi- rurg, a potemdyrektor szpitalawMurckach, gotów dzień i noc służyć pacjentom. To on namawiał mnie na medycynę, mówiąc, że w radiologii mogę wykorzystać moją wiedzę z fizyki. I nie żałuję. Dziś, gdy przez moje ręce przeszło ok. 200 tys. pacjentów, mogę powiedzieć, że wybrałem najwspa- nialszy zawód. Zająłem się diagnostyką, rozpoznawaniem chorób. Pamiętam, jak dzięki naszym badaniom mogliśmy wyklu- czać podejrzenie nowotworu. To było tak, jakby komuś dać dar życia, jakby ułaskawić skazanego. Niektórzy po usłyszeniu ode mnie, że to nie rak, całowali mnie po rękach. A ja immówiłemtylko, żeniemająnic złego, że będą żyli. Czy trzeba większej satysfakcji? Jako matematyk z pewnością nigdy nie osiągnąłbym tego. – W środowisku lekarskim kontynu- owanie tradycji zawodowych to niemal powszechna praktyka. Czytałem, że jak lekarka rodzi, to w podświadomości już mamyśl, że pojawi sięw rodzinie kolejny mały lekarz?To dobrze? – Nie wiem, czy dobrze, ale faktycznie to częste. Po wojnie, gdy ludzie umierali na gruźlicę, a nie było lekarzy, to zrozumia- łe, że dobrze było mieć w rodzinie lekarza. No i księdza. Potem decydowała atmosfera rodzinna, dyskusje w domu o pacjentach, styl życia lekarzy, zainteresowania, cią- gle rozłożone w domu książki medyczne. To wszystko niewątpliwie wpływa na decy- zjemłodego człowieka. Ale można też mieć tego serdecznie dość, zwłaszcza, gdy widzi się, jaką cenę za ten zawód trzeba zapłacić, żeby być dobrym lekarzem. Nieprzespane noce, rozbite rodzi- ny, brak czasu, wieczna nauka i egzaminy, ciągła konieczność uczenia się itd. A jednak młody człowiek wchodzi wbuty rodziców. – Z drugiej strony, młodzi lekarze piszą w internecie, że jeśli nie ma się pleców, znanego nazwiska, to nie ma co myśleć owymarzonejspecjalizacji.Endokryno- logia, okulistyka, dermatologia, gastro- logia, to tylko niektóre specjalizacje nazywane dziedzicznymi. Potwier- dziły to badania Komisji Europejskiej i Naczelnej Izby Lekarskiej. Może warto nad tym się zastanowić głębiej? – Ma pan rację. Możepowinniśmy częściej o tymmówić i zastanawiać się, a nie zamia- tać pod dywan. Ja, kiedy dowiedziałem się, że mój syn, zamiast na AWF, poszedł na medycynę i chce być, jak ja, radiolo- giem, to od razu mu powiedziałem – tylko nie u mnie! Idź i znajdź sobie nauczyciela gdzieś indziej. Znam wielu sławnych pro- fesorów, którzy tak postępowali ze swoimi dziećmi. To o wiele zdrowsze dla wszyst- kich, to po prostu... przyzwoite. Moja cór- ka, mimo że była bardzo dobrą uczenni- cą, nie dostała się za pierwszym razem na studia medyczne, pracowała przez rok jako sprzątaczka w szpitalu, żeby punkty zdobyć. Do głowy mi nawet nie przyszło, żeby interweniować u rektora, albo prosić kogoś o wsparcie. Wiem, że nie wszyscy mają takie zasady, ale cóż zrobić? A wie pan, że nazwisko znane może też być obciążeniem dla młodego pokolenia? Wszyscy w szpitalu codzienne patrzą mu na ręce i porównują z ojcem, mamą, dziad- kiem i komentują. To koszmarne obciąże- nie. Dlatego uważam, że w miarę możli- wości niech każdy pracuje na swoje konto. Pacjenci zawsze odróżnią i zdemaskują tych, którzy traktują medycynę poważ- nie i z pasją od tych, którzy zasłaniają się nazwiskiem ojca lub wujka. – Kto powinien pilnować, aby rodzin- ne klany nie prowadziły do nepoty- zmu, tak powszechnego w środowisku medycznym? Zasada, że lepszy gorszy szwagier niż dobry nieznajomy może wciąż niejednemu medykowi przekre- ślić ambicje i karierę... – Trudno powiedzieć, jak tego się ustrzec. Nie wiem, czy całkowicie to jest w ogóle możliwe. Marzy mi się, aby już przy przy- jęciu na studia mniej liczyły się oceny na świadectwie czy egzaminie, a bardziej rozmowa kwalifikacyjna. Trzeba prześwie- tlić psychologicznie takiego kandydata na lekarza, czy w ogóle ma psychologicz- ne i etyczne predyspozycje do zawodu. A potem obserwować go pod tym wzglę- dem na rezydenturze. – Żeby jakiej cechy szukać? – W młodym lekarzu szukałbym charakte- ru, a konkretnie miłości do ludzi. Dla mnie to kluczowa sprawa, na której zaczyna i kończy się medycyna. Bez tej cechy nawet najlepsza wiedza medyczna bywa nieuży- teczna. – A gdyby teraz przyszedł do pana młody człowiek z pańskiej rodziny, któ- ry chce być lekarzem, to co by pan mu powiedział? – A właśnie niedawno przyszedł mój wnu- czek, student III roku Uniwersytetu Medycz- nego, i prosił, żebymmu wytłumaczył dzia- łanieUSG.Jatęmetodędiagnostycznąspro- wadzałemprzed laty do Polski i wiemoUSG prawie wszystko. Ale też powiedziałemmu: niech ci ktoś obcy to wytłumaczy. Pójście na skróty to taka łatwa pokusa, że trzeba oduczać jej jak najwcześniej. Ja pozostaję wierny starym zasadom i mówię młodym: znajdź sobiemistrza i podążaj za nim. Zgod- nie z zasadą dobrych obyczajów, w medy- cynie nie należy też razem z rodziną pra- cować w jednym szpitalu, bo wtedy łatwiej o błąd i podejrzenia o nepotyzm, tak, jak nie powinno się z tego powodu samemu ope- rować najbliższych.Tegowymaga przyzwo- itość. Ale to tak oczywiste i staroświeckie, że nie wiem, czy warto o tym dziś przypo- minać, zwłaszcza, gdy medyczna rewolucja techniczna to prawie kosmos i na tak wiele wszystkimnampozwala. Kiedy dowiedziałemsię, żemój syn, zamiast naAWF, poszedł namedycynę i chce być, jak ja, radiologiem, to od razu mu powiedziałem – tylko nie u mnie! Idź i znajdź sobie nauczyciela gdzieś indziej. Znam wielu sławnych profesorów, którzy tak postępowali ze swoimi dziećmi. To o wiele zdrowsze dla wszyst- kich, to po prostu... przyzwoite. Uwaga absolwenci rocznika 1971 Śląskiej Akademii Medycznej W związku z planowaną w 2021 r. uroczystością odnowy dyplomu lekarza i leka- rza dentysty po 50 latach, prosimy chętnych do wzięcia udziału w uroczystości absolwentów Wydziału Lekarskiego i Oddziału Stomatologii o zarejestrowanie się w Rektoracie Śląskiego Uniwersytetu Medycznego u Pani Aleksandry Wilk do dnia 31 maja 2021 roku . Adres Rektoratu: Katowice, ul. Poniatowskiego 15. Telefon: +48 32 208 36 32 adres e-mail: awilk@sum.edu.pl Uroczystość odbędzie się w terminie, na jaki pozwoli stan epidemiczny kraju. O dacie spotkania (najprawdopodobniej październik 2021 r.) poinformujemy Państwa wysłanym zaproszeniem. Prezes StowarzyszeniaWychowanków ŚląskiegoUniwersytetuMedycznego MariaGajecka-Bożek
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5