ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach kwiecień 2021 nr 278
Pro Medico • kwiecień 2021 14 Z TEKI RZECZNIKA Standardy leczenia kontra sztuka medyczna? Prowadząc licznepostępowaniawyjaśniająceskargina lekarzy,niedasięniezauwa- żyć, że jednym z podstawowych problemów lekarzy jest poprawna komunikacja z pacjentem. Nikt nie uczy przyszłych lekarzy, jak rozmawiać z pacjentem, na przy- kład jak przekazywać skomplikowane i niejednokrotnieniepomyślne informacje. Bezkrytyczne odwoływanie się do standardów leczenia jako stałych dogmatów, uznawanie ich za maksimum tego, co lekarz może w danej sytuacji zrobić, to nic innego jak stosowanie instrukcji obsługi, która nie sprawdza się w medycynie. Stefan Kopocz OkręgowyRzecznik OdpowiedzialnościZawodowej Nie bez znaczenia jest tutaj też przerośnięty do granic aparat admi- nistracyjno-prawny, który nie tylko nie ułatwia, ale często wręcz utrudnia relacje lekarza z pacjentem czy jego rodziną. Prawnicy zwracają uwagę na liczne przypadki błędnego interpretowania przepisów prawa przez personel medyczny oraz nadmiernej, ich zdaniem, roli pacjenta i rodziny w procesie decyzyjnym. Medycyna i jej zaplecze techniczne stale się rozwijają. Związany jest z tym rosnący zakres kompetencji lekarza. Proporcjonalnie rosną też jego umiejętności teoretyczne i praktyczne. Pytanie, czy każdy lekarz ma zawsze dostęp do najnowszych osiągnięć medy- cyny i jakie ma możliwości, aby z nich korzystać? Art. 4 ustawy z 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza denty- sty, nakazuje wykonywanie zawodu zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi leka- rzowi metodami i środkami zapobie- gania, rozpoznawania i leczenia cho- rób, zgodnie z zasadami etyki zawo- dowej i z należytą starannością. Orzecznictwo sądów definiuje natomiast błąd lekarski jako „czyn- ność (zaniechanie) w sferze diagno- zy i terapii, niezgodne z nauką medyczną w zakresie dla lekarza dostępnym”. Kluczowym jest tutaj określenie„w zakresie dla lekarza dostępnym” i„dostępnymi mu metodami i środkami”. Ponieważ istnieje jeszcze takie„źródło”wiedzy jak„google”, pacjen- ci i ich rodziny zarzucają lekarzom, że ci nie postępowali zgodnie z tam zawartymi zaleceniami. Naprawdę trudno dyskutować z tak „nastawionym”pacjentem. W mojej opinii w relacji lekarza z pacjentem istnieje dość znacz- na asymetria. To pacjent potrzebuje pomocy lekarza, jego wiedzy i doświadczenia zdobywanego w ciągu wielu lat nauki, w czasie których przygotowuje się do udzielania pomocy. Czy w sytuacjach konfliktowych, które rodzą skargi na lekarzy, można w ogóle przyjąć jakiś jednolity schemat działania satysfak- cjonujący obie strony? Dla lekarza najważniejsze by było ustalenie jego zakresu działania. Takim sposobemmogłoby być ustalenie zasad postępowania, czyli ustalenia sposobu prowadzenia badania, diagnozy i leczenia. Tak określony standard postępowania medycznego powinien mieć na celu osiągnięcie zamierzonego efektu: zdiagnozowania stanu zdrowia, ustalenia sposobu leczenia i podjęcia określonych decyzji. W medycynie klinicznej mamy do czynienia z sytuacjami, których nawet najbardziej precyzyjnie opracowane standardy nie są w sta- nie przewidzieć. Jednolite zasady postępowaniamogą być pomoc- ne jedynie w tzw.„procedurach prostych”. Należy oczywiście pamiętać, że postępowanie zgodne ze standar- dami nie zwalnia lekarza od analizy i konieczności oparcia swego działania na procesiemyślowym, zgodnymzwłasnymdoświadcze- niem i wiedzą.Wprzypadku niepowodzenia lub powikłania, gdyby okazało się, że lekarz nie postąpił zgodnie przyjętymi procedurami, mogłoby to rodzić jego odpowiedzialność. Jeżeli jednak pomimo niepowodzenia leczenia ustalimy, że lekarz postępował zgodnie z przyjętymi regułami oraz dostępnymi mu środkami i aktualnąwiedząmedyczną, nie będzie można mu stawiać zarzutów. Tempo zmian w medycynie jest znacznie szybsze niż zmiany w aktualizacji proce- dur i standardów. Jest to związane z tym, że odkrycia naukowe charakteryzuje pro- ces „skokowy”, a nie ewolucyjny. Dlatego też aktualizacja procedur musi być proce- sem ciągłym i nadążającym za rozwojem medycyny. Sytuacja, kiedy można by oceniać postę- powanie lekarza wg przyjętych standar- dów, byłaby niezwykle komfortowa dla wyjaśnienia zarzutów oraz ułatwiałaby lekarzowi bardziej komfortową relację z pacjentem. Czy w takim razie standardy mogą być zbawienne dla lekarza, zmorą dla prawnika i dobre dla pacjenta? Rzecznicy, prowadząc postępowania, i mając odpowiednie doświadczenie kliniczne, bio- rą pod uwagę warunki, w jakich doszło do zdarzenia i to nie tylko te zależne od lekarza. Pełna standaryzacja niesie za sobą pewne niebezpieczeństwo. Bezkrytyczne odwoływanie się do nich jako stałych dogmatów, uznawanie ich za maksimum tego, co lekarz może w danej sytuacji zrobić, to nic innego, jak stosowanie zwykłej instrukcji obsługi, któ- ra nie sprawdza się wmedycynie. W oparciu o nią każdy uważałby, że jest uprawniony do oceny postępowania medycznego i pracy lekarza. Jak doskonale wiemy, każdy przypadek tej samej choroby jest inny i niestety wymaga innego postępowania. To, co pomogło wyleczyć panią X, nieste- ty nie zawsze wyleczy pana Y. Dlatego też standaryzowanie proce- dur medycznych jest bardzo trudne, musi być dobrze przemyślane i odpowiednio elastyczne. Standardy powinny zawierać podstawo- we elementy, które zawsze należy wykonać, a reszta to indywiduali- zacja procesu leczenia do niedawna zwana„sztukąmedyczną”.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5