ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach kwiecień 2021 nr 278
25 Pro Medico • kwiecień 2021 Może wróćmy do handlu krwią? Współczesnym okiem Joanna Andrzejewska radca prawny ŚIL Medal z kolekcji ODH ŚIL: w uznaniu zasług dla honorowego krwiodawstwa z okazji 40-lecia ruchu, PCK wydał okolicznościowy medal z konterfektem tego zasłużonego hematologa, serologa i prekursora krwiolecznictwa. Foto: W. Kot. Oddawanie krwi kojarzy się dzisiaj z bezinteresownym gestem, otwartym sercem, chęcią pomocy drugiemu czło- wiekowi. Jest bezcenna, bo produkuje ją tylko żywy organizm; nie istnieje jej syntetyczny odpowiednik. Jest bezcen- na także dlatego, że jej zmagazyno- wanie uzależnione jest od dobrej woli i możliwości zdrowotnych potencjal- nych dawców. Ustawodawca w akcie prawnym roman- tycznie zatytułowanym„o publicznej służbie krwi”zarządził, że krwiodawstwo oparte jest na zasadzie dobrowolnego i bezpłatnego oddawania krwi i jej składników. Tytuł ustawy może zastanawiać, albowiem sugeruje, jakoby to krew wykonywała jakąś służbę, podczas gdy – chcąc nie chcąc – to jednak krwiodawcawystępujewroli tego, który służy swoją krwią. Ten zabieg odhumanizowania służby dru- giemu człowiekowi za pomocą daru krwi był być może celowy – skoro odstąpiono od zarabiania na krwi, to trzeba było zmar- ginalizować rolę dawcy, a upodmiotowić wciąż jednak bezosobową surowicę. I jakimś cudem przez długi czas się to sprawdzało, bowiem honor i świadomość ratowania życia była wdawcach silna. Tymczasem krwi zaczęło brakować. Krwi nie da się zdalnie przekazać. Obawy o własne zdrowie i życie, a także ich realne zagroże- nie, zaryglowały dawców w domach. Może zatem powrót do sprawdzonych przedwo- jennych reguł „handlu krwią” przywróciłby wiarę w moc czynienia dobra? Skoro krew jest drogocennym lekiem, to dlaczego nie można go po prostu kupić? Skoro jest popyt – gwarantuję, że ruszyłaby i podaż. I wte- dy hasło „służba krwi” nabrałoby realnego znaczenia, bo to krew służyłaby ratowaniu życia dzięki merkantylnym ludzkim odru- chom. Jak bowiempokazuje doświadczenie – wystarczyło w dobie pandemii zwiększyć do dwóch liczbę wolnych dni po oddaniu krwi, ażeby magazyny nie mogły pomieścić tego bezcennego leku. Krążył taki mit, że krwiodawcymają błękitną krew. Mit ten obalono, gdyż udowodniono, że ich krew jest czerwona. Niepotrzebnie. W siłę pieniądza każdy uwierzy i czasem nie warto sięgać po ideały, jeśli na szali jest ludz- kie życie. lekarz batalionowy brał udział w obronie Lwowa. Po wojnie powrócił do Krakowa i ukończyłw1922 r., przerwanewojną, studia medyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim. Już jako dyrektor – jednego z najlepszych w Europie – Instytutu, opublikował broszu- rę„O przetaczaniu krwi”, która dała zupełnie nowe spojrzenie na krew jako środek lecz- niczy i stała się początkiem realizowania w praktyce idei honorowego krwiodawstwa w Polsce. Dr Gnoiński prowadził też bada- nia nad krwią konserwowaną i jej zastoso- waniem w lecznictwie. W oparciu o referat „Krew konserwowana powyżej 3 miesięcy – zmiany zachodzące i jej wartość lecznicza” wygłoszonymprzez niego na II Międzynaro- dowymKongresie Przetaczania Krwi wPary- żu, powstał artykuł wydrukowany w 1938 r. w czasopiśmie Le Sang. Spostrzeżenia i wyniki badań dr. Gnoińskiego zawarte wtymartykule stanowiłyprzełomwtechno- logii pozwalającej na dłuższe konserwowa- nie krwi. Z tej nowatorskiej metody często korzystał Szpital PCK i Państwowy Zakład Higieny, prowadzony przez prof. L. Hirsz- felda. Przy Instytucie utworzono Ośrodek Krwiodawców Zawodowych oraz Ośrodek Honorowych Dawców Krwi. Do wybuchu II wojny światowej dr H. Gnoiński prowadził wiele badań nad bezpiecznym wykorzysty- waniemkrwi w lecznictwie. Podczas II wojny wyjechał na wschodnie tereny Polski, aby tam organizować stacje przetaczania krwi. W ramach struktur Batalionów Chłopskich zorganizował służbę sanitarną – Polski Zielony Krzyż. Po wyzwoleniu, nadal pozo- stając w Zarządzie Głównym PCK, orga- nizował Stacje Konserwowania Krwi oraz ponownie związał się ze środowiskiem akademickim. Na początku sierpnia 1946 r. został mianowany profesorem patologii ogólnej Akademii Medycznej w Gdań- sku. 19 sierpnia 1946 r. zginął tragicznie w wypadku samochodowym na trasie Warszawa – Gdańsk. Post scriptum W Polsce dopiero w 1958 r. zaprzestano płat- nego pobierania krwi, z wyjątkiem dawców specjalnych poddawanych seroferezom z przeznaczeniem osocza na produkcję suro- wicwzorcowych i immunoglobuliny anty-D. Sloganwymyślony 86 lat temu „Oddając krew – darujesz życie” nadal nie traci na wartości. Mimo olbrzymiego postępu medycyny i bio- technologii, nic nie jest w stanie zastąpić krwi. A zapotrzebowanie na ten bezcenny lek z roku na rok rośnie.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5