ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach kwiecień 2021 nr 278
Pro Medico • kwiecień 2021 28 Odszedł jeden z nas, pracowników Insty- tutu Onkologii w Gliwicach. Niestety, tym razemtenNajpierwszy. Jesienią 1951 roku Mieczysław Chorąży, absolwent Wydziału Lekarskiego Uniwer- sytetu Warszawskiego, przyjechał do Gliwic – miasta, z którym związał się na resztę dłu- giego, pracowitego życia. Jego cały dobytek, nie licząc książek, które następnie sprowa- dzał partiami z Warszawy, mieścił się w nie- wielkiej, tekturowej walizce. „Ludziom ziemi śląskiej jestem wdzięczny za przygarnięcie mnie w okresie powojennym, gdy boleśnie doświadczony wojną, rozpaczliwie szukałem drogi życiowej”, stwierdził po latach. Przeszedł przez wszystkie szczeble pra- cy w Instytucie Onkologii: od diagnostyki i leczenia chorychna raka, po kierowanie jed- nostką badawczą, której celem było pozna- nie tej śmiertelnej choroby. W Zakładzie Bio- patologii Raka, wkrótce przemianowanym na Zakład Biologii Nowotworów, pod kierun- kiem profesora Kazimierza Duxa prowadził badania dotyczące m.in. bilansu azotowe- go u szczurów obarczonych nowotworem. Ich podsumowaniem był doktorat z nauk medycznych, obroniony w 1958 roku. Zmia- ny, które przyniosła destalinizacja i odwilż, umożliwiły kontakty z ośrodkami badawczy- mi za granicą, w tym również w krajach kapi- talistycznych.W1959 roku otrzymał z Funda- cji Rockefellera roczne stypendium na staż w zakresie biochemii raka na Uniwersytecie Wisconsin wMadison. Po powrocie doświadczenie zdobyte za oce- anem przełożył na praktykę w gliwickim Zakładzie Biologii Nowotworów, gdziewpro- wadził nowoczesnemetody badań z zakresu biochemii DNA i RNA. Jednocześnie konty- nuował doświadczenia nad pobieraniem DNA z komórek eukariotycznych. W 1961 roku w Śląskiej Akademii Medycznej otrzy- mał stopień doktora habilitowanego na pod- stawie rozprawy pt.„Badania nadwnikaniem kwasu dezoksyrybonukleinowego w komór- kach raka wysiękowego Ehrlicha”. W grudniu 1961 roku po raz drugi wyjechał do USA, tym razem na stypendium w Sloan-Kette- ring Institute for Cancer Research w Nowym Jorku. Po powrocie ze Stanów, w 1963 roku otrzymał nominację na kierownika Zakła- du Biologii Nowotworów, którym kierował przez kolejne 32 lata. W następnych latach starał się, na ile tobyłomożliwewwarunkach peerelowskiej służby zdrowia, wykorzystać w praktyce doświadczenia zdobyte za oce- anem. Był tytanem pracy. Pracował często kilkana- ście godzin na dobę. Do pracy przychodził około 7-8 rano i – z przerwą na obiad – cały dzień spędzał w Zakładzie. Zdarzało się, że do domu wracał późnym wieczorem. Do tego dochodziły inne obowiązki, nie- ustanne dokształcanie się, czytanie i popra- wianie przyszłych publikacji młodszych kolegów. Był pionierem badań nad muta- genezą środowiskową oraz epidemiologią molekularną. Badania prowadzone przez zespół, którym kierował, wniosły znaczący wkład w wiedzę nad uszkodzeniami DNA i chromosomów u mieszkańców uprzemy- słowionej aglomeracji śląsko-zagłębiow- skiej oraz doprowadziły do wykrycia dotąd nieznanych, dziedzicznych mechanizmów, powodujących zachorowania na nowotwo- ry, zwłaszcza raka płuc. W 1973 roku ukazał się drukiem „Wstęp do biologii nowotworów”, przez długie lata najważniejsza pozycja naukowa poświęcona tej tematyce w języku polskim. Wyniki swo- ich badań publikował w formie monografii oraz artykułów naukowych, które ukazywa- ły się drukiem w krajowych i zagranicznych pismach naukowych, w dużej części angiel- skojęzycznych. Regularnie wygłaszał wykłady w pierwszo- rzędnych instytutach naukowo-badawczych nacałymświecie.Pogłębiałwiedzęidoświad- czenie na kolejnych stażach, zagranicznych seminariach oraz organizując w Gliwicach międzynarodowe sympozja, do udziału w których zapraszał wybitnych specjalistów z zagranicznych ośrodków badań nowo- tworów. Od 1973 roku, przez kolejne 18 lat, aż do 1991 roku, był jednym z pełnomocni- ków dyrektora Instytutu do spraw rozbudo- wy Centrum Onkologii – Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie, Oddziału w Gliwicach. Tom.in. dzięki jegowytężonej pracy gliwicka placówka weszła w XXI wiek jako znaczący ośrodek badawczy i kliniczny, w którym real- ną pomoc w walce z rakiem otrzymują dziś chorzy z całej Polski. Wypromował osiemnastu doktorów, a pięciu z nich otrzymało tytuł profesora. Nie spoczął na laurachpoprzekroczeniuwiekuemerytal- nego i do samego końca pozostał czynnym pracownikiem– teraz Narodowego Instytutu Onkologii. Był członkiem rzeczywistym Pol- skiej Akademii Nauk i członkiem czynnym Polskiej Akademii Umiejętności oraz wielu towarzystw naukowych, w tym Polskiego Towarzystwa Zwalczania Raka i Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, którego był prezesem. Zasiadał w radach naukowych instytutów badawczych, między innymi Instytutu Immunologii i Terapii Doświad- czalnej PAN we Wrocławiu. W 2000 roku został doktorem honoris causa Uniwersyte- tu Medycznego w Białymstoku, a siedem lat później tą samą godnością uhonorowała go Śląska Akademia Medyczna w Katowicach. W2017 roku w uznaniu znamienitych zasług dla rozwojupolskiejmedycynyoraz zawybit- ne osiągnięcia w pracy naukowo-badawczej, prezydent RP nadał mu Order Orła Białego. Był autorem wspomnień zatytułowanych „Z Janówki w świat”. Zawarł w nich szczegó- łowy opis siedemdziesięciu lat życia, od tych najmłodszych, aż po rok 1995, w którym teoretycznie jako emeryt winien zakończyć swą zawodową przygodę. Tak się jednak nie stało. Ze swoim temperamentem, ciekawo- ścią ludzi i świata, pozostał aktywny również w następnych latach i przygotowywał drugi tom wspomnień, w którym planował opisać ostatnie 25 lat. Niestety, nie zdołał ukończyć tego dzieła. Panie Profesorze, dałeś nam najlepszy do naśladowania wzór na trudne czasy. Cześć Twojej pamięci! Prof. dr hab. n.med. Krzysztof Składowski Wspomnienie o śp. prof. dr. hab. n. med. Mieczysławie Chorążym
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5