ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach kwiecień 2021 nr 278

29 Pro Medico • kwiecień 2021 W poczuciu głębokiej straty żegnamy śp. dr. Andrzeja Cyrzyka wieloletniego pracownika PPZOZ w Rydułtowach i Wodzisławiu Śląskim, byłego zastępcę ordynatora Chirurgii Ogólnej Szpitala wWodzisławiu Śląskim Znakomitego Lekarza i Nauczyciela zawodu Życzliwego Człowieka i drogiego nam Kolegę Rodzinie i Najbliższymwyrazy głębokiego współczucia składają Lekarze Delegatury wodzisławskiej Śląskiej Izby Lekarskiej Wyrazy głębokiego współczucia dla Pani dr Grażyny Kajzer-Bieni z powodu śmierci męża Krystiana Bieni składają pracownicy CentrumMedycznego Zjednoczenia w Chorzowie Po długoletniej i postępującej chorobie zmarł w wieku 81 lat dr n. med. Stanisław Majewski, długoletni pracownik naukowy i specjalista radioterapii w Narodowym Instytucie Onkologii im. M. Skłodow- skiej-Curie Oddział w Gliwicach. Sta- szek – bo tak się do niego zwracaliśmy – początkowo był niezbyt zainteresowa- ny medycyną. W 1957 r. ukończył techni- kum chemiczne i pracował jako laborant w Zakładach Chemicznych „Oświęcim”. Prawdopodobnie rozczarował się wybo- rem tego zawodu, bo już rok później z niego zrezygnował i rozpoczął studia medyczne w Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach, w której dyplom lekarza uzyskał w 1967 roku. Na jego prośbę, Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Katowicach oddele- gowało w 1968 „obywatela” Majewskiego do pracy w Instytucie Onkologii w Gli- wicach „aż do odwołania” – dokumenty o takiej treści wtedy wydawano. Sta- szek nie został odwołany z Instytutu, ale ze względów pogarszającego się stanu zdrowia sam zrezygnował z pracy w Insty- tucie w 2005 r. W okresie tej prawie 40-letniej pracy w Gliwickim Instytucie Staszek uzyskał II stopień specjalizacji z radioterapii i sto- pień doktora nauk medycznych, przeszedł drogę od asystenta, adiunkta, kierownika Zakładu Radioterapii, następnie kierow- nika II Kliniki Radioterapii i w 1985 roku został powołany na stanowisko dyrektora Oddziału Gliwickiego Instytutu, które peł- nił do 1991 roku, aby następnie powrócić jako adiunkt do Zakładu Radioterapii. Tyle o jego drodze zawodowo-administra- cyjnej. Te suche fakty dość ogólnikowo charakteryzują sylwetkę dr. Majewskie- go. Był świetnym lekarzem, dla którego chory i jego potrzeby zawsze były nad- rzędne. Był niezłomnie prawy, co czasami niesłusznie uznawano za naiwność. Był otwarty, towarzyski z dużym poczuciem humoru. Prywatnie Staszek był pianistą amato- rem, umilając sobie grą rozczarowania naukowe, a poza tym sybarytą i smako- szem dobrego jedzenia i wina. Był barwną postacią, ale przy tym konsekwentnym pracownikiem naukowym. Skoncentro- wał się na problematyce radioterapii raka pęcherza moczowego. Stworzył ogromną bazę danych, a jego publika- cja, w której wykazał kluczowe znaczenie prognostyczne czynnika czasu, podobne do tego, jak w przypadku raków regionu głowy i szyi, zyskała wysokie uznanie mię- dzynarodowe. Chyba największą satysfakcją dla każdego ojca jest fakt, że syn osiąga więcej niż on sam. I to spotkało Staszka. Jego syn Woj- Wspomnienie o śp. dr. n. med. Stanisławie Majewskim tek, obecnie dr hab. n. med., pracujący w Instytucie Gliwickim, będąc specjalistą radioterapii onkologicznej, korzystając z bazy danych ojca, uzyskał tytuł dokto- ra nauk medycznych na podstawie obro- ny rozprawy dotyczącej radiobiologii raka pęcherza moczowego, a następnie habili- tację. Podsumowując, Staszek Majewski był z pewnością nie tylko szczęśliwym i speł- nionym człowiekiem i przyjacielem, ale również ojcem dumnym z osiągnięć wła- snego syna. Szkoda, że tacy ludzie tak szybko odchodzą, ale pamięć po nich, w tym również po dr. Staszku Majewskim powinna pozostać. Prof. dr hab. n. med. BogusławMaciejewski Prof. dr hab. n. med. Leszek Miszczyk

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5