ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach kwiecień 2022 nr 288
13 Pro Medico • kwiecień 2022 Z TEKI RZECZNIKA Skargi na pandemię W tym roku kończy się kadencja samorządu, a wraz z nią Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. To dobry czas na podsumowanie i refleksję. Kadencja 2018-2022 była niezwykle trudna głównie ze wzglę- du na pandemię, która trwa już ponad dwa lata. Nie można oczywiście twierdzić, że wina leży tylko po jednej stronie i konflikty interpersonalne prowokują wyłącznie pacjenci. Lekarze też często nie są bez winy. Stefan Kopocz OkręgowyRzecznik OdpowiedzialnościZawodowej Okres to, w którym słowo „lekarz” wymieniano przez wszystkie przypadki i które ozdabiano w przymiotniki o skrajnym zabar- wieniu. Od uwielbienia i oklasków po krytykę czy wręcz oskarże- nia. Fala hejtu, jaka spotkała naszych lekarzy, jest bezprzykładna i nie spotykana w cywilizowanych krajach. Mimo tego lekarze, pielęgniarki, salowe, ratownicy i wiele innych osób dokonywali heroicznego wysiłku w celu ratowania ludzkiego życia, niejedno- krotnie z poświęceniem swojego. Niestety byli w tej walce osamotnieni, pozostawieni „na pla- cu boju bez broni i ochrony” – SAMI. Państwo, które miało ich wspierać, jako pierwsze wywiesiło białą flagę. Zgodnie z tym co potwierdzał filozof Salvador Madariage – medycyna nie ist- nieje, są tylko lekarze, chorób też nie ma, są tylko chorzy. Osoba, która jest ministrem zdrowia w dniu 9.02.2022 r. ogłosiła zakoń- czenie pandemii. W dniu, w którym zmarło ponad 400 osób. Nulla commenta. Skutki tego trudnego okresu zauważyli- śmy też w Biurze Rzecznika. Zwiększyła się nie tylko liczba skarg, ale i ich treść. W bieżącej kadencji do biura Rzecznika wpłynęło ponad 1200 skarg, co przekła- da się na jedną skargę dzienne i to wraz z dniami wolnymi i świętami. Z róż- nych powodów odmówiono wszczęcia postępowań w 1/4 tych skarg. Analiza skarg wskazuje, że najczęściej zarzucano lekarzom brak należytej staranności w postępowaniu diagno- styczno-terapeutycznym. Inne skargi dotyczyły konfliktów interpersonalnych głównie na płaszczyźnie lekarz – pacjent, ale i lekarz – lekarz (czy inny personel medyczny). Emocje, brak porozumienia, a wręcz zrozumienia sytuacji były głównym motorem pisania skarg. Można wręcz przyjąć, że pacjenci starali się wielokrotnie uzyskać znacznie więcej niż pozwalały na to możliwości lekarza. A te były coraz mniejsze. Leczyliśmy głównie Covid, a szpitale nie mogły przyjmować tzw. „pacjentów planowych”. Brak wsparcia dla leka- rzy, ciągłe nowe, często wykluczające się rozporządzenia głównie dezorganizujące system opieki zdrowotnej nie sprzyjały dobrym relacjom z pacjentami i powodowały narastanie konfliktów. Nie można oczywiście twierdzić, że wina leży tylko po jednej stronie i konflikty interpersonalne prowokują wyłącznie pacjenci. Lekarze też często nie są bez winy. Zacząłem się zastanawiać, co w MZiOS robią lekarze – wicemini- strowie czy przewodniczący Sejmowej Komisji Zdrowia. Bo o ile Pana Ministra nie można posądzić, że jest ekspertem w organi- zacji opieki zdrowotnej i zna prawa i obowiązki lekarzy, to jed- nak lekarze – obecnie na stanowiskach urzędniczych – powinni zachowywać się zgodnie z zasadami KEL. Art. 61. KEL: „lekarz urzędu państwowego, samorządowego, lub jakiejkolwiek instytucji publicznej lub prywatnej powinien rze- telnie wypełniać zobowiązania zaciągnięte wobec tych insty- tucji: jednak lekarz nie powinien spełniać poleceń pracodawcy sprzecznych z zasadami etyki lekarskiej”. Dla przypomnienia – codzienne w Pol- sce umierało na COVID-19 około 300 osób, a ponad 20 tys. ulegało zaka- żeniu. Pytam więc lekarzy, mających władze i możliwości – co zrobili, aby ratować naszych obywateli? Atak na lekarzy, zaprzeczanie wiedzy naukowej, nie jest sposobem na zwal- czanie epidemii i ratowanie życia ludz- kiego. Samorząd lekarski od początku nie tylko wytykał błędy rządzących, ale i przedstawiał własne rozwiąza- nia. Na przykład jednym z pierwszych wyzwań, jakiemu samorząd musiał sprostać były dramatyczne braki w środkach ochrony indywidualnej personelu medycznego. Samorząd podjął próby pozyskiwania środków na sprzęt mający kolosalne znacznie dla bezpieczeństwa personelu medyczne- go. Rządzący nie tyko nie wspierali w tym lekarzy, ale ich apele o pomoc spotykały się z lekceważeniem. Próba stworzenia standardów postępowania medycznego w pandemii również nie znalazła zrozumienia wśród decyden- tów. Rodzi się pytanie, czy aktualne jest przysłowie„umiesz liczyć, licz na siebie”?
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5