ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach kwiecień 2022 nr 288

Pro Medico • kwiecień 2022 8 Czuję, że lubię swój kraj JestemUkrainką, bardzo lubię swój kraj. Teraz, w świetle ostatnichwydarzeń, rozumiemoraz czuję to, jak nigdy dotąd. Ja – lekarz anestezjolog, urodziłamsię wCharkowie, tampracowa- łamwszpitalu ratunkowymostatnie 20 lat, wcentrumonkologii. Niemogę sobiewyobrazić swojego życia bezmedycyny, bez anestezjologii, intensywnej tera- pii. Całe życie spędziłam pracując. Miałam szczęście z moimi nauczycielami, kłaniam się im, jestem imdozgonniewdzięczna. W odległym 1988 r., będąc jeszcze uczenicą, byłam w Polsce przez około miesiąc. To była wycieczka chóru dziecięcego. Na zawsze pozostaną zatopione w duszy temomenty mojego życia.Wszyscy sięwtedy zakochaliśmywkraju, wktórympoznałamnowychprzyjaciół. Język nie był barierą. Przez te lata marzyłam, aby jeszcze raz odwiedzić Polskę. Uczyć się, praco- wać. Może obudziły się wemnie genymoich przodków, którzy byli Polakami i niestety zginęli wobozach stalinowskich. I moje marzenie się spełniło, zaczęłyśmy uczyć się języka zgodnie z programem dla lekarzy z Ukrainy, wyjechałyśmy do Polski. Ludzie przecież wszędzie cierpią na te same choroby. Pra- wie wszystko jest jasne. Sprzęt, leki te same, te same zasady. Komunikacja z lekarzami jest coraz łatwiejsza. Maksymalnewsparcie kierowników, dyrektorów zarównowpracy, jak i w życiu, buduje pew- ność siebie. Znowu jestem jak „rybawwodzie”. Życzęwszystkimspokojnegonieba. Dobro zatryumfuje nad złem! Hanna Silina i pielęgniarka. Większość z nich w Ukra- inie zostawiła swoje rodziny. W sali kon- ferencyjnej czuć napięcie. Kolejne infor- macje, które docierają z mediów są coraz bardziej niepokojące. Dla zarządu szpitala oczywiste jest, że placówka włączy się do pomocy. „Nie jesteście sami. Sprowadźcie swoje rodzi- ny, pomożemy wam. Jeśli trzeba poje- dziemy na granicę, zapewnimy noclegi. Najważniejsze teraz jest bezpieczeństwo waszych bliskich” – słyszą od dyrektora. Po policzkach lekarek płyną łzy. Ich syno- wie i mężowie ze względu na stan wojen- ny nie zostaną wypuszczeni z Ukrainy. 25 LUTEGO 2022 Jako pierwsza do szpitala dociera Liud- myla z trójką dzieci. Do Katowic udaje się im dojechać autobusem z Iwano-Fran- kiwska. To czwórka osób z walizkami.„Zmieścicie się wraz z bagażami w jednym samocho- dzie? – pytam przezWhatsappa. – Potrze- bujecie czegoś?” „Mamy jedną torbę na 4 osoby. Potrze- bujemy wszystkiego. Środków higieny osobistej, pościeli, ręczników, jedzenia” – odpisuje. Pomagają mieszkańcy Zawiercia i pra- cownicy szpitala. Miasto od rana prowa- dzi zbiórkę darów dla uchodźców. Zanim Liudmyla z dziećmi dojedzie do szpitala, paczki z darami będą już na nich cze- kać. Noclegi przygotowaliśmy w szpi- talu. Potrzebujemy kilku dni by wszyst- kim zapewnić miejsca do zamieszkania na dłużej. 26-27 LUTEGO 2022 Na swoją rodzinę wciąż czeka Andrii. Świat obiegają zdjęcia noworodków ze szpitala dziecięcego w Dnipro, któ- re w obawie przed bombardowaniem przeniesiono do schronu. Jak informują media pociski i bomby spadały w rejo- nie Kijowa i Charkowa – ale także w wie- lu innych miejscach Ukrainy, między innymi w Dnieprze (Dnipro). To właśnie z tego miasta wyjeżdża Tatiana z dziećmi. Od granicy dzieli ich ponad tysiąc kilome- trów. Do Polski jedzie też rodzina Igora – ane- stezjologa – oraz Iryna – lekarz radiolog z trzyletnią córeczką. Jesteśmy gotowi przyjąć wszystkich, z nadzieją czeka- my na wiadomość, że są już bezpieczni po polskiej stronie granicy. 28 LUTEGO 2022 Według podawanych w mediach sza- cunków granicę Polski przekroczyło już ok. 350 tys. uchodźców. To głównie dzie- ci i kobiety, w tym także ciężarne. Wiele z nich na mrozie spędziło długie godziny pieszo pokonując kilometry dzielące ich od granicy. Wraz z ukraińskimi medy- kami ze szpitala organizujemy dla nich całodobową infolinię. Telefon obsługuje Andrii – dzięki temu kobiety mogą sko- rzystać z porady ambulatoryjnej i przyje- chać do porodu nie martwiąc się barierą językową. Drugi telefon dostaje Viktoriia – pediatra. Już pierwsze dni pokazują, że taka pomoc jest bardzo potrzebna. Porady specjalistyczne w zakresie inter- ny, chirurgii, ortopedii i ginekologii oferu- je szpital w Czeladzi. Pracuje tu ośmioro lekarzy ze Wschodu. Wszyscy chcą się włączyć do pomocy. Po południu dostajemy kolejną dobrą wiadomość. Rodzina Igora przekroczyła granicę. 1 MARCA 2022 Wieczorem dojeżdża Iryna z mamą i córeczką Darią. Jechały ze Lwowa, w pociągach spędziły wiele godzin. Są wykończone. Mimo to tej nocy prawie nie zmrużą oczu. Dźwięk podchodzących do lądowania samolotów w niedalekich Pyrzowicach jest dla nich nie do zniesie- nia. Godz. 22.22 „Moja rodzina ze mną!” – pisze Andrii. „To było straszne przeżycie. Jechaliśmy cztery dni. Tylko ja mogłam kierować. Jechałam w dzień, w nocy się chowa- liśmy. Bez przerwy się modliłam, żeby dotrzeć z dziećmi bezpiecznie do grani- cy”– opisuje Tatiana. – Jesteśmy wdzięcz- ni Polakom, za wszystko, co dla nas robią”. Godz. 24.00 Jestem tak zmęczona ostatnimi dniami, że mózg mi się wyłącza. Pierwsza fala Covid to pikuś przy tym, co jest teraz... Fot. Paweł Jędrusik

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5