ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach kwiecien 2024 nr 308
Pro Medico kwiecień 2024 11 Prof. dr hab. n. med. Jacek Gawrychowski kierownikKatedry iOddziału KlinicznegoChirurgiiOgólnej iEndokrynologicznejŚląskiego UniwersytetuMedycznego W jednym z poprzednich felietonów pisałem, że w kontakcie pacjent – lekarz najważniejszą wyda- je się pierwsza rozmowa. W jej trakcie chory albo nabierze zaufania do lekarza, zwierzając się ze wszystkich, nawet najbardziej intymnych spraw (np. objawów, dolegliwości, przebytych chorób), albo wytworzy wokół siebie i rozmowy trudną do pokonania przestrzeń owianą nimbem tajemnicy i niedomówień, oczywiście ze wszystkimi konsekwencjami w zakresie postawienia właściwej dia- gnozy, a przede wszystkim czasu, w jakim to rozpoznanie nastąpi. Etyk kliniczny Często jednak, głównie z uwagi na nad- miar pracy i brak czasu, lekarz uwagę sku- pia głównie nie wokół skarg chorego, ale na bezosobowej analizie wyników badań, pomijając pierwiastek humanistyczny – czyli bezpośredni kontakt z chorym. A jak istotna jest cierpliwa i uważna rozmowa z chorym, przekonałem się będąc sam pacjentem, poszukującym przede wszyst- kim zaufania w odniesieniu do osób mnie leczących, również w aspekcie wyrażenia przeze mnie świadomej zgody na pro- ponowane leczenie. W chwili obecnej, w trzeciej już dekadzie XXI wieku, taka zgoda stała się standardem. Brak zaś zgo- dy wyrażonej na piśmie w praktyce ozna- cza popełnienie błędu medycznego przez leczącego ze wszystkimi prawnymi konse- kwencjami. Ale czy zawsze najstaranniej złożony nawet podpis chorego świadczy o pełnym jego zrozumieniu rozmowy z lekarzem? Ostatnio z ogromnym zainteresowa- niem przeczytałem informację na temat zatrudnienia w każdym dużym szpitalu wUSA – etyka. Na takimetacie zatrudniani są nie tylko lekarze, ale także filozofowie, względnie religioznawcy, także psycho- lodzy. Powołano tam osobny kierunek studiów – etykę kliniczną. Okazuje się, że zatrudnienie etyka w szpitalach zmniej- szyło liczbę skarg wnoszonych przez cho- rych i ich pełnomocników na personel medyczny. Chora osoba to przecież nie przedmiot, ale podmiot, który powinien mieć przekona- nie, że interesuje się nim drugi człowiek, który przede wszystkim okaże zwyczajnie serce, porozmawia, doradzi. Wyraźnie należy podkreślić, że era lekarza dyktatora, pomimo jego wiedzy i nierzad- ko ogromnego autorytetu, bezpowrotnie minęła, a ostateczna decyzja o metodzie leczenia zawsze leży po stronie chorego. Po stronie chorego, który uzyskał wyczer- Fot. Chroma Stock
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5