ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach kwiecien 2024 nr 308

Pro Medico kwiecień 2024 20 Prof. zw. dr hab. n. med. Jan Grzesik Smutne refleksje po likwidacji Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu W 2022 roku udało się Ministerstwu Zdrowia zakończyć likwidację Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu. Stało się to bez oporu lokalnych władz, choć zamknięcie takiej instytucji jest uszczerbkiem intelektualnego potencjału i zubożeniem publicznego wizerunku regionu. Nie zaprotestowali liderzy Górniczej Soli- darności, którym Instytut przez wiele lat przekazywał wiedzę o zagrożeniu zdrowia w kopalniach. Nie zabrali głosu odpowie- dzialni za ochronę zdrowia zatrudnionych w górnictwie, hutnictwie i innych gałęziach gospodarki. W przeszłości wielokrotnie korzystali z ekspertyz i opracowań Instytu- tu. Protestowali tylko pracownicy Instytutu, bezskutecznie, a mój list otwarty do pana Ministra Zdrowia pozostał bez odpowiedzi. Zlikwidowano Instytut w najbardziej uprze- mysłowionym regionie kraju, z największą populacją zatrudnionych w warunkach szkodliwych dla zdrowia, których udział w krajowej statystyce chorób zawodowych jest od lat największy i którzy wypracowują największą część krajowego PKB (12,4%). Zdecydowano o likwidacji Instytutu pomi- mo wiedzy o pojawianiu się nowych zawo- dów i sposobów organizacji pracy, a w kon- sekwencji, nowychzagrożeńzdrowiapracu- jących. Nie wzięto też pod uwagę wzrostu oczekiwań zatrudnionych, by ich warunki pracy były dla ich zdrowia nieszkodliwe. Pierwsze struktury Instytutu Medycyny Pra- cy w Przemyśle Węglowym i Hutniczym, powołano w 1950 roku na bazie Śląskiej Akademii Medycznej. O jego lokalizacji w tymmiejscu zadecydowały dwa powody. Na Śląsku ostał się, przez II Wojnę Światową niezniszczony, potencjał wytwórczy z popu- lacją wykwalifikowanych pracowników, którzy już w styczniu 1945 roku uruchomili tutejsze kopalnie, huty i wiele innych pro- dukcyjnych zakładów przemysłowych, nie- zbędnych dla odbudowy kraju i jego stolicy. Ponieważ zdrowie pracowników warunko- wało realizację tego zadania, powołano ten Instytut, jako zaplecze naukowe dla śląskiej służbymedycyny pracy. Drugim powodem byli liczni Polacy wra- cający do kraju, z emigracji – za chlebem – do Belgii i Francji. Wracali jako górnicy, w większości chorzy na pylicę płuc. Podej- mowali pracę w śląskich kopalniach, dlate- go chodziło o opracowanie metod diagno- styki i skutecznego ich leczenia, a przede wszystkim – o sposoby zapobiegania tej patologii zawodowej. Zlikwidowany Instytut zdobył w Polsce naj- większe doświadczenie i naukową wiedzę o chorobach zawodowych, a zwłaszcza o pylicy płuc. Realizując swoje zadania, pra- cownicy Instytutu zbadali szkodliwość dla zdrowia wielu czynników na tysiącach sta- nowisk pracy, w setkach przedsiębiorstw, by móc opracować skuteczne metody zapobiegania zawodowym uszkodzeniom zdrowia.W takimsamymcelu zjeżdżali setki razy do stanowisk pracy górników, nawet tysiącmetrówpod ziemią, by badania Insty- tutu były oparte na obiektywnych danych i wiedzy o warunkach ich pracy. Poznanie sztuki radiologicznej oceny wcze- snych zmian pyliczych wpłucach górników, wymagawieloletniego zajmowania się taki- mi przypadkami, a tego poza zlikwidowa- nym Instytutem, nie można było doświad- czyć. Z powodu braku Instytutu należy się teraz spodziewać większej niepewności dotyczącej diagnostyki i orzecznictwa – chorobowego, inwalidzkiego i rentowego, górników. W związku z badaniami nad pylicą płuc Instytut uzyskał rozgłos światowy, a jego ówczesny dyrektor – prof. dr hab. n. med. Witold Zahorski, został w zakresie radiolo- gicznej diagnostyki tej choroby zawodowej ekspertemŚwiatowej Organizacji Zdrowia. Zagrożenie zdrowia około 75 tysięcy górni- ków obecnie zatrudnionych w 36 czynnych kopalniach, przez pył zwłókniający ich płu- ca, nie może być lekceważone, bo konse- oficjalne podziękowania od Rady Obwodu Zakarpackiego za współpracę naukową. Współpracujemy z większością uniwersyte- tów medycznych w Ukrainie, m.in. z Naro- dowym Uniwersytetem Prawa im. Jaro- sława Mądrego w Charkowie i dzięki tym kontaktom publikujemy artykuły z pra- wa medycznego. Do niedawna okres oczekiwania na publikację wyno- sił prawie rok. Udało się zmniejszyć kolejkę, przenosząc wybrane artykuły do drugiego tytułu PTL – „Polskiego Mer- kuriusza Lekarskiego”, również indeksowa- nego w bazach zagranicznych. W radzie naukowej „Wiadomości Lekarskich” zasiada wielu profesorów z USA. Efektem tych kontaktów jest np. obszer- na publikacja po konferencji w Buf- falo we wrześniu 2023 r.: THE THIRD MARIE SKŁODOWSKA-CURIE SYMPOSIUM ON CANCER RESEARCH AND CARE AT ROSWELL PARK COMPREHENSIVE CANCER CENTER z udziałem wybitnych naukowców z 20 instytucji naukowych USA, Polski, Ukra- iny, Litwy, Chorwacji, Węgier. „Wiadomości Lekarskie” były brązowym sponsorem tego sympozjum, czasopismo często też obejmuje patronatem naukowym konferencje medyczne. Ostatnio zostało włączone do światowych repozytoriów – Portico oraz PMC (umowa w trakcie fina- lizacji). W sprawie niewielkiej liczby prac polskich autorów: prof. Gawrychowski, do niedawna członek prezydium zarzą- du PTL, nie interesował się wcześniej brakiem publikacji artykułów polskich lekarzy – członków PTL, nie próbował nakłaniać ich do współpracy. A inni pol- scy naukowcy? No cóż, mamy tylko 20 punktów...

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5