ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach kwiecien 2024 nr 308

Pro Medico kwiecień 2024 22 O co chodzi Wysoki Sądzie? Razu pewnego sąd zadał mi pytanie o następującej treści: czy powód był niezdolny do pracy wokre- sie od daty zdarzenia do czasu zakończenia rehabilitacji, czy w tamtym okresie powód był całkowi- cie lub częściowo niezdolny do pracy wskutek wypadku, czy też z innego powodu w tym z powodu zaburzeń urojeniowych? A jeżeli tak, to czy powód, mimo doznanego urazu, mógł wykonywać inną pracę? Z PAMIĘTNIKA BIEGŁEGO SĄDOWEGO Dr n. med. Ryszard Szozda biegłysądowy,sędzia NaczelnegoSąduLekarskiego Mężczyzna – kierowca – mechanik, pracował w zawodzie i posia- dał wszelkie niezbędne uprawnienia. W dniu 8 maja doszło do zdarzenia. 17 maja był u ortopedy, który w dokumentacji zapi- sał coś nieczytelnie (nie wiadomo czy badał, czy nie badał). Nato- miast 31 maja specjalista ortopeda, który nie badał (przynajmniej nie opisał tego faktu), zapisał: „Dolegliwości ustąpiły. Leczenie zakończone.” I nic poza tym. Wydał wtedy stosowne zaświadcze- nie wskazując, że pacjent jest zdolny do pracy od 1 czerwca. Tymczasem powód napisał do sądu podanie o rentę z tytułu utra- ty możliwości zarobkowania. Lekarz pierwszego kontaktu skierował go do psychologa w roz- poznaniu pisząc, że zgłasza uporczywe zaburzenia urojeniowe i wydał ZLA od 25 czerwca do 5 sierpnia 2019 r. Za to 24 czerw- ca specjalista ortopeda zapisał coś nieczytelnie – ale można by to odczytać jako nawrót dolegliwości. W styczniu i lutym następnego roku mężczyzna był na wizytach u specjalisty ortopedy, który ponownie zapisał coś nieczytelnie. Kolejna wizyta miała miejsce w lipcu. Tym razem czytelnie opi- sano badanie fizykalne – pełny, niebolesny zakres ruchów w sta- wie skokowym, bez obrzęku. Tak samo podczas trzech kolejnych wizyt. Wreszcie specjalista skierował swojego pacjenta do porad- ni rehabilitacyjnej, rozpoznając następstwa urazów kończyny dolnej, przebyty uraz stawu skokowego i zagrażającą artrozę. Lekarz z poradni rehabilitacyjnej wskazał na prawidłowe obry- sy stawu skokowego prawego, ale skierował na rehabilitację. W kolejnym roku ponownie kierował dwukrotnie na rehabilitację z tego samego powodu, czyli nie wiadomo dlaczego. W kwietniu zakończono ową rehabilitację. Kolejne dokumenty dotyczyły leczenia ostrej jaskry oraz wska- zywały, że powód jest zadowolony z przedłożonej dokumentacji i wnosi o uznanie jego niezdolności do samodzielnej egzystencji z tytułu wypadku. Po przeanalizowaniu całej dokumentacji wynika, że powód w związku z wypadkiem (uraz stawu skokowego – bo chyba o to chodzi choć w pytaniu sądu tego nie napisano), zakończył leczenie 31 maja. W tym dniu bowiem specjalista ortopeda napisał zaświadczenie: „Zdolny do pracy od 1.06.2019. Leczenie zakończone.” Na podstawie ujawnionej dokumentacji opisanej wyżej można podejrzewać, że skoro otrzymywał zwolnienie, był całkowicie niezdolny do pracy od dnia wypadku do 31 maja 2019 r. Brak jest dowodu, aby z powodu doznanego urazu powód nie mógł wykonywać innej pracy, to znaczy, że„pomimo doznanego urazu powód mógł wykonywać inną pracę”, przy czym pytanie jest nie- konkretne i nie określa, jakiego czasu to pytanie dotyczy. Nie wiadomo, o co chodziło sądowi i o co chodziło powodowi, ale niestety tego typu sprawy stają się coraz częściej przedmiotem opiniowana przez biegłych, a jedyną radą w takim przypadku bywa zadanie sądowi pytania „o co chodzi? czego opinia ma fak- tycznie dotyczyć?”. Podziękowanie Dziękuję pani dr Danucie Górskiej z Zespołu Wojewódzkich Przychodni Specjalistycznych w Katowicach. Nie mam dla Pani niczego, oprócz bukietu słów nasączo- nych sercem, uśmiechem radosnym i szczęścia dotykiem. Od wdzięcznej pacjentki Hanny Cimcioch Katowice, luty 2024 r. Fot. Chroma Stock

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5