ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach kwiecien 2024 nr 308

Pro Medico kwiecień 2024 9 Dr hab. Anna Adamus-Matuszyńska socjolog,specjalistapublicrelations. UniwersytetEkonomicznywKatowicach Zanim nadejdzie kolejna pandemia Badania socjologów oraz specjalistów zdrowia publicznego podkreślają, że pandemia COVID-19 była, a chyba należy zaznaczyć, że nadal jest, wstrząsem psychospołecznym, którego konsekwen- cje, choć niewidoczne z perspektywy pojedynczego człowieka, trwają nadal. Powstaje pytanie, jak długo będą trwać? Po etapie wielkiej mobilizacji, zarów- no społeczeństwa, jak i wszelkich służb odpowiedzialnych za pomoc chorym oraz w ograniczaniu zasięgu pandemii, nastą- piły kolejne okresy charakterystyczne dla sytuacji kryzysowej. Choć należy zazna- czyć, że pierwszy etap – ostrzegawczych sygnałów – został zbagatelizowany nie tylko w Polsce. Kryzys pandemii koronawi- rusa faktycznie rozpoczął się od trzeciego etapu: etapu powstrzymywania i ograni- czana szkód. Trochę późno. Pandemia, jak każda sytuacja kryzyso- wa, wywołała szum informacyjny, panikę, a w konsekwencji stan anomii, spowodo- wany nagłością, nowością i niepewnością sytuacji. Niektórzy badacze podkreślają, że trauma pandemii była silniejsza niż trau- ma transformacji ekonomicznej w latach 90. Ma to konsekwencjew czwartymetapie rozwoju kryzysu, jakim jest normalizacja po kryzysie. Gdyby dokonać analizy zgod- nie z nauką o zarządzaniu, to koniecznym jest odpowiedź na kilka pytań, co pozwoli ustalić poziom normalizacji, a w konse- kwencji sformułowanie wniosków i uczenie się na przyszłość. Pytanie pierwsze, czy zostały zidentyfiko- wane instytucje, ludzie, grupy społeczne mające największy wpływ na normalizację warunkówspołecznychpo zakończeniu kry- zysu koronawirusa? Pytanie nieco retorycz- ne, bo oczywiście są to przede wszystkim służby ochrony zdrowia oraz organa wła- ściwych władz odpowiedzialnych za edu- kację i dalszą ochronę ludzi. Pytanie drugie, czy owe grupy, mające bezpośredni wpływ napoziomnormalizacji, wiedzą jakich zadań powinny się podjąć, by minimalizować lub nawet powstrzymywać rozprzestrzenianie się pandemii? Biorąc poduwagęwspomina- ne grupy, znowu należy powiedzieć, że tak. Ale owe zadania dodawane są do już wcze- śniej istniejących, a budżety na nie raczej nie zostały zwiększone. Część społeczeń- stwa szybko zapomniała o owej traumie, więc dziś zachęcanie do noszenia mase- czek, szczepień czy po prostu edukowanie wkwestii pandemii znajdują się namargine- sie innych, pilniejszych zadań pracowników ochrony zdrowia. Kolejne pytanie dotyczy identyfikacji potrzeb oraz środków do utrzymania zdro- wia publicznego na poziomie sprzed pan- demii koronawirusa. Raporty dotyczące liczby szczepień przeciwko COVID-19 poka- zują, że w sumie Polsce dostarczono ponad 107mln dawek, a wykonano ponad 58mln. Czyli środki bezpośrednio chroniące miesz- kańców Polski były, choć nie zostały jak dotąd w pełni wykorzystane. Liczba osób zaszczepionych pierwszą dawką wynosi- ła ponad 22, drugą – ponad 19, a trzecią ponad 15 mln. Liczby pokazują, że pomimo dysponowania odpowiednią liczbą dawek polskie społeczeństwo stopniowo rezygnu- je ze szczepień. I w ten sposób dochodzimy do kolejnego pytania, które należy zadać w etapie nor- malizacji po kryzysie. Pytania o współzależ- ności między dysponowanymi środkami, możliwościami technicznymi a gotowością ludzi do ich wykorzystania. Odpowiadając na to ostatnie, należy zaznaczyć, że obok samej pandemii koronawirusa, miały miejsce inne wydarzenia, które wpływały na stopniowe zmniejszanie się gotowości Polaków do szczepień. Na przykład dysku- sjewmediach społecznościowych na temat skutkówszczepieńoraz konsekwencji przej- ścia choroby Covid. Zdjęcie z 2020 r., szpital Megrez w Tychach. „Reporter w strefie zero” (Pro Medico nr 271). Fot.: W. Kot

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5