ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach lipiec 2018 nr 251

7 Pro Medico • lipiec / sierpień 2018 OROZ Z całą należną starannością Do izby przyjęć pewnego szpitala zgłosił się pacjent z dolegliwościami bólowymi brzucha. Po kilkugodzinnym oczekiwa- niu w poczekalni pojawił się lekarz, któ- ry na wstępie stwierdził, że zapewne nic pacjentowi nie dolega, „bo on to widzi” . Zapytał pacjenta, czy miał temperaturę i czy wymiotował. Kiedy pacjent stwier- dził, że takich dolegliwości nie ma, ale bardzo boli go brzuch – lekarz oznajmił: – Pan symuluje, proszę iść do domu i się wyspać. Po czym bez wydania karty informa- cyjnej odesłał pacjenta z izby. Po kilku godzinach nieustępujących dolegliwo- ści pacjent wezwał pogotowie. Lekarz, po zebraniu wywiadu i zbadaniu pacjen- ta, odwiózł go do innego szpitala, gdzie pacjent w trybie pilnym był operowany. Do gabinetu specjalistycznego trafi- ła pacjentka ze skierowaniem z POZ, z powodu dolegliwości bólowych obu rąk, od dwóch lat. Lekarz zebrał wywiad i poprosił pacjent- kę, aby przeszła za parawan celem wyko- nania badania klinicznego, ta zdziwiona pyta: – Ale po co? Mam przecież badanie rtg i i krwi. Po badaniu stwierdziła: – Panie doktorze, ja już dwa lata chodzę do swojego lekarza i nigdy mnie nie badał... Na SOR trafiło dziecko, które przewróci- ło się podczas zabawy. Dziecko płaczące nie potrafiło precyzyjnie zlokalizować bólu, ale mówiło, że boli go„rączka”. Lekarz, nawet nie dotykając dziecka, stwierdził, że doszło do stłuczenia przed- ramienia, a to u dzieci szybko mija. Nale- ży tylko schładzać rękę i ją oszczędzać. Ponieważ po kilku dniach dolegliwo- ści nie ustępowały, rodzice zgłosili się do poradni specjalistycznej. Podczas badania lekarz stwierdził, że dziecko ma złamane przedramię, co potwierdziło badanie rtg. Art 9 KEL Lekarz może podejmować lecze- nie jedynie po uprzednim zbadaniu pacjenta. Wyjątki stanowią sytuacje, gdy porada lekarska może być udzie- lona wyłącznie na odległość. Ustawa o z. l i l. d Art. 42. 1. Lekarz orzeka o stanie zdro- wia określonej osoby po uprzednim, osobistym jej zbadaniu lub zbadaniu jej za pośrednictwem systemów tele- informatycznych lub systemów łącz- ności. Z przywołanych norm jasno wynika reguła, iż podejmowanie decyzji tera- peutycznych musi poprzedzać zbada- nie pacjenta. Istota tej regulacji polega na tym, by lekarz przed podjęciem lecze- nia miał pewność co do aktualnego sta- nu zdrowia pacjenta i nie podejmował pochopnych decyzji medycznych. Badaniu nie powinien towarzyszyć pośpiech i związana z tym niestaranność. Mam świadomość, że obecnie, przy ogromnych brakach kadrowych i związa- nym z tym obciążeniem lekarzy pracą (nie zawsze związaną stricte z leczeniem) taki wymóg może okazać się trudny do speł- nienia. Pamiętajmy jednak, że chodzi nie tylko (choć głównie) o bezpieczeństwo pacjen- ta, ale i lekarza. W rozważanym kontekście przywołać warto także art. 2 u.z.l., zgodnie z którym Jedną z najtrudniejszych decyzji lekarza jest stwierdzenie, że pacjent jest zdrowy i nic mu nie dolega. „wykonywanie zawodu lekarza polega na udzielaniu przez osobę posiadającą wymagane kwalifikacje [...] świadczeń zdrowotnych, które w szczególności obejmują: badanie stanu zdrowia, roz- poznawanie chorób i zapobieganie im, leczenie i rehabilitację chorych, udzie- lanie porad lekarskich, a także wyda- wanie opinii i orzeczeń lekarskich”. Jak wynika z tych zapisów, tylko lekarz ma wyłączne prawo do autonomiczne- go podejmowania decyzji terapeutycz- nych, które powinny być podejmowane po uprzednim zbadaniu pacjenta. Jeżeli jednak naruszy przywołane przepisy, to on właśnie, lekarz, poniesie tego kon- sekwencje. Lekarz ma prawo do pomyłki czy prze- oczenia, powinien jednak unikać pośpie- chu i niestaranności w swoim działaniu. Doświadczenie uczy, że gdy lekarz wyko- na wszystkie wymagane procedury i z całą należną starannością przeprowadzi pro- ces diagnostyczno-leczniczy, to nawet w przypadku niekorzystnego wyniku leczniczego, nie będzie można mu zarzu- cić naruszenia przepisów o wykonywaniu zawodu. Inaczej będzie w razie stwierdze- nia, że nie dokonał podstawowej czynno- ści, jaką jest badanie. Z przykrością muszę stwierdzić, że coraz częściej do biura OROZ wpływają skargi pacjentów lub ich rodzin na lekarzy, którzy albo nie badali pacjentów, albo badanie było przeprowadzone w pośpiechu i nie- starannie, co skutkowało w najlepszym wypadku wydłużeniem leczenia, a w naj- gorszym zagrożeniem stanu zdrowia. Jeśli lekarz nie zbada pacjenta, musi mieć świadomość skutków swojej decy- zji, szczególnie dotyczy to przypadków ostrych, nagłych. Z doświadczenia wyni- ka, że jedną z najtrudniejszych decyzji lekarza jest stwierdzenie, że pacjent jest zdrowy i nic mu nie dolega, ale właśnie ta decyzja musi być poprzedzona dokład- nym i starannym badaniem. Pozwo- li to uniknąć ewentualnych kłopotów i roszczeń. Badanie pacjenta ma nie tylko wymiar „techniczny”, ale jest też nawiązaniem kontaktu pacjenta z lekarzem, nie bez znaczenia jest zatem zachowanie leka- rza, sposób rozmowy z pacjentem i samo badanie. Stefan Kopocz Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5