ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach lipiec/sierpień 2019 nr 261

Pro Medico • lipiec / sierpień 2019 14 wiązujących na świecie kodeksów lekarze nie są wyłączeni z penalizacji za np. oka- leczenie człowieka. Nie należy się także spodziewać, że jakikolwiek kodeks karny wyłączy lekarzy jako grupę zawodową z sankcji tego artykułu. Ogólnie przyjmu- je się, że lekarze, naruszając integralność ciała, działają w dobrej wierze i w warun- kach tzw. wyższej konieczności, ratując zdrowie i życie, ale przed Temidą ścierają się dwa przeciwstawne poglądy, z któ- rych jeden„z urzędu” stara się udowodnić „winę” lekarza. Lekarz postępuje wpraw- dzie zgodnie z zasadami etyki zawodowej, ale jednocześnie nie ma świadomości, że niejednokrotnie zbliża się do narusze- nia nieznanych mu przepisów prawa. Tym bardziej nie zna wszystkich konsekwencji zastosowania wobec niego paragrafów. Rozważania na temat projektu noweliza- cji art. 155 kodeksu karnego bulwersują nasze środowisko, a pojęcie „nieumyślno- ści” zawarte w nimma bardzo bogatą lite- raturę fachową w aspekcie historyczno- prawnym. Wnioskodawcy projektu argu- mentują, że „do przyjęcia odpowiedzial- ności dochodzi jedynie wtedy, gdy śmierć człowieka jest niezamierzonym następ- stwem działania sprawcy, polegającym na niezachowaniu przeciętnego obowiązku w sytuacji, w której na podstawie normalnej zdolności przewidywania i ogólnego obo- wiązku dbałości o życie ludzkie lub przewi- dywania skutków własnych działań można wymagać od człowieka, aby nie dopuścił do nastąpienia przestępnego skutku”. CASUS KLINICZNY Żeby nie snuć rozważań teoretycznych, rozpatrzmy casus kliniczny: u chorej lat 80 z chorobami współistniejącymi, niewydol- nością krążeniowo-oddechową, z wyraź- nymi objawami otrzewnowymi, radiolo- gicznie rozpoznano perforację przewodu pokarmowego (rezygnujemy z definicji tych stanów, wymaganych na egzaminie specjalizacyjnym). W skrótowym żargonie chirurgicznym mamy do czynienia ze sta- nem bezpośredniego zagrożenia życia i potwierdzamy konieczność przepro- wadzenia operacji ze wskazań życiowych. Można przyjąć, że szanse na przeżycie wynoszą – 0,1%, gdy chora nie będzie operowana i 1%, gdy wykonamy najmniej rozległy zabieg. Na wyżej przytoczoną realną sytuację ostrodyżurową nałożymy doktrynę, wykładnię prawa i pojęcia prawnicze: 1. Czyn zabroniony popełniony jest nieumyślnie, jeżeli sprawca nie mając zamiaru jego popełnienia popełnia go jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach (art. 9 k.k.). 2. Nieumyślność to jest lekkomyślność (sprawca przewidywał skutek) lub niedbalstwo (sprawca mógł przewi- dzieć skutek). 3. Brak zamiaru popełnienia czynu zabronionego, a więc brak umyślno- ści jest bowiem nieumyślnością. Dramaty medialne: jeżeli ktoś zabija się, spadając z wysokości 8 piętra, to dlatego, że za późno przyjechała karetka, a nie dlatego, że spadł. Jeżeli ktoś umiera wskutek niewydolności serca w przebiegu wielona- czyniowej niedrożności naczyń wieńcowych, to dlatego, że lekarz źle leczył. Nie sposób skodyfikować wszystkich sytuacji klinicznych, wprowadzając expressis verbis nakazy, zakazy i kary dla lekarzy. 4. Przypuszczenie, że czynu zabronio- nego się nie uniknie, należy utożsa- miać z godzeniem się na jego popeł- nienie. 5. Godzenie się – gdy sprawca posia- da świadomość, iż jego zachowanie z wysokim prawdopodobieństwem może doprowadzić do czynu zabro- nionego. NIEPOWODZENIAW LECZENIU A BŁĄD LEKARSKI Środki masowego przekazu chętnie podejmują tematykę dramatów z obsza- ru służby zdrowia: jeżeli ktoś zabija się, spadając z wysokości 8. piętra, to dlatego, że za późno przyjechała karetka, a nie dla- tego, że spadł. Jeżeli ktoś umiera wskutek niewydolności serca w przebiegu wielo- naczyniowej niedrożności naczyń wień- cowych, to dlatego, że lekarz źle leczył... etc. Niepowodzenia w leczeniu są trak- towane jako błąd lekarski i pochopnie, publicznie i bez uwzględniania realnych możliwości wyleczenia pacjenta oskarża się lekarzy. W ostatnim okresie przybrało to nawet formę urzędniczej obsesji: przy Prokuraturze Krajowej w Departamencie do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji wyodrębniono Wydział Postę- powania Przygotowawczego i Nadzoru, w ramach którego funkcjonuje Dział ds. Błędów Medycznych, natomiast przy prokuraturach regionalnych funkcjo- nują Samodzielne Działy do Spraw Błę- dów Medycznych, zmieniono paragrafy w kodeksie karnym... Prawo nie rodzi się samo z siebie, lecz wynika z zewnętrznych okoliczności. Projektowany wzrost repre- syjności przepisów kodeksu karnego, któ- rych nowelizację przegłosowano w Sej- mie, budzi uzasadnione obawy w świecie lekarskim. MEDYCYNA DEFENSYWNA Wzrastająca liczba procesów sądowych przeciwko lekarzom, które toczą się kil- kanaście lat, doprowadziła do powstania zjawiska tzw. medycyny defensywnej, czyli obronnej. Wychodzi na to, że lekarz, zanim podejmie próbę ratowania pacjen- ta, powinien zrobić wszystko, aby obronić siebie przed dalszym życiem w więzie- niu. Metodą może być odmowa leczenia chorych z tzw. wysokim ryzykiem, zleca- nie wielu badań dodatkowych, odsyłanie do innych specjalistów etc. – w sumie ucieczka przed zagrożeniem sankcja- mi prawnymi i rezygnacja z lekarskich ambicji zawodowych, czyli rezygnacja z prawa do leczenia. Dotyczyć to może wszystkich lekarzy wykonujących zabiegi profilaktyczne, diagnostyczne i lecznicze o podwyższonym ryzyku. Jeżeli represyj- ne przepisy kodeksu karnego mają być stosowane larga manu wobec lekarzy, jak tego oczekuje wnioskodawca, to niosąc pomoc pacjentom i aby uniknąć odpo- wiedzialności – lekarze nie mogą podej- mować nadmiernego ryzyka związanego z leczeniem. Naruszać to będzie bezpie- czeństwo prawne lekarzy. Zagrożenie sankcjami, w przypadku niepowodzeń w leczeniu, podważa zasadność naszej etyki zawodowej. Mieczysław Dziedzic

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5