ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach lipiec/sierpień 2020 nr 271

12 Oliwia Janota Aleksandra Kasprzak termowizyjnych, zebranie wywiadu epidemiologicz- nego, wydanie ankiety potwierdzającej przejście przez punkt przesiewowy, a także dopilnowanie dezynfekcji rąk oraz wymiany maseczki przez wszyst- kie osoby wchodzące do budynku. Szybko przekonałam się, że oczekiwania pacjentów są różne. Doświadczyłam skrajnych reakcji, od peł- nej życzliwości i chęci współpracy, po zupełny brak zrozumienia zagrożenia, manifestujący się nawet agresją. Długi czas oczekiwania na triage oraz kon- sultację lekarską prowadził nieraz do eskalacji emocji pacjentów, co niejednokrotnie wymagało ingerencji ochrony szpitala. To doświadczenie pokazało mi, że jako przyszli leka- rze musimy wykazywać się również umiejętnością opanowania reakcji tłumu, co było dla mnie najbar- dziej zaskakującym i wymagającym zadaniem. W tych niecodziennych okolicznościach miałam oka- zję zetknąć się z ogromną serdecznością i wsparciem ze strony personelu szpitala. Każdego dnia byliśmy w pełni wyposażeni w środki ochrony indywidualnej i środki dezynfekcyjne. Również możliwość wykona- nia bezpłatnego testu na obecność SARS-CoV-2 dała nam tak potrzebne w tym czasie poczucie bezpie- czeństwa. Prócz nowego doświadczenia zawodowego, była to okazja do poznania wspaniałych ludzi. Ten czas uświadomił mi, że niezależnie od okoliczności i poczucia zagrożenia, najważniejszym elementem pozwalającym skutecznie realizować powierzo- ne zadania jest zgrany zespół, a także życzliwość i wsparcie osób koordynujących nasze działania. KarolinaMajewska – studentkamedycyny, wolonta- riuszkaw szpitaluwCzeladzi: Zdecydowałam się podjąć wolontariat na oddziale chirurgii w szpitalu wCzeladzi. Zachęcała nas do tego nasza uczelnia, sama jednak wiem, jak wygląda sytu- acja w szpitalach – często nawet w „normalnych” czasach przydaje się tam każda dodatkowa para rąk do pracy, a teraz z powodu pandemii część persone- lu została oddelegowana na przykład do pobierania wymazów lub do przyjmowania pacjentów na „izbie gorączkowej”, gdzie zgłaszają się osoby z objawami mogącymi sugerować zakażenie koronawirusem. Na oddziale głównie pomagam w prowadzeniu dokumentacji oraz przy przyjmowaniu pacjentów, zbierając wywiad i wykonując wstępne badanie. Wolontariat pozwolił mi się przekonać, jak zmieniła się praca z chorymi z powodu pandemii, jak na bie- żąco wdrażane są procedury mające na celu zmini- malizowanie ryzyka zakażenia oraz jakie problemy organizacyjne są z tym związane. Taka praca pozwala także zdobyć wiele praktycznych umiejętności i jest bardzo cennym doświadczeniem. Aleksandra Kasprzak – lekarz dentysta, wolonta- riuszka w szpitalu w Knurowie: Przed wybuchem epidemii odbywałam staż pody- plomowy w gabinecie stomatologicznymw Rybniku. Obserwując rzeczywistość, razem z koleżanką chcia- łyśmy jakoś pomóc. Rozesłałyśmy więc maile do oko- licznych szpitali, informując, że jeśli będzie potrzeb- na pomoc, to jesteśmy do dyspozycji. Jako pierwsi odezwali się do nas pracownicy szpitala w Knurowie. Na początku wykonywałyśmy głównie prace typowo pielęgniarskie: mierzenie ciśnienia, pobieranie krwi, Pro Medico • czerwiec 2020 podawanie kroplówek i leków, pomoc przy badaniach. Następnie zostałyśmy oddelego- wane do izby przyjęć i do namiotu, by doko- nywać wstępnej klasy- fikacji pacjentów. Tam mierzyłyśmy temperatu- rę, przeprowadzałyśmy wywiad epidemiologicz- ny i kierowałyśmy dalej pacjentów na odpowied- nie oddziały. Na koniec zostałyśmy przeniesione do punktu poboru wymazów. Ludzie przebywa- jący w kwarantannie podjeżdżali w to miejsce samochodami, bez wysiada- nia z samochodu pobierano im wymaz i wracali do domów. Od początku miałyśmy zapewnione wszystkie niezbędne środki ochrony indywidualnej, pokazano nam, jak ich używać, czułyśmy się całkowicie bezpieczne. Nie było sytuacji, żeby czegoś brakowało. W szpitalu spotkałyśmy się z bardzo miłym przyjęciem. W każdej chwili, w razie problemów, mogłyśmy poprosić o pomoc pielęgniarki i lekarzy. Odbyłyśmy na początku wolontariatu szkolenie BHP oraz szkolenie epide- miologiczne. Pracowałyśmy wtedy, kiedy byłyśmy potrzebne. Spotkałyśmy się z niezwykle pozytywnym odbiorem. W ciągu ostatnich tygodni otrzymałyśmy naprawdę bardzo wiele miłych słów, podziękowań, a nawet maili, w których pacjenci deklarowali, że po wyciszeniu epidemii chcieliby leczyć zęby u nas. Dostałyśmy również oficjalne podziękowania od rektora Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Czy wiele się nauczyłam – z punktu widzenia stomatologa? – nie. Na pew- no poznałam zasady pracy na oddziale szpitalnym oraz lepiej zaznajomi- łam się z powszechnie występującymi chorobami wewnętrznymi. Najcen- niejszym doświadczeniem była dla mnie praca z osobami potencjalnie zakażonymi koronawirusem oraz nauka właściwego korzystania ze środ- ków ochrony osobistej, które prawdopodobnie staną się na jakiś czas podstawowym wymogiem. Z perspektywy czasu jestem bardzo zadowo- lona, że się zdecydowałam – może nie nauczyłam się zbyt wiele, ale było to na pewno ciekawe doświadczenie, które przyniosło mi dużo radości. Opr. Alicja van der Coghen Fot. archiwum prywatne Fot. archiwum prywatne

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5