ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach lipiec/sierpień 2020 nr 271
23 Pro Medico • lipiec – sierpień 2020 TROCHĘ HISTORII Solidarność zawodowa to tylko jeden z detali składowych „bycia lekarzem”. To poczucie wspólnoty uformowane na bazie wspólnych doświadczeń i zain- teresowań. Gdyby nagle „medycyna” przestała być wspólnotą zamkniętą i wymagającą – straciłaby swój szczegól- ny status, a jej reprezentanci – prestiż. Sądy lekarskie II RPwdużej mierzewspierały system ochrony powagi i honoru zawodu lekarskiego w myśl zasady, że dyplom leka- rza zobowiązuje do godnego zachowa- nia się. Rozpatrywane były nie tylko błędy w sztuce popełniane przez lekarzy, ale rów- nież niegodne zachowanie się we wzajem- nych stosunkach. NIEETYCZNYCHPOMYSŁÓWMU NIE BRAKOWAŁO Niewątpliwie w czerwcu 1938 roku lekarze z Izby Lekarskiej Krakowskiej żywo dys- kutowali o sprawie lekarza powiatowego z Miechowa dr. Zygmunta Sz., obwinione- go o „czyny niezgodne z etyką i godno- ścią stanu lekarskiego”. Lekarz ten prze- kroczył m.in. zasady Kodeksu Deontologii Lekarskiej i naruszył art. 10 Ustawy o Izbach Lekarskich z dnia 15marca 1934 r. Aby pozyskać pacjentów prywatnych, leczył w domach osoby z chorobami zakaźnymi, które to były prawidłowo zdiagnozowane przez innych lekarzy. Dr Zygmunt Sz. twierdził, że „rozpoznanie kolegów jest fałszywe, i że nie ma choroby zakaźnej w tych przypadkach”. Jakby tego było mało, obwiniony działał świadomie na szkodę Szpitala św. Anny i swoim dzia- łaniem podważył autorytet lekarzy szpital- nych. Głównym świadkiem w tej sprawie był Starosta, który to wszczął dochodzenie w sprawie pacjenta, u którego stwierdzono tzw. „różę podudzia” leczoną lapisem. Dr Sz. zmiany skóry po tym leku (zaczernienie) uznał za... gangrenę. Kolejnym zarzutem wobec Doktora było utrzymywanie płatnych „naganiaczy” (sam obwiniony nazywał ich „portierami”) oraz „zwalczanie innych lekarzy ze względów konkurencyjnych”. Co do ostatniego zarzutu Sąd pod przewodnictwemdr. Józefa Owsiń- skiego wydał zaskakującą decyzję. Uznał, że „obwiniony posługiwał się niedozwolo- nymi metodami w stosunkach koleżeńskich, uwalnia go jednak od tego zarzutu, gdyż stosunki koleżeńskie lekarzy pozostawiały dużo do życzenia wśród lekarzy na tere- nie powiatu miechowskiego”. O metodach zwalczania kolegów niestety nie ma infor- macji, ale z powyższych przykładówwynika, że pomysłowości dr. Zygmuntowi Sz. nie brakowało. Do powyższych doszły jeszcze zarzuty nie- sumiennego wykonywania praktyki lekar- skiej, a przez to zaniedbanie pacjentów i spraw dobra publicznego oraz nadużycie stanowiska urzędowego. Wyrokiem Sądu Lekarskiego w Krakowie dr Zygmunt Sz. skazany został na karę naga- ny (co pociągało za sobą zakaz wybieralno- ści przy następnych wyborach!) obostrzonej grzywną w wysokości 500 zł oraz ogłosze- niem w Dzienniku Urzędowym Izb Lekar- skich na jego koszt, z podaniem pełnego nazwiska i imienia oraz miejsca zamieszka- nia. Sądobciążył go również kosztami postę- powania wwysokości 185 zł. ZŁAMAŁ SOLIDARNOŚĆ LEKARSKĄ Zasada 35 Kodeksu Deontologii Lekarskiej mówiła, że „nie wolno dla korzyści oso- bistych przełamywać solidarności zbio- rowych wysiłków organizacyj lekarskich w ich dążeniach do zapewnienia lekarzom należnego stanowiska oraz odpowiednich warunków pracy i płacy”. O tym, że nie był to pusty frazes przekonał się dr Tadeusz Ż., lekarz praktykujący w Błoniu w 1935 roku. Sąd Dyscyplinarny Izby Lekarskiej War- szawsko-Białostockiej uznał go winnym „przełamania solidarności koleżeńskiej” za przyjęcie posady lekarza domowego w Ubezpieczalni Społecznej w Żyrardowie oddział w Błoniu w czasie trwania stanu bezumownego (dyrekcja Ubezpieczalni uzgodniła z delegatami Związku Lekarzy w Błoniu termin rozpoczęcia pracy przez wszystkich lekarzy!), pomimo ostrzeżenia ze strony Związku, żeby tego nie robił. Za powyższe dr Tadeusz Ż. dostał karę nagany obostrzoną ogłoszeniem w Dzien- nikach na jego koszt. Dodatkowo został zobowiązany do pokrycia kosztów postę- Lekarz kontra lekarz SzpitalZakonuBonifratrówśw.JanaGrandegowKrakowie.Gabinetlaryngo- logiczny, listopad 1937 r. Członkowie konsylium lekarskiego: prof. Maksymilian Rutkowski (2. z lewej) idyrektorSzpitalaPowszechnegowZakopanemGustawNowotny(1.zprawej) informujądziennikarzaostaniezdrowiaJulianaEjsmonta,czerwiec1930r. fot.:ZbioryNarodowegoArchiwumCyfrowego fot.:ZbioryNarodowegoArchiwumCyfrowego
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5