ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach lipiec/sierpień 2022 nr 291
13 Pro Medico • lipiec/sierpień 2022 Z TEKI RZECZNIKA Kto się boi systemu No Fault? W stacji telewizyjnej Discovery jest emitowany serial dokumentalny „Katastrofy w przestworzach”. Oglądam i podejrzewam, żewiele innych osób również. Ten dokument i to, cownimzwracamoją uwagę, to fakt, że bada- jący katastrofywpierwszej kolejności poszukują jej przyczyn, aniewinnych. W krajach, gdzie system no fault funkcjonuje, lekarze nie obawiają się zgłaszać niepowodzeń medycznych, mając na uwadze, że rejestr takich zdarzeń i ich analiza przynosi korzyści zarówno lekarzom, jak i pacjentom. Stefan Kopocz OkręgowyRzecznik OdpowiedzialnościZawodowej W przypadku ustalenia przyczyny katastrofy wydaje się odpo- wiednie zalecenia wszystkim przewoźnikom i producentom samolotów na świecie w celu usunięcia usterek czy błędów tech- nicznych lub „ludzkich”. Dotyczy to wszystkich statków powietrz- nych, bez względu na ich wielkość i zastosowanie. Wina jest sprawą drugorzędną. Taka jest istota dbania o bezpieczeństwo pasażerów samolotów. Rodzi się pytanie, czy taki system jest możliwy w opiece zdrowot- nej? Czy, zamiast szukać winnych i ekscytować się ich porażkami w licznych publikacjach, nie zastoso- wać systemu, który temu zapobiegnie, a przez to ochroni pacjentów przed kolejnymi niepowodzeniami w lecze- niu. Odpowiedz jest prosta: TAK. System taki istnieje i sprawdza się w jednym kraju w Europie od blisko 50 lat. Szwecja, bo o niej tu mowa, wpro- wadziła system „no fault” w latach 70. Idea takiego systemu jest prosta. Należy odpowiedzieć na pytanie: czy pacjent doznał szkody, a nie„kto zawi- nił?”. System no fault usprawnił wypła- tę odszkodowań pacjentom, którzy ponieśli szkody w trakcie leczenia oraz znacznie poprawił ich bezpieczeń- stwo. Trzeba przyznać, że próbowaliśmy iść tą drogą, bo z grub- sza podobna idea przyświecała, kiedy powoływano w 2012 r. Wojewódzkie Komisje ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych. Z definicji są to organa, które umożliwiają dochodzenie roszczeń za zdarzenia medyczne w szpitalu. Komisje orzekają o wystąpie- niu takiego zdarzenia. Umożliwia to uzyskanie odszkodowania lub zadośćuczynienia w czasie dużo krótszym niż w przypadku sprawy sądowej. Aby ustalić, czy w szpitalu doszło do „zdarzenia medycznego” komisje prowadzą postępowania dowodowe – czasochłonne i kosztowne. Nie wnikając w cały proces postępowania przed komisjami, uwagę zwraca fakt, że w ponad 200 sprawach komi- sje orzekły o zaistnieniu zdarzenia medycznego. Ugody pomię- dzy wnioskodawcą a placówką medyczną lub ubezpieczycielem zawarto jedynie w ponad 30 sprawach. Po co zatem wyważać otwarte drzwi (to zresztą nasza specjal- ność), skoro są sprawdzone systemy odszkodowawcze, sprawne i efektywne? Co w zamian? Projekt systemu no fault powstał w naszym kraju dwa lata temu. Koszt tego systemu byłby niewielką częścią kosztów przezna- czanych na opiekę zdrowotną. Jednocześnie wprowadzenie go nie oznaczałoby braku odpowiedzialności w związku z wykony- wanym zawodem. Postępowania w tych sprawach muszą być oddzielone od postępowań w sprawach odszkodowawczych. Gdy dojdzie do niepowodzenia medyczne- go, nie orzeka się, z czyjej winy ono nastą- piło. Wystarczy udowodnić, że wystąpiło, a pacjent poniósł szkodę, za którą należy mu się rekompensata. W takich warunkach wymierną korzyścią byłoby zmarginalizowanie tzw. medycyny defensywnej. W krajach, gdzie system no fault funkcjonuje, lekarze nie obawiają się zgłaszać niepowodzeń medycznych, mając na uwadze, że rejestr takich zdarzeń i ich analiza przynosi korzyści zarówno leka- rzom, jak i pacjentom. Dyskusja prowadzo- na w Polsce na ten temat nosi niestety cha- rakter polityczny. Obecny system, opresyjny wobec lekarzy, skutkuje mniejszą liczbą chętnych do spe- cjalizacji zabiegowych. Skutkuje rozwojem medycyny defen- sywnej. Politykom podoba się bat, jaki mają na lekarzy w posta- ci postępowań prokuratorskich w przypadku niepowodzeń diagnostyczno-terapeutycznych. Nie biorą pod uwagę tego, że celem lekarza jest niesienie pomocy i nikt nie podejmuje się leczenia z zamiarem wyrządzenia krzywdy pacjentowi. Sys- tem no fault, o którym marzyliśmy wszyscy, jest kontrowersją i to trzeba otwarcie powiedzieć. My, jako uczestnicy systemu ochrony zdrowia, jesteśmy do nie- go w stu procentach przekonani, ale na poziomie politycznym – nie wymieniając konkretnych resortów – jest trudny do wytłu- maczenia – stwierdził 22 kwietna minister zdrowia Adam Nie- dzielski, podczas konferencji Bezpieczeństwo Pacjenta, zorga- nizowanej przez Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku. Szkoda.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5