ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach lipiec/sierpień 2023 nr 301

Pro Medico lipiec/sierpień 2023 1 Powiem wprost Kto nas będzie leczył??? Dr n. med. Tadeusz Urban prezes Okręgowej Rady Lekarskiej To coraz częściej powtarzane pytanie. Zadają je starsi lekarze, ale również i osoby zupełnie nie- związane z naszym zawodem. Ministerstwo Zdrowia zwiększa nabór na studia lekarskie, planując w tym roku 9725 miejsc dla przyszłych lekarzy i 1337 dla przyszłych lekarzy dentystów. Czy więcej znaczy lepiej? Trochę na przekór ludziom rozsądnie myślącym, otwierane są nowe wydziały lekar- skie w różnych publicznych i niepublicznych uczelniach, niebędących uniwersytetami medycz- nymi. Według mnie szkoda, że do tych nowych uczelni nie przesunięto kształcenia pozostałych zawodów medycznych, a możliwości w uwolnionych uniwersytetach medycznych nie dedyko- wano kształceniu tego najważniejszego zawodu medycznego. A przecież to właśnie uniwersytety mają najlepszą kadrę dydaktyczną i zaplecze do nauki przedmiotów teoretycznych, jak i klinicz- nych. Cóż, eksperyment się zaczął, a co przyniesie pokaże czas. Na pewno zwiększy się liczba absolwentów medycyny. Pytanie jednak jest inne: gdzie oni będą zdobywać wiedzę praktyczną i doświadczenie? Wprawdzie nie ma szpitali, które nie potrzebują nowych kadr lekarskich, ale wkrótce na uczelnie i na medyczny rynek pracy trafią młodzi z tzw. pokolenia Z. Ich motto to: „pracuję, żeby żyć, a nie żyję, żeby pracować”, czy też „pracuj mądrze, a nie dużo”. W tych słowach jest sporo prawdy zgodnej z zasadami nowoczesnego kształcenia w zakresie zarządzania. Ale czy to wszystko przekłada się na obecne możliwości i warunki systemu ochrony zdrowia? Faktem jest, że to pokolenie świetnie korzysta ze zdobyczy informatyzacji czy cyfryzacji, dosko- nale radzą sobie z nowoczesną aparaturą medyczną, są fanami nowych technologii i robotyki w medycynie, ale jest jak zawsze jeszcze druga strona medalu. Gdzieś będą musieli odbyć szkole- nie specjalistyczne, a co ważniejsze, nabyć doświadczenia i zawodowych umiejętności. Tymczasem pokolenie młodych ma jeszcze problemy z określeniem swojej kariery zawodowej. Wielu po uzyskaniu tytułu specjalisty odchodzi z pracy w szpitalach. To nie jest ich droga marzeń, aby pracować w systemie zmianowym, dyżurować. Oni nie chcą nas zastąpić, a nawet krytykują naszą wieloletnią spolegliwość na złe warunki pracy, zarzucając nam, nieco obraźliwie, iż w ten sposób chcieliśmy chronić swoje etaty. Nie myślą, że jak nas zabraknie, a oni nie przejmą naszych obowiązków, to może się skończyć tym, że będą znikać kolejne oddziały szpitalne, a tym samym miejsca, gdzie zwiększona liczba młodych lekarzy powinna zdobywać szlify zawodowe. To tam przede wszystkim powinni się kształcić i rozwijać młodzi. To wszystko nie jest proste, ale martwi mnie, że we wszelkich rozważaniach i dyskusjach na ten temat gdzieś zanika, a nawet nie jest używane, słowo„powołanie”. PS. Życzę wszystkim prawdziwych wakacji bez trosk i zmartwień. Na urlop i nie tylko polecam lekturę wakacyjnego numeru „Pro Medico”. Szczególnie chciałbym zwrócić uwagę na to, co spo- tkało izby lekarskie i samych lekarzy na Węgrzech. Czytając ten artykuł, miałem wrażenie, że nie o Węgrzech on jest napisany, tylko o naszym kraju.

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5