ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach lipiec/sierpień 2023 nr 301
Pro Medico lipiec/sierpień 2023 23 Nie chcieliśmy być starymi pierdołami, uprawiającymi zawód lekarza. Znałem wspaniałego specjalistę ginekologa, który po osiągnięciu wieku 70+ prze- siadywał w pustym gabinecie i czekał na chore. Smutny widok. Pieniądz mami. Przy braku lekarzy, właściciele porad- ni, szpitali, starają się jak mogą, inaczej mówiąc: płacą. Ważny jest dyplom, który umożliwia wykonywanie zawodu lekarza. Tylko czy musimy to robić? Zacytuję kró- ciutki fragment wiersza Mario Raula de Morais Andrade:„Moja dusza się śpieszy”. Policzyłem lata i odkryłem, że mam mniej czasu do życia, niż do tej pory. Czuję się jak to dziecko, które wygrało pudełko cukier- ków: pierwsze je z przyjemnością, ale kie- dy zdaje sobie sprawę, że zostało ich tylko kilka, naprawdę zaczęło się nimi cieszyć. Nie mam czasu na niekończące się konfe- rencje na temat statutów, zasad, procedur i wewnętrznych zasad, wiedząc, że nic nie zostanie osiągnięte. Nie mam czasu, aby znosić absurdalnych ludzi, którzy nie pasu- ją do swojego wieku. Nie mam czasu, aby zmagać się z miernotami. Nie chcę być na zebraniach, gdzie rządzi ego. Nie mogę tolerować manipulatorów i oportunistów. Niepokoją mnie zazdrośni ludzie, którzy starają się zdyskredytować tych, którzy są bardziej zdolni do zajęcia pozycji, talen- tów i osiągnięć. To dlatego w sumie żal mi tego bogatego emeryta. Jestem na pewno biedniejszym emerytem, ale weselszym. Osiągnąłem sta- tystyczny wiek, który przeżywa mężczyzna w Polsce. Mam przyjaciół i liczę, że powi- nienem z nimi spędzić jeszcze sporo czasu. Radość z kontaktów z nimi. Wspólne plano- wanie wypraw. Tylko w tym roku byliśmy w Izraelu i na Węgrzech. Plany są wielkie, ciesząnas i zamierzamy je zrealizować. Jeże- li Najwyższy i wiedza medyczna pozwolą, to kiedy osiągnę wiek gazetowego emery- ta, będę miał za sobą kilkanaście lat radości z rodziną i przyjaciółmi. Naprawdę uwielbiam bułkę z serem i szklankę mleka, choć nie odmówię polędwicy a’la Wellington. W tym czasie Ty będziesz nadzorowany przez pracow- nika ochrony zdrowia. On na ogół nie wie, że ten numerek na pieczątce chroni Ciebie przed wysłuchiwaniem bzdurnych poleceń zawodowych. I będziesz czekał na kolejny przelew na koncie, przecież to się opłaca. Jeżeli pamiętasz Primumnon nocere, to Ty jesteś Bogiem i jednocześnie tylko przed nim odpowiadasz za swoje niedouczenie i błędy. Wsłuchaj się w głos chorych pod gabinetem. Jak opowiadają, że musieli przyjść do tego starego, ponie- waż ich doktorka jest na urlopie, to zasta- nów się nad przyszłością. Jeszcze przeproszę kolegów Prof. J. Duła- wę, S. Kopocza i koleżankę A. Wojdę, którzy w numerze 299 zamieścili trzy interesujące artykuły. Pani Agnieszko, Bóg ma być prze- wodnikiem i lekarz też powinien, a upadły anioł, czyli diabeł, prowadzi na manowce. Panie Profesorze, zgadzam się wpełni z tym akapitem o starotestamentowym Bogu. Przecież rabini na podstawie obserwacji wprowadzili zasady zdrowego jedzenia – kosher. I zalecam słuchania głosu Stefana. Jeżeli będziemy pokorni, to On (Stefan) będzie bezrobotny. Pomyśl, może czas odpocząć. Możesz tę ostatnią prostą prze- mierzać z godnością, statecznie i z uśmie- chem na twarzy. Kiedy po raz pierwszy usłyszysz w kolejce sklepowej głos klientki: Panie doktorze, Pan to był wspaniały lekarz. I zawsze się uśmiechał, i pomógł. To masz prawo pomyśleć, że lekarzem jednak byłeś. Na twojej skroni pojawi się złoty liść lauro- wy, który tylko Ty zobaczysz. Uśmiechniesz się do siebie w duszy i możesz wnukom opowiadać, że warto było. Takmożemy pra- cować, ale czymusimy? I jeszcze wyjaśnienie tytułu. Dlaczego tropiki są smutne? Ponieważ nie ma tam polskich emerytowanych lekarzy siedzą- cych na słońcu, wypędzających pozimową depresję słońcem. Inni Europejczycy są. Fot. Chroma Stock
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5