ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach lipiec 2024 nr 311
Pro Medico lipiec/sierpień 2024 16 AN: A gdybym, jako lekarz, wadliwie oceniła stan świadomości pacjenta. Czy poniosłabym odpowiedzialność karną za działanie bez zgody? TDN: Jest przepis kodeksu karnego, który nakazuje sądowi ocenić, czy w tych okolicz- nościach, w których działał lekarz, jego decy- zja była usprawiedliwiona okolicznościami. To, że post factum okazuje się, że decyzja lekarza była podjęta na podstawie wadli- wej oceny okoliczności faktycznych, nie oznacza, że w chwili jej podejmowania nie była ona zasadna. Podstawę oceny postę- powania lekarza stanowi taki obraz stanu faktycznego, jaki był dostępny lekarzo- wi w chwili podejmowania decyzji. Jeśli, ze względów medycznych, lekarz nabiera przekonania, że pacjent wymaga natych- miastowej interwencji, a nie jest mental- nie sprawny dla wyrażenia świadomej odmowy, natomiast post factum okaże się, że było inaczej, to na podstawie przepisu dotyczącego błędu, co do okoliczności wyłączającej bezprawność lub winę – nie może być lekarzowi przypisane przestęp- stwo (art. 29 Kodeksu karnego). AN: Pozostając nadal przy pacjencie pełnoletnim, wyobraźmy sobie taką sytuację, w której pacjent wyraził zgo- dę na zabieg operacyjny, podczas któ- rego jednak ujawniły się okoliczności zmuszające lekarza do przekroczenia posiadanego zakresu zgody. Jakmamy zachować się w takim przypadku? TDN: W sytuacji naglącej, a do takiej można zaliczyć zabieg operacyjny, lekarz musi się kierować treścią art. 35 u.z.l., któ- ry – ujmując rzecz w największym skrócie – pozwala na przekroczenie granic wyra- żonej przez pacjenta zgody dla uniknięcia niebezpieczeństwa dla jego życia bądź zdrowia. AN: Ponownie wracamy do pacjenta pełnoletniego, tym razem nieprzytom- nego, przy którym ujawniamy oświad- czenie woli pro futuro zakazujące sto- sowania określonych metod leczenia. Czy jako lekarze jesteśmy związani takim oświadczeniemwoli? TDN: W różnych systemach prawnych ta kwestia jest uregulowana. U nas nieste- ty nie. Przez długie lata tzw. oświadczenia pro futuro były traktowane jako niedopusz- czalne z tej mianowicie przyczyny, że były wyrażane bez świadomości sytuacji, w któ- rej mają spowodować skutki prawne. Są już natomiast orzeczenia Sądu Najwyższego, w których nakazuje się honorowanie takie- go oświadczenia, a nadto w obecnych pra- cach zespołów powołanych przez Ministra Sprawiedliwości toczą się ustalenia doty- czące dopuszczenia tak oświadczeń pro futuro, jak i pełnomocnictw na wypadek utraty świadomości. Jeżeli pacjent jest pełnoletni, nieubezwłasnowolnio- ny i w kondycji mentalnej pozwalającej na świadome podejmowanie decyzji dotyczących swojego zdro- wia i życia, to wyższe dobro stanowi wola chorego. Obowiązkiem lekarza jest ją uszanować, nawet jeżeli będzie to wymagało odstąpienia od czynności ratu- jących życie. Urodzeni za wcześnie Zwróciłem się do ZUS-u z wnioskiem o ponowne przeliczenie mojej emerytu- ry poprzez uwzględnienie rekompensaty za pracę w warunkach szkodliwych. Odpo- wiedź, jaką dostałem, brzmi: „Odmawia- my przyznania rekompensaty, ponieważ nie jest Pan ubezpieczonym urodzonym po 31.12.1949 r.” Zdziwiłem się, bo od 1971 r. do końca mar- ca 2013 r., czyli przez 42 lata, pracowałem jako anestezjolog i przez 40 lat w Oddziale Intensywnej Terapii. Sięgnąłem do Konstytucji i tu w artykule zapisano: Art. 32. 1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. 2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. Po przeczytaniu tego zapisu doszedłem Piszę ten tekst do seniorów i dla seniorów. Chciałbym podzielić się informacją o tym, jak traktuje się seniorów – lekarzy w Rzeczypospolitej Polskiej. do wniosku, że seniorzy są jednak dyskry- minowani ze względu na wiek. Żeby było ciekawiej, to zacząłem czytać akty prawne dotyczące pracy w warunkach szkodliwych i znalazłem Rozporządzenie Rady Ministrów z 7 lutego 1983 roku, gdzie wWykazie A w dziale XII zapisano: 1. Praca w Oddziale OIOM i anestezjologii, psychiatrii, odwykowych, onkologicznych, ostrych zatruć. 2. W zespołach operacyjnych dyscyplin zabiegowych oraz lekarzy stomatologów. 3. Prosektoriach, anatomopatologów, histo- patologów i medycyny sądowej. 4. W zespołach pomocy doraźnej. 5. W domach pomocy społecznej. Rozporządzenie to obowiązywało i w latach następnych do 1999 roku. Ci „wstrętni” komuniści, jak widać, szanowali ciężką pracę lekarzy. Nadeszły jednak inne czasy i aktualne zapi- sy o pracy w warunkach szkodliwych doty- czą lekarzy, którzy pracują: – w zespołach ratownictwa medycznego, – w oddziałach psychiatrycznych i lecze- nia uzależnień w bezpośrednim kontakcie z pacjentem, – w zespołach operacyjnych dyscyplin zabiegowych i anestezjologii w warunkach ostrego dyżuru. Konia z rzędem temu kto wyjaśni co to są warunki ostrego dyżuru. Według NFZ, każdy szpital pełni dyżur cało- dobowy, czyli dyżur ostry, bo nie wiadomo kiedy do szpitala trafi pacjent wymagający natychmiastowej operacji czy innego dzia- łania ratującego życie. Zapisy Ustawy „pomostowej” z 2008 roku i powoływanie się na nie przez ZUS są dla takich, którymnie chce się pracować, a to Ci są nagradzani przez ustawodawcę, a nie ludzie, którzy ciężko pracowali w warun- kach szkodliwych przez kilkadziesiąt lat. OPINIE Wojciech Majewski anestezjolog
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5